,

Lunatic Soul – „Transition II” [RECENZJA]

Lunatic Soul, projekt multiinstrumentalisty i kompozytora Mariusza Dudy, prezentuje „Transition II” – wydawnictwo rozwijające materiał z okresu pracy nad albumem „Through Shaded Woods”, wzbogacone o premierową kompozycję „Realm Of The Weeping Willows”. Poniżej prezentujemy recenzję tego wydarzenia.

fot. okładka albumu

Nasza ocena:

Lunatic Soul, projekt multiinstrumentalisty i kompozytora Mariusza Dudy, prezentuje „Transition II” – wydawnictwo rozwijające materiał z okresu pracy nad albumem „Through Shaded Woods”, wzbogacone o premierową kompozycję „Realm Of The Weeping Willows”. Poniżej prezentujemy recenzję tego wydarzenia.

Recenzja płyty „Transition II” – Lunatic Soul (Mystic Production, 2026)

Lunatic Soul, czyli studyjny projekt muzyczny Mariusza Dudy, otwiera nowe drogi odbioru jego twórczości, co w momencie odejścia artysty z progrockowego Riverside nadaje jeszcze szerszy wymiar działalności solowej. I choć „Transition II” trudno traktować jako pełnowymiarowy album, otrzymujemy bogaty materiał, oscylujący wokół ambientu i folku o progresywnym posmaku, z wyraźnym naciskiem na instrumentalne frazy, które prezentują się wyjątkowo klarownie, a momentami wręcz bardzo sugestywnie.

Wydawnictwo przynosi nową odsłonę materiału z okresu pracy nad siódmą płytą Lunatic Soul „Through Shaded Woods”. Obok zremiksowanych i zremasterowanych utworów bonusowych znalazł się również premierowy „Realm Of The Weeping Willows” – kompozycja, której pierwsze szkice powstały jeszcze podczas sesji nagraniowych w 2020 roku, lecz ostateczny kształt zyskała dopiero na początku 2026 roku. To właśnie ten utwór staje się najciekawszym elementem kompilacji, udowadniając, że nawet po latach niektóre muzyczne historie potrafią wybrzmieć w pełni, a rozwinięcie wcześniejszej wizji może okazać się twórczym i niezwykle inspirującym procesem.

Jak zwykle łatwo dostrzec w muzyce Dudy przestrzenne motywy, układające się w niekończącą się opowieść, która nawet w krótszych formach potrafi hipnotyzować i malować rozległe pejzaże. Zielony koloryt okładki staje się jedynie jednym z akcentów sygnalizujących szeroką wizję oraz kierunek, w którym twórca konsekwentnie się porusza. To taniec wyobraźni przybierający rozmaite kształty, dający się w pełni oswoić dopiero wtedy, gdy całkowicie zanurzymy się w tym świecie i zaczniemy dostrzegać subtelności budujące charakter jego muzyki. Wciąż pojawia się wiele melancholii i refleksyjnych tonów, pozostawiających jednak jeszcze większą niż zwykle możliwość osobistego odbioru, co szczególnie wybrzmiewa w instrumentalnych pasażach.

Niewiele znajdziemy natomiast wokalnych uzupełnień – głos wybrzmiewa sporadycznie, najczęściej w formie szeptu lub krótkiego dopowiedzenia, nie pełniąc roli pełnoprawnej warstwy narracyjnej. Znacznie więcej słychać instrumentalnych oddechów, prowadzących słuchacza w stronę opowieści przywodzących na myśl początki działalności Mike’a Oldfielda, na którego Mariusz Duda się powoływał. Jest tu także więcej światła i nadziei na to, co dopiero przybierze pełniejszy kształt na kolejnych wydawnictwach Lunatic Soul.

„Transition II” pozostaje przede wszystkim uzupełnieniem dotychczasowej drogi artystycznej i jednocześnie otwarciem na to, co zapewne w pełni rozwinie się na następnej płycie projektu. Właśnie dlatego warto postrzegać ten krążek jako etap przejściowy twórczego procesu, a nie klasyczny, pełnowymiarowy album. Tutaj odnajdujemy również pierwsze wyraźne wskazówki do tego, co dopiero może nastąpić. Nie zmienia to jednak faktu, że ten krótki zestaw urzeka dopracowaną warstwą brzmieniową. Miks i mastering nadały całości świeżości oraz odpowiedniej dynamiki, dzięki czemu trudno uwierzyć, że część materiału wywodzi się z archiwalnych nagrań.

rec. Łukasz Dębowski


  • Mieczysław Kosz – „Ikar. Solo na Jazz Jamboree” [RECENZJA]
  • 30 lat później. Big Day – „Dzień trzeci” [RECENZJA]