Julia Rocka z podwójną premierą – „OPIUM” i „NIE POCIESZĘ CIĘ”

Julia Rocka prezentuje dwa kolejne utwory zapowiadające jej trzeci album „SAVOIR-VIVRE”. „OPIUM” oraz „NIE POCIESZĘ CIĘ” odsłaniają dalszy ciąg obranej przez artystkę drogi, w której mroczniejsza, bardziej elektroniczna stylistyka spotyka się z popową przystępnością.

fot. Miko Marczuk

Julia Rocka prezentuje dwa kolejne utwory zapowiadające jej trzeci album „SAVOIR-VIVRE”. „OPIUM” oraz „NIE POCIESZĘ CIĘ” odsłaniają dalszy ciąg obranej przez artystkę drogi, w której mroczniejsza, bardziej elektroniczna stylistyka spotyka się z popową przystępnością.

„OPIUM” to zdecydowanie spokojniejsza propozycja. Wolniejsze tempo oraz delikatny, momentami niemal szeptany wokal budują atmosferę nocnego powrotu z imprezy. Bohaterka sięga po telefon, by zadzwonić do kogoś, kto zawsze odbierze i zaoferuje pomoc, choć jednocześnie doskonale wie, że jego uczuć nigdy nie będzie w stanie odwzajemnić.

Centralnym motywem piosenki staje się metafora opium. Bohaterka działa na mężczyznę uzależniająco, jest świadoma siły swojego wpływu i wie, że jego przywiązanie ostatecznie prowadzi go do cierpienia. Nie próbuje jednak udawać, że może zaoferować mu coś więcej. Ta emocjonalna niejednoznaczność nadaje całości szczególny ciężar i sprawia, że relacja przedstawiona w tekście wymyka się prostym ocenom.

Zupełnie inną energię przynosi „NIE POCIESZĘ CIĘ”. Na pierwszy plan wysuwa się szybki, elektroniczny bit oraz bezpośredni przekaz. Rocka opowiada o zmęczeniu rolą powierniczki przyjaciółki, która wciąż popełnia te same błędy i ponownie szuka wsparcia. Kiedy cierpliwość się kończy, pojawia się potrzeba postawienia jasnych granic.

Piosenka pokazuje, że pomaganie bliskim również ma swoje granice, szczególnie gdy kolejne kryzysy wynikają z powielania tych samych schematów. Bezpośredniość przekazu dobrze współgra tutaj z dynamiczną warstwą muzyczną, nadając całości bardziej zdecydowany charakter.

Obie premiery wpisują się w kierunek, który Julia Rocka obrała na nowym etapie swojej twórczości. Mroczniejsza elektronika pozostaje przy tym osadzona w popowej formule, a warstwa tekstowa koncentruje się na skomplikowanych relacjach, emocjonalnych zależnościach oraz potrzebie wyznaczania własnych granic.

Album „SAVOIR-VIVRE” ma ukazać się na początku 2027 roku.


  • Leszek Kułakowski – „Poland, My Homeland” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej