Kalinovski zapowiada solowy album. Posłuchaj utworu “Dzień w dzień” [RECENZJA]

Najnowszym singlem Adama Kalinowskiego, promującym jego debiutancki album jest utwór „Dzień w dzień”. Piosenka zapowiada płytę „Być Może Ostatnia Płyta”, która ukaże się 18 listopada pod naszym patronatem medialnym.

Album jest dostępny wyłącznie na stronie kalinovski.pl

Słuchając nowego utworu artysty, nie da się ukryć, że Adam wciąż pozostał wierny swoim ideałom i fascynacjom muzycznym. Nowy utwór “Dzień w dzień” pokazuje, że rockowa energia wciąż jest wykładnią twórczości Kalinovskiego, który jeszcze bardziej świadomie zaznacza swoją obecność na polskiej scenie muzycznej. Rzęsiste brzmienie gitarowe nie przesłania jednak istoty jego twórczości.

fot. materiały prasowe

To wciąż melodyjna i na swój sposób przebojowa kompozycja, będąca udaną zapowiedzią pierwszej solowej płyty Adama Kalinowskiego. Przy tym jest ona niezwykle świeża, co ma istotne znaczenie w dzisiejszej rzeczywistości muzycznej. Umiejętność łączenia komercyjnej przystępności z wartościami płynącymi z rockowej energii jest w tym przypadku wykładnikiem zawodowstwa i doskonałej sprawności poruszania się w różnych przestrzeniach artystycznych. A to ostatecznie przełożyło się na jakość tego utworu. Czekamy na cały album, bo jest na co czekać!

*****

„Być Może Ostatnia Płyta” w warstwie tekstowej porusza temat „kryzysu ćwierćwiecza”, czyli inaczej “kryzysu wieku młodego”. Zjawisko to zbadał brytyjski psycholog Oliver Robinson, który odkrył, że ponad połowa osób w wieku 25-35 lat zmaga się z problemami natury egzystencjalnej.

„Jesteśmy dziś niepewni swojej przyszłości, tęsknimy za beztroską dziecięcych lat, stoimy w obliczu wielu różnych życiowych możliwości, spośród których często nie potrafimy wybrać tych właściwych.”

“Wyuczone przez lata strategie coraz częściej zawodzą. Kryzys ćwierćwiecza może być tymczasowy albo przerodzić się w poważniejsze zaburzenia, na przykład depresję, a zatem jest problemem szerszym, na który postanowiłem zwrócić uwagę.” – mówi Adam

„Muzycznie jest to mieszanka gatunków rock, alternatywa i pop. Chciałem w ten sposób nawiązać do swoich rockowych korzeni, ale jednocześnie pokazać, że polski rock może być świeży, intrygujący, a nawet przebojowy.

Kolejnym moim celem było stworzenie własnej, muzycznej tożsamości. Szczególnie, że po udziale w programach talent show zarzucano mi jej brak. Przyjąłem tę krytykę z pokorą i postanowiłem tą płytą pokazać, że mam coś ważnego do powiedzenia. Ważnego dla mnie i dla moich Fanów. Zważywszy na fakt do jak różnych Artystów byłem porównywany przez osoby słuchające przedpremierowo tego samego zestawu piosenek myślę, że choć częściowo udało mi się ten cel osiągnąć. To byłoby dla mnie jako debiutanta naprawdę dużo. 

Zachęcam zarówno osoby, które mnie od dawna wspierają, jak i te, które wątpią w moją muzyczną wartość, żeby posłuchały tej płyty i wyrobiły sobie własne zdanie.” – kontynuuje artysta.

Przypomnijmy, że w czerwcu poznaliśmy pierwszą odsłonę nowego projektu Kalinovskiego. Finalista XI edycji The Voice of Poland (II miejsce), Adam Kalinowski zaprezentował wtedy singiel pt. „Solo Act”, który zapowiadał jego solowy album. Przedsięwzięcie było o tyle niecodzienne, że w teledysku do tamtej piosenki wystąpił zwycięzca The Voice, Krystian Ochman i inni finaliści popularnego talent show.

Artysta przyjął pseudonim KALINOVSKI oraz wyraźnie odświeżył wizerunek. Również nowe piosenki odbiegają od twórczości zespołu BLACK JEANS, z którym w 2019 roku wydał płytę „Pokolenie Y”.

Premiera albumu przewidziana jest na 18 listopada. Zamawiający w preorderze album artysty, otrzymają go 16 lub 17 listopada, czyli tuż przed oficjalna premierą (www.kalinovski.pl).

 

Dodaj komentarz