RoseMerry z debiutanckim albumem. Posłuchaj singla „Polne kwiaty”

Debiutancka płyta RoseMerry jest podsumowaniem dotychczasowej twórczości zespołu. Album zatytułowany po prostu “RoseMerry” to połączenie nowoczesnej muzyki rockowej z tradycją polskiego bigbitu. Jednym z singli promujących to wydarzenie został utwór „Polne kwiaty”. Płyta “RoseMerry” została wydana w  listopadzie 2022 roku. Jest podsumowaniem dotychczasowej twórczości zespołu. Album promował singiel “Polne kwiaty“, którego można posłuchać na antenie Antyradio.…

Debiutancka płyta RoseMerry jest podsumowaniem dotychczasowej twórczości zespołu. Album zatytułowany po prostu “RoseMerry” to połączenie nowoczesnej muzyki rockowej z tradycją polskiego bigbitu. Jednym z singli promujących to wydarzenie został utwór „Polne kwiaty”.

Płyta “RoseMerry” została wydana w  listopadzie 2022 roku. Jest podsumowaniem dotychczasowej twórczości zespołu. Album promował singiel “Polne kwiaty“, którego można posłuchać na antenie Antyradio. Pojawił się także w audycji radia Nowy Świat. Na ich kanale YouTube można znaleźć również teledyski do utworów “Dziewczyna (nanana)” oraz “Zamknij mi oczy“. Materiał z tego krążka łączy koncepcję nowoczesnego rocka z polskim bigbitem.

fot. materiały prasowe

RoseMerry to zespół rockowy z Rzeszowa założony w 2018 roku z inicjatywy czworga przyjaciół. To połączenie kobiecego wokalu, tekstów o miłości i naturze z mocnym, charakternym rockowym brzmieniem. W 2024 roku planowany jest drugi autorski krążek bandu. Grupa ma na swoim koncie wiele sukcesów, takich jak:

– I miejsce na konkursie Rockowa Noc 2020 w Rzeszowie
– podwójne I miejsce na konkursie festiwalu Wielki Ogień im. Miry Kubasińskiej w Ostrowcu Świętokrzyskim
– I miejsce na konkursie festiwalu Rock na Plaży Paprocany w Tychach
– I miejsce na Rawa Blues Festiwal oraz koncert na głównej scenie katowickiego Spodka

Nagrania i teledysk do utworu „Polne kwiaty”  zostały zrealizowane na Torowa Studio w Rzeszowie.

 

fot. okładka płyty


  • Mieczysław Kosz – „Ikar. Solo na Jazz Jamboree” [RECENZJA]
  • 30 lat później. Big Day – „Dzień trzeci” [RECENZJA]