Hash Cookie – “Dom” [RECENZJA]

Nasz ocena

Hash Cookie to czwórka przyjaciół z małej miejscowości, których połączyła miłość do muzyki. Ich akustyczne brzmienie, szczere i pełne uczuć piosenki sprawiły, że szybko powstał wokół nich szum. Poznajcie ich debiutancki album “Dom”, który ukazał się pod naszym patronatem medialnym. Poniżej znajdziecie recenzję ich albumu.

Recenzja płyty “Dom” – Hash Cookie (Agencja Muzyczna Polskiego Radia, 2019)

Jeśli jeszcze o nich nie słyszeliście, to czas nadrobić zaległości! Zespół Hash Cookie debiutuje albumem „Dom”, który jest efektem wygranej w konkursie radiowej Trójki “Start NaGranie”.

Grupa ma także na koncie sukcesy na innych festiwalach (FAMA, Scyzoryk, Wrocławski Festiwal Form Muzycznych). Ważniejsza jest jednak jakość ich muzyki, która wynika z akustycznych, prostych, ale jakże bezpretensjonalnych brzmień. W ich piosenkach można znaleźć wiele naleciałości muzycznych – od folku, wysmakowanego popu, aż po gitarowe i jazzujące drobiazgi, które dodają charakteru muzyce Hash Cookie.

Całość przybrała bardzo żywą formę i nie zakłóca jej nawet dodany z dużą rozwagą syntezator („Galaktyczna”). Nie bez znaczenia jest to, że producentem płyty został NOON. Wybór może wydawać się zaskakujący, bo artysta znany jest raczej jako współautor odległych od muzyki Hash Cookie projektów. Tworzył przecież m.in. płyty z Pezetem, czy eksperymentował w duecie HV/NOON. Tutaj jego praca skupiła się na wydobyciu z tej na pozór vintage’owej formy większej świeżości, lekkości i odrobiny współczesności. I to się udało. Z jednej strony mamy do czynienia z totalnie niemodnym graniem, a z drugiej – całość prezentuje się bardzo dobrze w dzisiejszej rzeczywistości muzycznej.

Duża w tym jednak zasługa samego zespołu, który posiada zdolność do tworzenia swobodnych miniatur muzycznych. Często bardzo spokojnych, ale trzeba przyznać, że ta „balladowość” wypada bardzo ujmująco („27.07”, „Kolor melanż”). W piosenkach usłyszeć można zminimalizowane do konieczności brzmienie instrumentów – ukelele, cajon, kontrabas.

Pomimo, że takie granie nie jest w żaden sposób odkrywcze, to ciężko do czegoś się przyczepić. Powstał całkiem udany album zespołu, który zdecydowanie zasługuje na szersze zauważenie. Płyta „Dom” to odtrutka na przeforsowanie muzyczne, które atakuje nas z różnych stron. Słuchać do woli! Tym bardziej, że nie znudzi nam się ich muzyka nawet po wielokrotnym przesłuchaniu.

Łukasz Dębowski

 

Tracklista:

1. Triola
2. Dziecinnie prosta piosenka
3. 27 lipca
4. Galaktyczna
5. Kolor melanż
6. Na wspak
7. Dom
8. Słowna barykada
9. Skutki milczenia
10. Związek X
11. Taki dom
12. Daj poleniuchować

Dodaj komentarz