Beata Kozidrak zamknęła cykl koncertów “Lato na Pradze”

Miejski projekt „Lato na Pradze” sprawił, że warszawska Praga stała się koncertowym sercem Warszawy, a także miejscem spotkań dla wielu społeczności. Przez całe lato mogliśmy zobaczyć i posłuchać wielu interesujących artystów. 29 i 30 września 2020 wystąpiła Beata Kozidrak, która zamknęła letni cykl tamtejszych koncertów.

Topowi polscy muzycy występowali w niezwykle urokliwym ogrodzie kompleksu Praga Centrum. Projekt “Lato na Pradze” to nie tylko koncerty, ale również letnie miejsce spotkań przy muzyce, piciu i jedzeniu – namiastka festiwali w sercu Warszawy. Zielone strefy relaksu, food trucki, bar i granie na żywo w scenerii murów dawnej praskiej stalowni – wszystko to składało się na  Miasteczko Praga Centrum.

fot. Łukasz Dębowski (edycja Tomasz Kozłowski)

Beaty Kozidrak nikomu nie trzeba przedstawiać. To niekwestionowana królowa polskiej sceny muzycznej. Współzałożycielka kultowego zespołu Bajm, autorka takich hitów grupy jak: “Biała armiach”, “Co mi Panie dasz”, “Myśli i słowa”, czy solowych: “Siedzę i myślę”, “Taka Warszawa” oraz “Upiłam się Tobą”. Wokalistka nie zawiodła z kilku powodów. Przede wszystkim Bajm (bo tak naprawdę był to koncert zespołu) zaprezentował niestandardowy zestaw piosenek. Obok znanych przebojów pojawiły się propozycje, które zostały odkurzone na ostatnie koncerty grupy. Dzięki temu mogliśmy usłyszeć, m.in. “Alabaster”, “Ściany mają uszy”, “Nagie skały” oraz “Kłamstwa i sekrety”.
Ten ostatni dosyć przeciętny utwór nie wypadł może najlepiej, jednak Beata dała tego wieczoru z siebie wszystko.

Cały czas podejmowała interakcję z publicznością, która przybyła na oba koncerty niezwykle tłumnie. Fani śpiewali nie tyle z wokalistką, co czasem za wokalistkę. To potwierdza fakt, ze jej wielbiciele byli bardzo stęsknieni za koncertami Bajmu. Beata Kozidrak była w niezłej formie wokalnej, choć nie nadużywała nadmiernie głosu. Poza tym pomiędzy poszczególnymi piosenkami, wokalistka żartowała, rozmawiała z publicznością, opowiadała różne anegdoty związane z piosenkami, ale też z czasem, kiedy nie mogła występować na scenie z powodu pandemii. Najważniejsza była jednak energia, która panowała podczas koncertu. Wszyscy fani bawili się z artystką od pierwszej do ostatniej piosenki. 

 

Zdjęcia są własnością portalu Polska Płyta / Polska Muzyka

 

Dodaj komentarz