Trasa Helsinki Tour vol. 2 i koncert w łódzkiej Wytwórni [RELACJA+FOTO]

Trasa Helsinki Tour vol. 2 Darii Zawiałow trwa w najlepsze! I mimo, iż jeszcze się ona nie skończyła to mogliśmy dowiedzieć się już o trzeciej części tej trasy, która rozpocznie się już 25 stycznia w Siemianowicach Śląskich. My jednak skupimy się na mikołajkowym wieczorze i koncercie Darii, który miał miejsce 6 grudnia w łódzkim klubie Wytwórnia.

Już od samego początku można było zakładać jedno. Będzie grubo. A to za sprawą sold outu koncertu i zgromadzonej pod sceną publiczności, której liczebność wynosiła ponad 1800 osób! Przywitana gromkimi brawami i okrzykami Daria wraz z zespołem w składzie Tomasz Kaczmarek, Michał Kush, Tomasz Brzozowski, Łukasz Dmochewicz i Piotr Rubik rozpoczęła występ od uwielbianej przez słuchaczy „Szarówki”.

fot. Łukasz Dębowski (oprawa Tomasz Kozłowski)

Plan na początek wydarzenia był prosty. Rozbudzić publiczność przyzwyczajoną do zimowych, długich, leniwych wieczorów, podczas których pierwsze skrzypce gra ciepła herbata, koc i książka. To zdecydowanie się udało, gdyż już po krótkiej chwili publiczność zaczęła współtworzyć koncert i zachowywać się jak jeden organizm. Kiedy udało się już zaangażować uczestników do wspólnej zabawy przyszedł czas na zaprezentowanie tej mniej znanej części repertuaru z „Helsinek”.

Doświadczyć mogliśmy chociażby tytułowych „Helsinek”, „Płynnego Szczęścia” czy zdecydowanie najlepszego utworu tej płyty, czyli „Gdybym Miała Serce”. I choć sinusoida się nam odbiła i wracaliśmy powoli do dynamiczniejszych utworów, to koncert już nie był taki jak wcześniej. Byliśmy w świecie, do którego zabrała nas Daria. Byliśmy w Helsinkach, mieście gdzie przecież „Muminki się cieszą radością i życiem…”, czyli tym czym my też powinniśmy zwieńczać każdy dzień.

Namawiająca uczestników na pogo Daria nic nie wskórała i najbardziej szalony utwór „Helsinek”, czyli „Nie Dobiję Się Do Ciebie” odbył się bez tej rozpowszechnionej, koncertowej zabawy. Ważnym punktem wydarzenia było wykonanie „Lwów”, przywodzących na myśl czasy pierwszej płyty i bardziej kameralne koncerty wokalistki. Ekskluzywnym zakończeniem wieczoru było zaprezentowanie utworów „Kundel Bury” oraz „Hej Hej”. Ten drugi bije aktualnie rekordy popularności na YouTube, Spotify oraz lokalnych stacjach radiowych. Osobliwym pożegnaniem z publicznością był jednak „Freddie” pozwalający nam odpłynąć myślami gdzieś daleko poza łódzki klub.

Grzechem byłoby nie wspomnieć także o coverach stanowiących istotną część wydarzenia. Już po raz kolejny usłyszeć mogliśmy „Szare Miraże” Maanamu, bez których obecnie trudno wyobrazić sobie koncert Darii, „With or Without You” U2 oraz bezkonkurencyjne wykonanie „Rape Me” Nirvany. Taki wybór utworów do setlisty zdecydowanie pomógł artystce interesująco przeprowadzić słuchacza przez ten wieczór oraz zapewne zachęcił do sprawdzenia twórczości wokalistki wszystkich tych, którzy z jej twórczością nie byli jeszcze dobrze zaznajomieni. Chociaż trudno uwierzyć, że jeszcze tacy są, bo większość piosenek była wyśpiewywana od początku do końca przez zgromadzonych tłumnie fanów.

Mateusz Kiejnig

 

Dodaj komentarz