Wspomnienie pierwszej solowej płyty “Nielot” Króla

Nasz ocena

Ostatni czas należy do Króla. Kolejne solowe płyty, udział w Męskim Graniu, nagrody… Z tej okazji postanowiliśmy przypomnieć pierwszy album artysty. “Nielot” ukazał się w 2014 roku nakładem Thin Man/Rockers.

Solowy album lidera UL/KR. Błażej Król mieszając w jednym sosie elektronikę, ambient i wątki szeroko pojętego indie, tworzy mieszankę jedyną w swoim rodzaju.

Recenzja płyty “Nielot” – Król (2014)

Król i jego pierwsza solowa odsłona “Nielot” to zdecydowane uderzenie w rozmarzoną melancholię. Całość jawi się subtelnie choć poszyta jest wytrawną, chwilami surową elektroniką. Jeżeli ktoś kojarzy zespół UL/KR będzie wiedział czego może spodziewać się po Błażeju Królu.

fot. materiały prasowe

W tle pobrzmiewają jednak wciąż gitary, nadające bardziej alternatywnego kolorytu całości. Ten krążek to nie jest rzecz spektakularna, mająca na celu dotrzeć do szerokiego grona słuchaczy. Choć trzeba przyznać, że Król solowo jest nieco bardziej nostalgiczny, co może przyciągnąć uwagę nowych odbiorców jego muzyki.

Zimna elektronika wybudza nas ze spokoju panującego na tej płycie, choć i tak najlepiej słucha się “Nielota” po zmroku. Już otwierający album “A więc teraz” przygotowuje nas na zetknięcie z twórczością zupełnie nieprzystosowaną do targetów radiowych. Nie odnajdziemy tu namiastki przeboju, utartych ścieżek piosenkowych, cyklicznie powielanych schematów.

Wszystkie kompozycje pasują do siebie, niczym części prostej do złożenia układanki. “Powoli” snuje się właśnie w czymś na wskroś leniwym i bardzo klimatycznym. Zresztą podobnie jest w kawałku pt. “Ciepło”. I gdy tak płynąc w lekkim odrealnieniu, docieramy do hipnotycznego utworu pt. “Szczenię”, które zamyka album. Tych niespełna 30 minut mija bardzo szybko i okazuje się, że niedosyt zmusza do ponownego odtworzenia płyty, co jest najlepszą rekomendacją dla solowego projektu Króla.

Niezwyczajne spojrzenie na muzykę z kręgu sentymentalnej i nieco wytrawnej elektroniki nie nudzi się po kolejnym przesłuchaniu. Prócz ambietowego brzmienia i błyskotliwego operowania barwą dźwięków jest również miejsce dla słuchacza i jego przemyśleń. Ta przestrzeń cały czas rezonuje z przekazem niezwykle oryginalnego Króla.

Łukasz Dębowski

 

“Błażej Król to jednoosobowy fenomen. Najpierw w duecie UL/KR, a obecnie jednoosobowo sprawia, że termin “piosenka poetycka” przestaje się konotować w głowie polskiego słuchacza ze swetrzastym obciachem. Mieszając w jednym sosie elektronikę, ambient i wątki szeroko pojętego indie, tworzy mieszankę jedyną w swoim rodzaju. Na tle tej mieszanki wychwytuje jakąś esencję egzystencjalnej rozterki współczesnego trzydziestolatka – duszę i nerwy potrzaskane przez złe relacje międzyludzkie, jeszcze gorsze narkotyki, codzienny niepokój. Nie wiem jak Państwo, ja kupuję to w całości, a nawet odrobinę się identyfikuję, tak, jak moi rodzice kupowali i identyfikowali się z Grzegorzem Ciechowskim.” – Jakub Żulczyk

 

KRÓL “Nielot”

PREMIERA: 21 marca 2014

Lista utworów:

1. A więc teraz
2. Wczoraj
3. Powoli
4. Ciepło
5. Żar
6. Ćmy
7. Godzina
8. Szczenię

 

fot. okładka płyty

 

Dodaj komentarz