Krzysztof Krawczyk nie weźmie udziału w #hot16challenge2 z powodów zdrowotnych

Krzysztof Krawczyk prosi, by nie namawiać go do udziału w akcji #hot16challenge2. Artysta tłumaczy to problemami zdrowotnymi.

“Jeżeli tak Wam zależy Kochani na moim zdrowiu to nie namawiajcie mnie do działań, które jest mi trudno podjąć, szczególnie w warunkach kwarantanny. Kwalifikuję się do stopnia wysokiego zagrożenia w obecnej walce z koronawirusem. Odizolowaliśmy się od świata zgodnie z zaleceniem lekarza. Jesteśmy sami z Ewą w domu, która przejęła wszystkie obowiązki od osób, które nam pomagały.” – tłumaczy wokalista i dodaje:

fot. materiały prasowe

“(…) nie miejcie do mnie żalu, że nie wziąłem udziału w akcji 16 wersetów, bo nie mam w domu warunków ,a studio w którym tylko nagrywam mieści się w Poznaniu czyli 280 km od mego domu. Nie złamię rygorów jakie narzucił mi lekarz. Zresztą widzę,ze znakomicie to przebiega bez mego udziału. Jak tylko powstaną warunki dogram swoje.”

Trudna sytuacja spowoduje zapewne przełożenie najnowszej płyty “Horyzont”, która miała ukazać się jesienią tego roku.

Studyjną dyskografię Krzysztofa Krawczyka zamyka album z 2017 roku – “Wiecznie młody. Piosenki Boba Dylana”.

Krzysztof Krawczyk wykonuje tylko najlepsze piosenki, a jego własny repertuar wzbogaca klasyka muzyki popularnej, czy będą to ponadczasowe polskie przeboje, czy na przykład utwory Leonarda Cohena. Ten wiecznie młody artysta już dawno planował nagranie albumu z piosenkami mistrza, Boba Dylana. Niedawnego noblisty, chociaż to tylko zbieg okoliczności – Krzysztof Krawczyk planował tę płytę od co najmniej kilku lat.

Bo, jak sam powiedział polski piosenkarz, w utworach Boba Dylana odnajduje jednocześnie “tajemnicę i prawdę”. Piosenkarz zaprosił do współpracy dwie osoby kluczowe do powstania projektu. Pierwszą z nich jest Daniel Wyszogrodzki, tłumacz i znawca twórczości Dylana. Drugą – Wiesław Wolnik, aranżer i muzyk, odpowiedzialny za brzmienie albumu (jego dziełem jest płyta “Tańcz mnie po miłości kres” z utworami Leonarda Cohena).

Zarówno tłumacz, jak i aranżer asystowali piosenkarzowi w wyborze repertuaru.

 

Dodaj komentarz