Maja Karteczka prezentuje utwór “Zawartość człowieka w człowieku”

“Zawartość człowieka w człowieku” to premierowa propozycja Mai Karteczki. Jest to pierwsza zapowiedź nadchodzącej w tym roku, debiutanckiej płyty, nad którą wokalistka obecnie pracuje.

“Zawartość człowieka w człowieku” to piękny soulowy koloryt z duszą jazzowej szlachetności. Swobodnie poprowadzona kompozycja harmonijnie współgra z niezwykle intrygującym głosem wokalistki. Maja Karteczka to wciąż tajemnicza postać na polskiej scenie muzycznej, ale poprzez ten utwór oddaje nam namiastkę własnej wrażliwości. A pomógł jej w w tym… rodzinny skład (choć nie tylko), który wyraźnie uzewnętrznił artyzm tej propozycji. Piosenka ucieka od mainstreamowego banału i przebojowej jednoznaczności.

fot. Sandra Daniłowicz

Każdy instrument ma swoje miejsce, przez co całość wydaje się dosyć uporządkowana. Istota utworu mieści się w przekazie, który obrazuje już dosyć czytelny tytuł. Chociaż tekst opisuje w sposób bezpośredni przestrzeń wokół człowieka, to nie trąci on banałem, ani nadmiernie oczywistym przesłaniem. Zdecydowanie warto czekać na całą płytę.

*****

 „Współpracowałam do tej pory z wieloma niesamowitymi ludźmi polskiej sceny muzycznej. Koncertowałam z nimi w całym kraju i za granicą. Teraz jednak najwyższy czas na spełnianie swojego, wyjęcie napisanych piosenek z zakurzonych kartonów i szuflad”.  

Od niedawna rodzinny skład zespołu – na gitarze basowej mąż Mai, na instrumentach klawiszowych jej córka Laura – powiększył się o pianistę Filipa Migułę. Za sterami perkusji zasiadł też Bartłomiej Libera. Obydwaj muzycy rozpoznawalni we wrocławskim środowisku muzycznym.

W tym składzie zespół pracuje nad kształtem krążka. Jego wydanie wsparło stypendium artystycznym miasto Wałbrzych.  

“Muzyka to dla mnie tylko narzędzie – nie jest celem sama w sobie. To swoisty środek wyrazu, sposób, żeby przekazać to, co dla mnie najważniejsze: prawdę. Nie perfekcja, ale prawda mnie w muzyce kręci najmocniej. Dlatego tak lubię soul, jazz i wszystkie te gatunki, które zostawiają przestrzeń na improwizację i interpretację, bo tam znajduję tej prawdy najwięcej. Tego samego szukam w mojej muzyce”.

*****

Maja Karteczka, wałbrzyszanka od urodzenia, pasjonatka slow life’u tuż pod lasem, z dala od zgiełku miasta i telewizora, szczęśliwa “właścicielka” gromady futrzanych przyjaciół: psów i kotów. Muzyczna droga Mai to blues, soul, r&b. Stanęła na scenie z wieloma świetnymi artystami, m.in. z Mietkiem Szcześniakiem, Kubą Badachem, Joanną Gajdą, Basia Włodarską, Pawłem Bzimem Zareckim, Kolah, Michałem Rasskiem, któremu też śpiewała na jego debiutanckiej płycie.

Przez kilka lat prowadziła bluesowe jam session w wałbrzyskim klubie muzycznym A’propos.

Wychowanka Zespołu Szkół Muzycznych w Wałbrzychu w klasie skrzypiec i klasycznego śpiewu solowego, który to pożegnała dla muzyki rozrywkowej. W 2020 roku – stypendystka Prezydenta Miasta Wałbrzycha w dziedzinie twórczości artystycznej.  

Obecnie artystka pracuje nad własnym materiałem płytowym.

Maja Karteczka – śpiew, tekst, muzyka
Filip Miguła – instrumenty klawiszowe
Bartłomiej Libera – perkusja, instrumenty perkusyjne
Paweł Ludwiczak – gitara basowa
zespół – aranżacja

 

Dodaj komentarz