
EWA KOC to nowa formacja stworzona przez absolutną czołówkę rodzimej sceny: Błażeja Króla, Dawida Tyszkowskiego, Kamila Patera, Kubę Staruszkiewicza i Wawrzyńca Topę, prezentuje swój pierwszy singiel „Zabierz mnie”.
fot. materiały prasowe
To debiut, który nie tylko przyciąga uwagę, ale wręcz uderza energią, pewnością i świeżością, jakiej dawno nie było w polskim gitarowym graniu.
Co ważne, zespół łączy tę nowoczesną, bezkompromisową estetykę z najlepszymi tradycjami nagraniowymi – instrumenty rejestrowane „na setkę”, na taśmę, w duchu organicznego, żywego grania. To podejście, coraz rzadsze na współczesnej scenie, dodaje muzyce autentyczności, surowej energii i charakteru, którego nie da się podrobić.
Singiel „Zabierz mnie” to mocny, bezkompromisowy numer, w którym wyrazisty tekst spotyka się z potężnym brzmieniem i charakterystyczną
dla całej piątki muzyczną dojrzałością. To muzyka, która porywa od pierwszych sekund – intensywna, emocjonalna i pełna charakteru. Słychać tu zarówno doświadczenie, jak i odwagę w eksplorowaniu nowych form.
Całość dopełnia dynamiczny teledysk, który wizualnie podkręca klimat utworu i pokazuje, że EWA KOC to projekt kompletny: przemyślany, nowoczesny i gotowy na duże sceny.
Debiutancki singiel jest pierwszą zapowiedzią albumu, który ukaże się jesienią 2026 roku. Jeśli ten utwór jest zwiastunem tego, co nadchodzi, możemy spodziewać się jednej z najważniejszych nadchodzących premier.
EWA KOC wchodzi na scenę z rozmachem i wszystko wskazuje na to, że zostanie na niej na długo.
„Istnieje część mnie, której nie pokażę światu” – Błażej Król [WYWIAD]





