TOP 3 – najlepsze polskie koncerty drugiego dnia Fest Festivalu 2021!

Największy polski festiwal tego roku stał się faktem. Fest Festival odbywający się w dniach 11-14 sierpnia na terenie Parku Śląskiego już pierwszego dnia zgromadził na swoim terenie masę osób zainteresowanych przeżywaniem muzyki w formie koncertowej. Drugi dzień natomiast przyniósł nam oficjalne otwarcie głównej sceny festiwalu Main Stage. Ten zaszczyt przypadł zespołowi Kwiat Jabłoni, którego koncert tłumnie zgromadził uczestników festiwalu. Jednak to nie występ rodzeństwa Kasi i Jacka Sienkiewicz należał do najlepszych tego dnia. 

fot. materiały prasowe

To święto muzyki nie obyłoby się bez rodzimych artystów, którzy swoją obecnością urozmaicili, a nawet często zagrali pierwsze skrzypce względem zagranicznej sceny.

 

Drugi dzień pozwolił na dobre zatracić się w festiwalowym klimacie, lecz to na trzeci i czwarty dzień spodziewana jest największa frekwencja. W końcu w puli biletów widniały właśnie bilety weekendowe (czyt. piątek i sobota). My wybraliśmy dla Was trzy najlepsze polskie koncerty drugiego dnia, które pokazały jakość i dobrą kondycję polskiej sceny koncertowej.

3. Sanah

Aktualnie najpopularniejsza polska wokalistka dała swój koncert i na Fest Festivalu. Śmiało można było to też stwierdzić na miejscu, bo tak licznej grupy osób nie zgromadziła do tej pory żadna polska gwiazda. Podczas występu wybrzmiała cała masa hitów takich jak “Szampan”, “Siebie zapytasz”, “Ale Jazz”, “Ten stan’, “Melodia”, “etc.” czy “2:00”. Publiczność w większości znała całe teksty na pamięć. Kto nie był jeszcze na koncercie Sanah to dopiero wczoraj mógł zobaczyć zachowanie artystki na scenie. Radosna, rozgadana, urocza, a zarazem żywiołowa dziewczyna świetnie poprowadziła też te niemuzyczną część występu na scenie. Ku zaskoczeniu wszystkich na scenie pojawił się Grzegorz Turnau, z którym artystka wykonała jeden utwór, spełniając tym samym jedno ze swoich marzeń.

 

2. Bass Astral x Igo

Kończący swoje występy w duecie Bass Astral i Igo zaserwowali festiwalowiczom prawdziwe muzyczno-taneczne święto. Artyście nie omieszkali zagrać swoich najbardziej znanych piosenek przeplatanych z niesinglowymi kompozycjami z płyt “Orell” i “Discobolus”. Wprawić w ruch mogły nie tylko rozbudowane kompozycje, ale i charakterystyczny głos Igora, którego duża część publiczności może kojarzyć z występami Męskiego Grania. Przez cały koncert czuć było towarzyszące napięcie, które artyści umiejętnie budowali i rozładowywali. Wizualizacje świetle jak towarzyszące grafiki stanowiły jedność z muzyką grającą przez zespół, a porywała do zabawy właśnie muzyka, która czasami zahaczała o wolniejsze, nostalgiczne momenty, by następnie powracać do bardziej festiwalowych klimatów. 

 

1. White 2115 & Białas

Artyści, którzy dwa dni wcześniej dostali propozycje gry na Fest Festivalu dali najlepszy koncert drugiego dnia. Wszystko to dzięki (albo przez) odwołaniu występu Slowthaia, który ze względu na istniejące obostrzenia i istniejącą kwarantannę nie zdecydował się na przylot do Polski. Jednocześnie już teraz ogłosił, że pojawi się na Feście na rok. Raperzy wytwórni SBM promujący swój wspólny album “Diamentowy Las” godnie zastąpili swojego poprzednika. Na scenie Tent Stage wybrzmiały największe hity artystów takie jest “Święto Ogródka”, “California”, “Mogę dziś umierać”, “Sępy” czy “PDW”. Gościnnie pojawił się także Bedoes, który swój solowy występ zanotował dzień wcześniej, czy Solar, który świetnie odnalazł się na festiwalowej scenie. Raperzy doskonale poprowadzili koncert pod względem zabawy, ale nie można mu odmówić także walorów artystycznych. Na ich występ przyszła masa młodych ludzi, którzy spragnieni byli dobrej zabawy i trapowych brzmień.

Mateusz Kiejnig

 

 

Dodaj komentarz