Minmal Blood – “Tradycyjne pieśni o kobietach i krwi”

Nasz ocena

Płyta “Tradycyjne pieśni o kobietach i krwi” projektu Minimal Blood, powstała z fascynacji polskimi balladami i pieśniami dziadowskimi o kobietach i krwi. Album ukazał się pod koniec 2018 roku. Zachęcamy do zapoznania się z naszą recenzją tego albumu.

Recenzja płyty “Tradycyjne pieśni o kobietach i krwi” – Minimal Blood (Wood And Mood, 2018)

Minimal Blood i ich “Tradycyjne pieśni o kobietach i krwi” to projekt zdecydowanie niszowy. Ten album to inspiracja tradycyjnymi polskimi balladami i pieśniami dziadowskimi, opowiadającymi o losach kobiet.

Całość została podana w surowej formie muzyki folkowej. Nie do końca przystępnej, czasem wręcz odpychającej ziemistym brzmieniem. Jednak dla miłośników takiej muzyki podejście do tematu będzie jak najbardziej właściwe.

Zespół Minimal Blood tworzą wybitni muzycy, którzy czerpiąc z tradycji, potrafili przedstawić te kompozycje w wytrawnej, wciąż niewyczerpanej formule. W skład wchodzą: odpowiedzialna za koncept płyty Maja Miro-Wiśniewska – wykonująca współczesną muzykę na fletach historycznych, Kasia Kadłubowska – wibrafonistka i perkusistka zanurzona w minimalizmie tworzącym pewien koncept, Paweł Grochocki – śpiew tradycyjny i Paweł Odorowicz – altówka. O tyle jest to ważne, że wszystkie te instrumenty usłyszymy w pieśniach, nadając im tego tradycyjnego brzmienia.

Poszczególne utwory ( a jest ich siedem) wymagają pewnego skupienia i też zapoznania się z tematem. Wtedy łatwiej będzie nam dotrzeć do sedna tych kompozycji. Często wisi nad nimi chmura ciężkiego, trudnego do przyswojenia, grobowego chłodu (“Na Podolu biały kamień”), ale bywa też nieco inaczej, bardziej żwawo (“Tam w Krakowie na rynkowie”). Jak sama nazwa projektu wskazuje, mamy do czynienia z minimalizmem. Celowo odrzucono sugerujące coś aranże, by na pierwszy plan wysuwały się historie i treściwe dźwięki wydobyte z poszczególnych instrumentów.

Właściwie gdyby przenieść te pieśni na scenę, byłyby zapewne całkowitym odzwierciedleniem, tego co usłyszymy na albumie. Teksty noszą wprost opowiedziane historie, które w dzisiejszych czasach można odbierać bardziej metaforycznie. Nietrudno odnaleźć w nich kobiecą emocjonalność oraz podejście kobiet do miłości, nieszczęścia, czasem też bezradności.

“Tradycyjne pieśni o kobietach i krwi” to płyta dla wielbicieli gatunku i poszukiwaczy wartości w muzyce folkowej. To także warta odnotowania przygoda dla ceniących tradycyjne brzmienia. Dla innych ten krążek może być trudny do zaakceptowania, bo nie nosi żadnych śladów współczesności.

Łukasz Dębowski

 

Dodaj komentarz