
Man and The Machine odsłania kolejną kartę przed premierą albumu „Stare słońce”. Do sieci trafił właśnie singiel „Pierwsza”, będący drugą zapowiedzią nadchodzącego wydawnictwa. To utwór pełen wspomnień, nostalgii i obrazów, które dla wielu słuchaczy mogą okazać się wyjątkowo bliskie.
fot. okładka singla
Singiel „Pierwsza” Man and The Machine niech ponownie stanie się lustrem, w którym każdy odnajdzie własne wspomnienia. Wierzę, że większość z Was ma w pamięci takie jezioro, taki pomost i taką osobę. Dla mnie ten utwór jest natomiast prywatnym „Jeziorem szczęścia”, o którym przed laty śpiewał Bajm.
*****
W nazwie “Man and The Machine” kryje się niemal wszystko, co słuchacz powinien o mnie wiedzieć. Ja to tytułowy „Man”, natomiast moje prace powstają za pomocą najróżniejszych „Machines”, w które wyposażyła ludzkość technologia cyfrowa.
Jestem bezczelnym fetyszystą trafnych połączeń tekstu i muzyki, chociaż przyznam, że podczas procesu twórczego jest u mnie na początku zawsze słowo, które ma stworzyć z aranżacją organiczną całość, nadawać słowom głębi, nowych znaczeń i wydobywać z nich nie zawsze widoczne w trakcie tradycyjnej lektury piękno. Słowa zaś mają stanowić integralną część kompozycji i ją zdobić, nadając sens poszczególnym rozwiązaniom muzycznym.
Muzyką i słowem zajmuję się hobbystycznie od przeszło 20 lat i powiem szczerze, że nie umiem już chyba oddzielić poezji od nut. Obie dziedziny sztuki mimo wymogów precyzji i matematycznej wręcz dyscypliny, potrafią wprowadzić człowieka w przestrzenie szalone i wręcz metafizyczne. Bez obawy – potrafię jednak pamiętać, że sztuka to też forma rozrywki, tyle że zapraszająca odbiorcę do ciut bardziej wymagającej zabawy i właśnie dlatego dającej niebywałą satysfakcję.
Klimat brzmień lat 60. Man and The Machine z singlem „Szafa” [PREMIERA]





