Koncert zespołu Mikromusic w łódzkim Klubie Wytwórnia [FOTO+RELACJA]

Mikromusic to jeden z pierwszych zespołów, które powróciły na scenę po długim “zamrożeniu” koncertów. 14 lutego, w łódzkim Klubie Wytwórnia, grupa zaprezentowała kilka największych przebojów, ale także część albumu “Kraksa”, który ukazał się w ubiegłym roku.

fot. Tomasz Kozłowski

Nie od dziś wiadomo, że Natalia Grosiak posiada dar czarowania swoim głosem, który z każdym rokiem porusza coraz większą liczbę odbiorców muzyki Mikromusic. Ten koncert był magiczny nie tylko ze względu na głęboki klimat piosenek, ale też dlatego, że był to jeden z pierwszych koncertów, w których mogliśmy uczestniczyć po wielu tygodniach covidowego zamrożenia kultury.

Co najmniej przekonująco wypadł repertuar z bardziej różnorodnego albumu “Kraksa”, który premierę miał 25 września 2020 roku. Szczególnie dobrze prezentowały się opowieści Grosiak osnute muzyką w utworach: “A ja co?”, “Najlepsza”, “Operacja na otwartym sercu” (ahh te vintage’owe klawisze i piękne szarpnięcia gitar) i nostalgiczna “Łajka”. Nie zabrakło też bardziej popularnych piosenek zespołu, na które od zawsze publiczność czeka podczas ich występów na żywo, tj. skromnie zaprezentowanego “Takiego chłopaka”, totalnie obezwładniającego kawałka “Na krzywy ryj”, niemniej urokliwego “Tak tęsknię” i “Bezwładnie”. Właściwe ta koncertowa przygoda mogłaby trwać znacznie dłużej niż 90 minut, bo przebywanie ze świetnie zagraną muzyką grupy to emocjonalna uczta. Tym bardziej, że forma Mikromusic była na najwyższym poziomie.

 

Najnowsza płyta Mikromusic pod tytułem „Kraksa” opowiada o miłości. O miłości bezwzględnej, do własnej osoby, wewnętrznego dziecka, przyjaciół, psa, o miłości przeszłej, toksycznej, naprawionej. Muzycznie Mikromusic trzyma się cały czas lat 80-tych i 60-tych. Tekstowo jest jak zawsze: i melancholijnie i zabawnie. Tytułowa Kraksa to pies Natalii Grosiak. Natalia adoptowała Kraksę 15 lat temu. Kraksie poświęcona jest też ostatnia piosenka na płycie, w której wokalistka powoli żegna się ze swoim psem.

 

Dodaj komentarz