
Dysonans Poznawczy prezentuje nowy singiel „To wszystko nieważne”. To refleksyjna opowieść o świecie pełnym pozorów, powierzchownych komunikatów i społecznych masek, za którymi coraz trudniej dostrzec to, co naprawdę istotne.
fot. materiały prasowe
Zapewne dla wielu twórczość Dysonansu Poznawczego będzie odkryciem. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest to jedno z tych odkryć, które pozostawiają po sobie bardzo dobre wrażenie. Jego najnowszy utwór „To wszystko nieważne” pełen jest ciepłych pasaży muzycznych, obudowanych zmiennością nastrojów i artystyczną elokwencją wykraczającą poza typową formę piosenkową. Twórca zaprezentował harmonicznie rozbudowaną kompozycję, wypełnioną licznymi warstwami instrumentów, pomiędzy którymi jedynie sporadycznie pojawia się wokal.
Trudno nawet mówić tutaj o klasycznym śpiewie – to raczej subtelnie wplecione frazy słowne, mające swoje miejsce i znaczenie w całej konstrukcji numeru. Mamy bowiem do czynienia z propozycją niosącą określoną myśl, skłaniającą do refleksji bez nachalnego eksponowania treści ponad warstwę muzyczną („Maski na twarzach, role w pokazach / Krzyki bez treści, fałszywe wieści / Drogie kolacje, puste atrakcje / Krótkie narracje, marne sensacje / To wszystko nieważne, co wszystko nieważne”).
W samej kompozycji odnajdziemy wyraźne wpływy muzyki progresywnej. Twórca stawia na artystyczne ambicje, wirtuozerię i rozwój formy, nie tracąc przy tym umiaru. Istotny pozostaje również pierwiastek przystępności, dzięki któremu w tym utworze odnajdzie się nawet przypadkowy słuchacz, o ile ceni staranność w eksponowaniu poszczególnych dźwięków oraz projektowaniu klimatu. Otrzymaliśmy więc rozbudowaną formę rozwijającą się stopniowo, której siła tkwi w precyzyjnym doborze instrumentów oraz cierpliwym prowadzeniu narracji. To właśnie dlatego niemal siedmiominutowy czas trwania nie wydaje się przesadą, lecz naturalną konsekwencją przyjętej koncepcji.
Zwraca uwagę wysunięte na pierwszy plan brzmienie pianina Jerzego Walczewskiego, choć nie bez znaczenia pozostają również partie basu i perkusji Rafała Olewnickiego. Poszczególne ślady zostały ze sobą starannie połączone, tworząc charakterystyczny język muzyczny Dysonansu Poznawczego. To propozycja bogata w niuanse i świadomie budowana, pokazująca twórcę konsekwentnie rozwijającego własną wizję artystyczną.
Miejmy nadzieję, że okaże się ona ważnym przystankiem na jego muzycznej drodze, nawet jeśli nie jest to materiał, który od razu przyciągnie szeroką publiczność. Z drugiej strony podążanie własnym, nieoczywistym szlakiem również potrafi znaleźć oddanych odbiorców. Póki co jest po prostu dobrze, a przyszłość pokaże, dokąd zaprowadzi ten kierunek. „To wszystko nieważne” otwiera przed nim wiele możliwości dalszego rozwoju. To muzyka dopracowana, oparta na wrażliwym detalu i subtelnych emocjach, w której tli się potencjał na coś jeszcze większego.
[rec. Łukasz Dębowski]
*****
„Mój drugi utwór opowiada o rzeczywistości pełnej pozorów. O ludziach, którzy ukrywają swoje prawdziwe emocje i osobowość, którzy dostosowują się do oczekiwań otoczenia. Wielu z nas odgrywa narzucone role społeczne, zamiast być sobą. A także opowiada o nadmiarze hałasu informacyjnego, sensacji i pustych komunikatach, które przyciągają uwagę, ale nie niosą żadnej wartości. O powierzchowność współczesnej kultury, w której liczy się szybkie zainteresowanie i chwilowy rozgłos, a nie głębsza refleksja. Utwór przypomina, że wiele rzeczy, za którymi ludzie gonią — nie ma większego znaczenia. Prawdziwe wartości znajdują się gdzie indziej: w autentyczności, szczerych relacjach, prawdzie i byciu sobą, w przyrodzie, w czasie dla siebie, w ciszy.” – jak informuje artysta.
Za projektem Dysonans Poznawczy stoi artysta urodzony w 1980 roku, mieszkający w Górze Kalwarii, który zawodowo związany jest z architekturą krajobrazu. Muzyka od zawsze pozostawała jednak ważnym elementem jego życia, choć przez długie lata funkcjonowała wyłącznie w prywatnej przestrzeni. Powstało około 40 autorskich utworów, które znało jedynie wąskie grono osób.
Momentem przełomowym okazały się osobiste doświadczenia i świadomość, że czasu nie warto traktować jako czegoś oczywistego. To właśnie wtedy pojawiła się decyzja, by przestać odkładać własną twórczość na później i zacząć dzielić się nią z innymi. Publikowane dziś single są efektem tej zmiany i próbą nadania muzyce miejsca, które przez lata pozostawało wyłącznie prywatne.
Twórca projektu Dysonans Poznawczy pozostaje wierny podejściu, które stoi w kontrze do dominujących dziś szybkich i krótkich form. Zamiast natychmiastowego efektu wybiera budowanie nastroju, rozwój kompozycji i opowieści wymagające od słuchacza większego zaangażowania. To muzyka, która nie spieszy się z przekazem i zostawia przestrzeń na emocje oraz własną interpretację.
Poza muzyką jego pasją pozostaje kolekcjonowanie starej elektroniki i książek – zainteresowania, które również budują charakter projektu i jego wrażliwość. Dysonans Poznawczy wydaje się więc nie tylko muzycznym przedsięwzięciem, ale także osobistym zapisem doświadczeń, obserwacji i decyzji o tym, by w odpowiednim momencie powiedzieć sobie: teraz.
Dysonans Poznawczy i „Znowu” – muzyczna opowieść o potrzebie zmiany





