Gitarowa energia. Maciek Raczkowski prezentuje utwór “Bo, kocham las” [RECENZJA]

“Bo, kocham las” to tytuł około bluesowego singla Maćka Raczkowskiego, który powstał we współpracy z muzykiem Michałem Sołtanem.

Trzeba przyznać, że debiutancki singiel Maćka Raczkowskiego jest niezwykle stylowy. Utwór “Bo, kocham las” został ukierunkowany bluesowo, choć tak naprawdę jego brzmienie nie jest wcale zbyt oczywiste. Znajdziemy tu motywy, które wykraczają poza faktyczną konwencję, gdzie rockowy nerw pobudza wyraźnie ukształtowaną linię melodyczną, całkiem sprawnie poprowadzoną przez samego wokalistę. Można odnaleźć w tym popową lekkość, a może nawet odrobinę folkowej wytrawności. W każdym razie słychać że artysta poszukuje swojej drogi artystycznej, choć już teraz wiele zmyślnie zaprezentowanych elementów, przemawia na korzyść jego debiutanckiej propozycji. Na pewno ważne jest to, że całość opiera się na żywym brzmieniu gitar.

To one tworzą organiczną formę całości, podkreślając przy tym emocjonalną, dosyć swobodnie podaną treść piosenki. Dzięki współpracy z Michałem Sołtanem, mającym ogromny wpływ na kompozycję (gitary, produkcja, aranżacja), powstał rasowy numer, który ugruntował się na ponadczasowym klimacie, choć równie ważne miejsce zajmuje w tym przypadku elokwencja muzyczna. Może nie ma w tym nic niezwykle oryginalnego, ale bazowanie na tym, co niezmiennie stanowi o wartości muzyki rozrywkowej, także musi być umiejętne. A w tym przypadku nie można odmówić obu artystom wyczucia i zawodowstwa. Dlatego inspiracje bluesem lat 70. nie są niczym złym. Do tego dochodzą fajnie wkręcone motywy brassów, które muzycznie rozbudowują samą kompozycję.

Maciek Raczkowski śpiewa o tym, co stanowi dla niego oczywistą ważność, ale robi to w wyszukany sposób, nawet jeśli sam przekaz jest bezpośredni, niezawoalowany jakimiś metaforami. Gdy do tego weźmiemy pod uwagę szorstki, rasowo prezentujący się głos wokalisty, to utwór “Bo, kocham las” nabierze jeszcze więcej kolorytu. Forma przyjęta przez artystę jest co najmniej przekonująca, bo słychać, że jest to muzyka, która gra głęboko w jego duszy. I tym przede wszystkim wygrywa, bo przecież na dobrego, choć szeroko okrojonego bluesa wciąż jest wiele miejsca na polskim rynku muzycznym.

[rec. Łukasz Dębowski]

*****

“Mieszkam w takim fajnym miejscu, że wychodząc z domu z każdej strony mam las i o tym konkretnym lesie jest ta piosenka. To co widzę i słyszę, to obraz, który zamieniam na słowa i muzykę” – mówi Maciej Raczkowski.

Utwór zapowiada debiutancką płytę, która ukaże się jeszcze w 2023 roku.

Utwór “Bo, kocham las” udowadnia, że na debiut i realizowanie pasji jaką jest muzyka nigdy nie jest za późno. Maciek Raczkowski od wielu lat jest współwłaścicielem firmy produkującej zabawki, ale muzyka i miłość do gitary towarzyszy mu od zawsze. Pisanie i komponowanie to jego pasja realizowana do tej pory głównie dla siebie i dla najbliższych, przyszedł jednak moment, w którym postanowił, że odważy się tym co tworzy podzielić szerzej i tym samym zachęcać innych do spełniania swoich marzeń. 

“Na gitarze zacząłem grać już dawno, jeszcze w szkole podstawowej. Pierwszą konkretną muzykę ułożyłem do wiersza, którego miałem nauczyć się na pamięć. Przy dźwiękach gitary  lepiej wchodziły słowa “Bez tej miłości nie można żyć” Wisławy Szymborskiej. Potem pojawiło się oczywiście śpiewanie przy ognisku dla mojej dziewczyny, następnie żony. Układałem własne słowa i tworzyłem muzykę. Dalej spotkania z przyjaciółmi, coraz więcej śmiałości do prezentowania siebie i swojej twórczości. Przełamywanie tremy przed występami i zachęty ze strony słuchających, tym sposobem decyzja o poszerzeniu grona ewentualnych słuchających była coraz bliżej” – mówi Maciek Raczkowski.

Decyzja zapadła, kiedy Maciek poznał muzyka Michała Sołtana i z tego spotkania zrodziła się przyjaźń i powstał utwór “Bo, kocham las”.

“Nasze wspólne śpiewanie i granie dało mi do myślenia, że przecież to co od lat z pasji tworzę można nagrać na płytę. Mając za przyjaciela takiego zdolnego muzyka jak Michał poszedłem więc o krok dalej i powstała nowa wersja mojej piosenki zaaranżowanej przez Michała. Dźwięk gitary Michała, ta energia, to jest to! Echo i śpiew ptaków dodaje warstwie muzycznej realizmu i pozwala na chwilę przenieść się w wyjątkową i relaksującą przestrzeń lasu” – mówi Maciek Raczkowski.

Dźwięk i brzmienie w utworze “Bo, kocham las” odzwierciedla to, co towarzyszy Maćkowi przez całe życie – wychował się na muzyce Breakout, Deep Purple, Led Zeppelin, która zagościła na zawsze w jego sercu. W piosence przekazany jest nastrój, który spotkać można tylko w lesie – spokój, zieleń, zapach, odpoczynek, świeże powietrze.

Powinniśmy za to kochać las, powinniśmy go szanować, bo to wyjątkowy ekosystem, który tak jak człowiek ma prawo żyć i jest nam niezbędny do życia” – dodaje Maciek Raczkowski

Na okładce singla znalazła się akwarela autorstwa wybitnego malarza Alexandra Bobryshev’a.

fot. Katarzyna Raczkowska

 

fot. okładka singla

Jedna odpowiedź do “Gitarowa energia. Maciek Raczkowski prezentuje utwór “Bo, kocham las” [RECENZJA]”

Leave a Reply