Nowy singiel Michała Szczerbca

Ukazał się klip do kolejnego singla (“Statysta”) promującego drugi album warszawskiego wokalisty, gitarzysty i aktora Michała Szczerbca zatytułowany „Chyba Zapomniałem”.

fot. materiały promocyjne

Michał SzczerbiecNowa płyta zawiera kompozycje, które powstały już po premierze poprzedniego albumu, więc jest to kolejny rozdział na mojej muzycznej drodze. Bardziej wiem kim jestem i kim nie jestem, co grać a czego nie grać.

Cieszy mnie fakt, że gitara wcale nie musi być instrumentem prowadzącym i górującym nad pozostałymi członkami zespołu. Pełni oczywiście nadrzędną rolę ale szanse są wyrównane i każdy z muzyków doskonale wie co ma muzycznie do powiedzenia. Konieczność nagrania tej płyty wynikła ze zmian, które zaszły w mojej twórczości. Jest mniej nostalgicznie a bardziej blues – rockowo. Oczywiście z polskimi tekstami. W nowych piosenkach jest znacznie mniej szukania a znacznie więcej odnalezienia siebie w muzyce, codzienności, rozprawieniu się z przeszłością i zaakceptowaniem wszystkiego co do tej pory sprawiało mi trudność.

Cieszy mnie fakt, że na koncertach za każdym razem jesteśmy w stanie zagrać trochę inaczej każdą piosenkę z poprzedniej płyty jak i z tej, która za chwilę się ukaże. Dowodzi to temu, że muzyka ciągle we mnie dojrzewa i prawdopodobnie jeśli nagram kolejny album będzie jeszcze bardziej zróżnicowany od poprzednich”.

Michał Szczerbiec – gitarzysta, wokalista, kompozytor, tekściarz, aktor. Doceniany przez krytyków oraz publiczność, kilkukrotnie wyróżniany w konkursie gitarowym „Solo Życia” organizowanym przez Mieczysława Jureckiego (ex-Budka Suflera).

Michał ma za sobą występy jako headliner na: VIII Ochota Blues Festival, XIII Praski Blues, Warsaw Guitar Night. Na przestrzeni lat dzielił scenę z takimi artystami jak: Leszek Cichoński, Krzysztof Ścierański, Janek Pentz czy Najlepszy Przekaz w Mieście. Jest autorem wielu kompozycji instrumentalnych publikowanych m.in. w książce z płytą CD – „Wojny Gitarowe” 2009 i 2011 wydawnictwa Absonic. Zafascynowany klimatem lat 60. kreuje własne około bluesowe brzmienie.

 

Dodaj komentarz