10. najpopularniejszych piosenek Krzysztofa Krawczyka

W wieku 74 lat zmarł Krzysztof Krawczyk, wokalista, kompozytor, gitarzysta. Jego dorobek artystyczny jest ogromny i obejmuje kilkadziesiąt nagranych płyt. Wiele piosenek Krawczyka stanowi niekwestionowaną klasykę polskiej muzyki rozrywkowej. Wybraliśmy 10. najpopularniejszych utworów, które przetrwały próbę czasu, do dziś będąc znaczącymi przebojami wokalisty.

fot. materiały prasowe

10. “Byle było tak”. Piosenka pochodzi z płyty “Rysunek na szkle”, wydanej w 1976 roku.

Muzyka przyszła łatwo (choć trudno odmówić Wojciechowi Trzcińskiemu talentu), za to z tekstem już tak łatwo nie poszło. Sięgnięto po sprawdzonego autora Jerzego Kleynego. Sprawdzonego, bo napisana przez obydwu panów piosenka „Odpływają kawiarenki” stała się wielkim przebojem więc szlaki do sukcesu zostały przetarte. Nic z tego.

Wyrywanie tekstów od Jurka, to była cała procedura, opowiada kompozytor. Trwała miesiącami. Wynajdował dziesiątki pretekstów, żeby usprawiedliwić opóźnienie, kajał się, przepraszał, wreszcie, bywało, zjawiał się na godzinę przed nagraniem, żeby z czterech różnych kartek skleić ostateczną wersję. Z „Byle było tak” było jeszcze gorzej. Nie doczekawszy się tekstu wyjechałem za granicę. Jurek chcąc pokazać, że wziął się za robotę, przesłał, czy przedyktował, tak zwaną „rybkę” czyli luźny zestaw słów odpowiadający rytmowi piosenki. Tymczasem czekało już studio, ktoś czegoś nie dopatrzył i na skutek tego przekłamania nagrano to co napisał Kleyny. Wróciłem z zagranicy, Jurek mówi, że ma gotowy tekst, a ja mu na to „Kochany, utwór nagrany, zarchiwizowany. Poszło”. Wtedy dowiedziałem się, że nagrano „rybkę”.

Piosenka okazała się szlagierem. Wydana na singlu z równie przebojowym „Rysunkiem na szkle” na lata ukształtowała „Nowego Krawczyka”. Czy to tylko zasługa talentu autorów i wykonawcy? Wojciech Trzciński dodaje: grała orkiestra Miliana, niestety w bardzo okrojonym składzie, ale za to był genialny chór. Czterech chłopaków, cztery dziewczyny, a może i więcej. Cały cymes, cała przebojowość tego utworu bierze się stąd, że genialny, mocny wokal Krawca, wsparty jest tym chórem. Dumny jestem z tego, bo ten chór sam napisałem i zaaranżowałem. I to dopiero tak „światowo” zabrzmiało. (cyt. Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki).

 

9. “To, co dał nam świat”. Słowa tego niezapomnianego przeboju Krzysztofa Krawczyka napisał Lech Konopiński – poeta i satyryk, autor tekstów przebojów śpiewanych przez najlepszych polskich wykonawców. Wspomniana piosenka powstała w roku 1979 (skomponował ją Jarosław Kukulski), ale tak naprawdę odkryto ją w radiu dopiero rok później i jej przejmujące słowa skojarzono z przedwczesnym odejściem Anny Jantar.

 

8. “Pamiętam Ciebie z tamtych lat”. Piosenka w 1978 roku trafiła na album “Jak minął dzień”. To był okres wielkiego powrotu „Krawca”. Po rozstaniu z Trubadurami, nieudanych próbach śpiewania rosyjskich romansów, artysta wydawało się „stracony”, królował na polskiej estradzie. Niemała w tym zasługa Wojciecha Trzcińskiego, kompozytora, a także przez pewien czas menedżera piosenkarza.

 

7. “Mój przyjacielu”. Utwór został nagrany na wspólną płytę Krawczyka z Goranem Bregovicem. “Daj mi drugie życie” to album studyjny, który ukazał się 27 sierpnia 2001 roku.

 

6. “Bo jesteś ty”. To był wielki powrót Krawczyka w nowej odsłonie. Młodzi twórcy pomogli stworzyć artyście album, który połączył pokolenia i przyniósł zasłużony sukces wokaliście. Rok 2002. Również w 2002 roku materiał uzyskał nominację do nagrody polskiego przemysłu fonograficznego Fryderyka w kategoriach Produkcja muzyczna roku i Album roku – pop. Nominację w kategorii Piosenka roku uzyskała także pochodząca z płyty kompozycja „Bo jesteś ty”. Słowa i muzykę napisał Przemek Myszor (Myslovitz).

 

5. “Jak minął dzień”. To tytułowy utwór z płyty “Jak minął dzień”. Przypomnijmy. W tamtym czasie Wojciech Trzciński był opiekunem artystycznym, a nawet menedżerem Krawczyka. Piosenkarz po rozstaniu z Trubadurami i eksperymencie ze śpiewaniem poezji Jesienina, wychodził na prostą. Pierwsza wspólna piosenka „Byle było tak” okazała się sukcesem i teraz dobrze byłoby to pociągnąć. Nie chciał Ludwik Starski do filmu? Trudno. Trzeba to nagrać i puścić do radia.

Tym bardziej, że w Poznaniu pojawił się zespół muzyków, którzy palili się do roboty. To dosyć znana historia. Przy miejscowym oddziale telewizji działała orkiestra Zbigniewa Górnego, na skutek jakiegoś konfliktu dyrektor Estrady Wielkopolskiej także zapragnął mieć orkiestrę. Jej utworzenie powierzył młodemu puzoniście Aleksandrowi Maliszewskiemu. Ten „wyjął” z zespołu Górnego „serce” czyli sekcję rytmiczną, doangażował młodzież muzyczną i utworzył Alex Band. Dzięki nagraniom z Krawczykiem mogli wypłynąć na szerokie wody. I wypłynęli. Rok 1978. (cyt. Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki).

 

4. “Chciałem być”. To drugi utwór z płyty “…bo marzę i śnię” w naszym zestawieniu (obok “Bo jesteś ty”). Muzykę skomponował Robert Gawliński, a słowa (któż nie pamięta “chciałem być marynarzem…”) napisał Maciej Maleńczuk.

 

3. “Za Tobą pójdę jak na bal”. W 1987 roku piosenka ta została wydana na płycie “Wstaje nowy dzień” wydanej przez Wifon.

 

2. “Trudno tak (razem być nam ze sobą…)”. Ten duet przeszedł do historii, a niemożliwe stało się możliwym. Edyta Bartosiewicz, która wtedy nie nagrywała i nie występowała publicznie zdecydowała się napisać piosenkę dla Krawczyka. Piosenka znalazła się na albumie “To, co w życiu ważne”. Rok 2004.

 

1. “Parostatek”. Utwór szlagierowy, który do dziś zna wiele pokoleń. Piosenka znalazła się na płycie “Rysunek na szkle” wydanej w 1976 roku. Autorem słów jest Tadeusz Drozda.

Droździe nie było żal piosenki, mógł sobie napisać podobnych na poczekaniu wiele. Lubił wszakże wozić z sobą niewielkie archiwum, żeby w razie czego zatkać dziurę w jakimś programie. Miał taką teczkę z różnymi starami kawałkami, gdzieś w połowie lat siedemdziesiątych, kiedy już jako pojedynczy członek Kabaretu Elita pojechał w kolejną trasę po Polsce. To była estradowa składanka. W ekipie znalazł się Krzysztof Krawczyk. Dopiero co rozstał się z zespołem, wspomina Drozda i jako „Samotny Trubadur” nie bardzo wiedział co z sobą robić. Miał przez jakiś czas kabaretowe ambicje. Uzewnętrzniał je w dziwny i zaskakujący sposób. Śpiewał poezję Jesienina. Któregoś dnia przyszedł do mojego pokoju, zaczął przeglądać to moje podręczne archiwum, aż dotarł do „Parostatku” i w jednej chwili powiada: – Kurde, ale piosenka!

W ciągu paru chwil, na poczekaniu wymyślił motyw przewodni, chwycił kartkę i tyle go widziałem. Nie minęło wiele czasu, byłem na koncertach w Poznaniu, a on przychodzi za kulisy, wręcza mi long play, a na nim „Parostatek”. Zaaranżowany i obrobiony przez Jerzego Miliana, teraz wraz z Krawczykiem podpisanego jako współtwórca muzyki. Od razu powiem, w ogóle mi się ta muzyka nie podobała, ale ze mną tak jest, jak coś mi się nie spodoba, albo nie smakuje, na przykład wino, to rodzina zamawia od razu parę skrzynek, bo to znaczy, że jest znakomite. (cyt. Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki).

 

Dodaj komentarz