Lubelski zespół The Dead Hearts prezentuje nowy singiel „In the Back Seat” – utwór, w którym ciężkie brzmienie spotyka się z emocjonalnym napięciem i tematyką utraty kontroli nad własnym życiem.
Dobrze, gdy zespół się nie zatrzymuje, wciąż rozwija własny język i przełamuje pewne konwencje, by przekazać to, co ma aktualnie do powiedzenia. Nawet jeśli The Dead Hearts robią to w nieco zawoalowany sposób, od razu słychać, że grupa świetnie kombinuje, wykorzystując przy tym maksimum swoich możliwości. Tak w skrócie można opisać ich najnowszy singiel „In The Back Seat” – kompozycję, która udowadnia bezkompromisowe podejście formacji do autorskiej twórczości. Wyraźnie słychać, że muzycy podkręcają wybrane elementy, by stworzyć jeszcze potężniejszą, samonapędzającą się i wielowątkową strategię artystyczną.
Być może to jeden z najmocniejszych utworów w ich dorobku. Jest gęsto naszpikowany zapętlającymi się gitarami, które nadają całości znacznego ciężaru, wyraźnie zbliżając brzmienie do metalcore’owych inklinacji. Budowanie klimatu nie jest tu jednak jednowymiarowe – w strukturze kompozycji dzieje się znacznie więcej, niż można pierwotnie zakładać. Oprócz intensywnego łomotu warto zwrócić uwagę na połamane motywy rytmiczne, chwilowe spowolnienia i harmonijne rozwinięcia, które po chwili uderzają ze zdwojoną mocą.
W tym wszystkim kryje się ogromna dokładność wykonawcza oraz duże zawodowstwo od strony czysto technicznej. Szczególne wrażenie robią precyzyjnie rozwijające się solówki gitarowe, dynamicznie przesuwające się po aranżacji – od szorstkiego i brudnego tła, przez ślizgające się cięcia, aż po wyrazisty, agresywny breakdown. Mimo tak potężnej ściany dźwięku instrumenty nie zlewają się w chaotyczny hałas; każdy z nich zachowuje swoją indywidualność i melodyjny porządek.
Dopełnieniem tej instrumentalnej machiny jest wokalna ekspresja. W kulminacyjnym momencie czysty śpiew płynnie współistnieje z głębokim growlem. Ta totalnie drapieżna, ekstremalna forma stanowi fundament charakteru utworu, a pełna kontrola nad nieliniowymi rejestrami nadaje całości ostatecznego, profesjonalnego szlifu.
„In The Back Seat” świetnie powinien sprawdzić się również w odsłonie koncertowej, gdzie jego potężne uderzenie, gwałtowne zwroty i narastające napięcie mogą zaistnieć jeszcze mocniej. The Dead Hearts pokazują tu swoje bardziej drapieżne oblicze, nie rezygnując przy tym z dbałości o szczegóły, dzięki czemu ten singiel nie jest jedynie kolejną porcją ciężkiego grania, ale kawałkiem mającym własną siłę oddziaływania.
rec. Łukasz Dębowski
*****
Zespół porusza się na styku metalu alternatywnego i post-grunge’u, nie stroniąc jednocześnie od inspiracji współczesną sceną metalową. Najnowszy singiel pokazuje cięższą i bardziej intensywną stronę The Dead Hearts, jednocześnie zachowując charakterystyczny dla zespołu emocjonalny przekaz.
W listopadzie 2025 roku zespół wydał swój debiutancki album „Plight Goes On”. Nowy singiel „In the Back Seat” otwiera kolejny rozdział działalności The Dead Hearts i pokazuje kierunek, w którym rozwija się ich brzmienie.
„In the Back Seat” opowiada o lęku, który stopniowo przejmuje kontrolę nad naszym życiem. To historia uczucia, które potrafi wpływać na nasze decyzje, ograniczać nas i sprawiać, że przestajemy czuć się odpowiedzialni za kierunek, w którym zmierzamy.
W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że nie siedzimy już za kierownicą własnego życia – stajemy się jedynie pasażerami, obserwującymi wszystko z tytułowego tylnego siedzenia.
Muzycznie „In the Back Seat” jest jednym z najmocniejszych i najbardziej bezpośrednich utworów zespołu. Kompozycja czerpie inspiracje ze współczesnego metalu i metalcore’u, łącząc ciężkie riffy, intensywną energię oraz emocjonalny wokal.

![Pol Wanda – „Nieba krzyk i król Wiatr” [RECENZJA]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/08/Pol-Wanda-album.jpg)





Dodaj komentarz