Dożył 25 lat i nie będzie nic zmieniał, czyli recenzja nowej płyty Mateusza Holaka

Nasz ocena

Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał” to drugi solowy album Holaka. Mateusz zaprosił fanów do wglądu w proces kończenia płyty, prezentując im kolejne wersje okładki, tracklisty, a także zapraszając wybrańców na odsłuch miksów.

Całość powstała we współpracy producenckiej z Maxem Psują.

Na krążku usłyszymy gościnnie takie nazwiska jak: Włodi, Jan-rapowanie, Ralph Kaminski oraz Frosti Rege. Więcej w naszej recenzji.

Drugi długogrający krążek artysty „Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał” pojawił się 10 sierpnia tego roku nakładem własnym, przy pomocy Asfalt Distro. Tym razem jednak Mateusz zapowiedział premierę albumu, czyli inaczej niż przy wydaniu płyty „The Introvert”, która ukazała się niespodziewanie 14 lutego 2017 roku.

 

Płytę zapowiadało pięć singli. „Do zobaczenia, do jutra”, czyli utwór opowiadający o ostatnich latach w życiu Mateusza, o pierwszym aucie, o przeprowadzce, czy o tym jak dużo czasu poświęcił na stworzenie pierwszej solowej płyty. Żartem odnosi się też do swoich początków. A warto wspomnieć, że pierwsza płyta zespołu w którym zaczynał Mateusz tj. Kumka Olik została wydana w 2009 roku.

„Najlepsze Najgorsze Wakacje” feat. Ralph Kaminski – singiel, który nabił ponad 650 tysięcy odtworzeń na YouTube. Utwór bardzo ciepło przyjęty w grupie fanów Mateusza jak i Ralpha, mający bardzo chwytliwą melodię i świeży tekst.

„GTA” – piosenka będąca bardzo dobrym wyborem na otwierający płytę utwór. Jest ona opisem lat młodości Mateusza, kiedy to jedną z ulubionych jego rzeczy było granie na konsoli. Jak widać nawet o takich rzeczach da się pisać teksty. Liczy się pomysł i błyskotliwy tekst, do których Holak posiada dryg.

„Ćwiczenia z zapominania” – utwór wraz z promującym go klipem wyszedł wraz ze startem preorderu płyty. No i cóż można o nim powiedzieć. Po pierwsze to na pewno kawałek w typowej charakterystyce Holaka. Utwór niesie się na bardzo charakterystycznym flow, którego oryginalności mogą pozazdrościć mu niektórzy raperzy na polskiej scenie. A po drugie warstwa instrumentalna po prostu hipnotyzuje (zobacz teledysk). I przyznam, że po pierwszym przesłuchaniu byłem lekko zdegustowany, tak po którymś z kolei zacząłem ten utwór najzwyczajniej w świecie zapętlać.

„Kuzyn ziomka z podstawówki” feat. Włodi czyli kawałek, który swoją premierę wraz z teledyskiem miał w dniu premiery płyty. Numer posiada mocniejszą warstwę muzyczną, niż miało to miejsce w poprzednich singlach, a przy tym opisuje w tekście dość ciekawy problem pożyczania i zapożyczania się.

Poza singlami na płycie możemy znaleźć jeszcze dziewięć utworów, które bardzo spójnie zamykają się w klimacie płyty „Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał”. Na uwagę zasługują m.in. „Literki”, „Bluza”, „Smile”, czy „Niedoczekanie”.

Całokształt płyty można opisać słowem „progres”. Może nie da się tego wyczuć po pierwszym przesłuchaniu (mój przypadek), ale gdy poświęcimy jej więcej uwagi i przesłucha się ją przynajmniej 2-3 razy, to obraz w głowie całkowicie się zmienia.

Krążek jest dobrze zbalansowany pod względem brzmienia oraz klimatu, który przynosi jakieś emocje podczas odsłuchu. Mateusz opisuje na tej płycie swoje lata młodości, lata teraźniejsze oraz to, jak aktualnie wygląda mentalność ludzi. Zachowuje przy tym swój styl oraz oryginalność utworów.  I to właśnie owa oryginalność jest tym, co wyróżnia Mateusza na tle innych twórców w Polsce. A przecież w tego typu muzyce to właśnie ona jest najważniejsza. No może jeszcze poczucie rytmu i klimat. A z tego również można wystawić Holakowi ocenę bardzo dobrą.

Mateusz Kiejnig

Dodaj komentarz