Najbardziej wyczekiwane polskie rap albumy cz. 9

Marzec 2021 roku to idealny moment na powrót z Waszą ulubioną serią o zbilżających się premierach na polskiej scenie rapowej. Przedstawiamy Wam dziewiątą część serii artykułów o najbardziej wyczekiwanych polskich rap albumach. Polska scena muzyczna już od jakiegoś czasu zdominowana została przez muzykę z gatunku rap, która dociera do największej liczby słuchaczy w naszym kraju, co widać po liczbach odsłon na YouTube i w serwisach cyfrowych. Płyty rapowe wciąż znajdują się w czołówce sprzedaży na liście OLiS, stąd nasza kolejna część rankingu.

fot. okładka płyty (“Pułapka na motyle” Sobel)

41. Miszel – “W stronę światła”

Wydający swój pierwszy singiel w barwach QueQuality, Miszel chyba nie spodziewał się, aż tak ciepłego przyjęcia ze strony polskich słuchaczy. Single promujące debiutancki album rapera łącznie mają już ponad 2,5 miliona wyświetleń, a trzeba przyznać, że nie zapowiadało się najlepiej. Udało się też zaprosić rodzimych artystów na płytę jak np. Major SPZ czy Duke102. Artysta w swoich utworach często wykorzystuje pojedyncze wersy w języku angielskim, a bity pod które nagrywa, to te skupiające się w dużej mierze na slidach na bassie z 808 oraz skaczących hihatach. Płyta zapowiada się naprawdę obiecująco, a jej premiera ma odbyć się w marcu 2021 roku.

 

42. Sobel – “Pułapka na motyle”

Po dużym sukcesie autor „Imprezy” (ponad 60 milionów wyświetleń) wydał „Kontrast” EP, która w jakimś stopniu zaspokoiła słuchaczy Szymona. Pod koniec 2020 roku dostaliśmy także świetnie przyjęty, luźny numer „Kinol”, wyprodukowany przez Magierę, a po Walentynkach Sobel wydał pierwszy oficjalny singiel zwiastujący jego nowe wydawnictwo. „Alien” również posiada instrumental stworzony przez Magierę, lecz z opisu pod preorderem wynika, że współpracował on z różnymi krajowymi producentami. Jak dotąd Szymon ukazywał lekkość zabawy formą oraz nieszablonowe, charakterystyczne dla niego flow. Miejmy nadzieje, że i tak będzie na długogrającym krążku, którego premiera zapowiedziana jest na 16 kwietnia 2021 roku.

 

43. Lowpass – “Lowpass”

Lowpass to nazwa zespołu (Miły ATZ, Marceli Bober, Miroff, Wuja HZG), a równocześnie tytuł debiutanckiej płyty. Na początku roku 2020 chłopakom wydawało się, że projekt będzie czymś zupełnie innym. Zaczęło się od kilku spontanicznych numerów napisanych na kolanie, lecz po chwili bitowe loop’y zaczęły zamieniać się w angażujące, muzyczne kompozycje. Tak też powstał pomysł na Lowpass, pod szyldem którego chłopaki wydali już 2 single. „Jesteś Bydłem” ft. Siles oraz „Patrz Jak Tańczę” ft. Michał Szczygieł, a płyta zapowiedziana jest już na 9 kwietnia 2021 roku. Może być ciekawie, gdyż utwory różnią się od siebie, a zarazem każdy z nich posiada w sobie wiele artyzmu i smaku. Chciałby też zaznaczyć, że Miły ATZ to chłopak, który od ponad roku skrupulatnie zbiera plony swojej pracy. Świetnie przyjęta płyta „Czarny Swing”, stworzenie zespołów Lowpass i Święty Bass. Aktualnie Miłosz jest bardzo płodny i trafia ze wszystkimi produkcjami. Zobaczymy, czy będziemy mieć to samo wrażenie po publikacji krążka.

 

44. OsaKa – “Nindo”

Robi muzę 8 lat, ale dopiero w kwietniu 2021 roku wyda swoją pierwszą legalną płytę. I to w nie byle jakiej wytwórni, tylko w QueQuality, które niedawno ogłosiło Osakę swoim podopiecznym. Nie mówcie mi tylko, że każdy na to po prostu nie czekał. Po takich hitach jak „Yakuza” i „Piri piri”, które Osaka wydał wraz z Szymi Szymsem i przystąpieniu Szymiego do QueQuality wydaje mi się, że większość spodziewała lub cicho liczyła na Osake w barwach wytwórni Quebonafide. Na albumie „Nindo” raper ma otwarcie rozliczyć się ze sobą i swoją przeszłością. Z zapowiedzi wynika, że będzie to płyta bardzo emocjonalna, wypełniona po brzegi szczerością i cechująca się brakiem jakichkolwiek barier w przekazywanej treści. Do tej pory z krążka ukazały się 2 utwory – „Amaterasu” oraz „Ajajaj” ft. Szymi Szyms. Jeden lepszy, drugi gorszy. Mam nadzieję, że na krążku będzie bardziej stabilnie.

 

 

45. Olszakumpel – “Kumpel”

Od streamera do rapera, od rapera do chillwagonu, a od chillwagonu do wydania solowej płyty. Bardzo ładnie to idzie, tak samo jak ładnie lecą kolejne single spod ręki Olszy. Najlepiej przyjęty „Kodeks marki” posiada ponad 4 miliony wyświetleń oraz bardzo szczery, niosący za sobą szlachetne wartości tekst. Sam styl rapera przypomina oldschool na podrasowanych bitach i bardziej współczesnym, łatwiejszym do przyswojenie flow. „Kumpel” ma posiadać autobiograficzne linijki z charakterystyczną dla Olszykumpla dawką autoironii, humoru i… normalności. To rap, z którym możesz utożsamiać się w drodze do szkoły, pracy czy na studia. To rap, który możesz puścić swoim znajomym niesłuchającym rapu. Album posiada 12 utworów, a jego data premiery zapowiedziana jest na 16 kwietnia 2021 roku.

Mateusz Kiejnig

 

 

Dodaj komentarz