,

Neodym z „Body High”: trapowe beaty z klasą i ważnym przesłaniem [RECENZJA]

Po synthpopowym „Midnight Flow” NEODYM zaskakuje słuchaczy zupełnie nowym brzmieniem. „Body High” to odważne połączenie nowoczesnej elektroniki, trapowych beatów, elementów hip-hopu i tanecznej energii, stworzone we współpracy z niemieckim producentem Svenem Kuhlmannem.

Po synthpopowym „Midnight Flow” NEODYM zaskakuje słuchaczy zupełnie nowym brzmieniem. „Body High” to odważne połączenie nowoczesnej elektroniki, trapowych beatów, elementów hip-hopu i tanecznej energii, stworzone we współpracy z niemieckim producentem Svenem Kuhlmannem.

Neodym już od dłuższego czasu umiejętnie łączy pop z muzyką klubową, eksponując elektroniczne niuanse i konsekwentnie kierując się w stronę nowoczesnych brzmień. Bez kompleksów czerpie z tego, co istotne we współczesnej muzyce, jednocześnie zachowując umiar i wyraźnie zaznaczając własną tożsamość artystyczną. Potwierdza to nowy singiel „Body High”, przy którym wsparł ją ceniony niemiecki producent Sven Kuhlmann, doskonale odnajdujący się w tego typu estetyce.

Artystka nie obawia się trapowych inspiracji, ale wykorzystuje je z dużą świadomością i umiarem. Syntezatorowe pasaże stanowią fundament utworu, pozostawiając miejsce dla wyrazistego wokalu i dobrze wyeksponowanego tekstu. Ten z kolei, choć momentami prowokacyjny, nie popada w dosłowność. Czuć w nim zmysłowość oraz aluzyjność w opowiadaniu o kobiecości – to przekaz jasny, szczery i stanowczy. Jak podkreśla sama wokalistka: „To manifest kobiecości, odwagi i samoakceptacji”. I rzeczywiście trudno nie odnieść wrażenia, że właśnie w tym tkwi największa siła tej piosenki.

Interesującym dopełnieniem całości jest teledysk przygotowany z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. W świecie zdominowanym przez filtry, cyfrowe kreowanie wizerunku i nieustanne upiększanie rzeczywistości taki zabieg wydaje się uzasadniony, dobrze współgrając z przesłaniem utworu. Samo wykorzystanie AI wciąż budzi jednak wiele emocji, ale to już temat na osobną dyskusję.

Na uwagę zasługuje także melodyjność „Body High”, ukryta pod nowoczesną warstwą produkcyjną. Mimo elektronicznego charakteru kawałek pozostaje nośny i przebojowy, a jego chwytliwy refren skutecznie zapada w pamięć. Neodym potrafi korzystać z możliwości, jakie daje współczesna produkcja muzyczna, nie podporządkowując się ślepo obowiązującym trendom. Zachowuje własny charakter, dzięki czemu jej muzyka nie sprawia wrażenia koniunkturalnej.

„Body High” przekonuje spójnością i świadomością artystyczną. To dopracowana propozycja, która broni się zarówno atrakcyjną formą, jak i przemyślaną treścią. Gdyby ten numer stał się jednym z przebojów lata, nie miałbym nic przeciwko. W czasach, gdy wiele piosenek opartych na trapowych inspiracjach powstaje przede wszystkim z myślą o szybkiej popularności, Neodym proponuje coś znacznie bardziej wyważonego. Łączy nowoczesność z elegancją, a zamiast epatować efekciarstwem, stawia na jakość i autentyczność. To kolejny krok w konsekwentnie budowanym muzycznym świecie artystki.

rec. Łukasz Dębowski

*****

Jednak „Body High” to znacznie więcej niż klubowy utwór. To manifest kobiecości, odwagi i samoakceptacji. Piosenka opowiada o kobiecie, która przestaje przepraszać za to, kim jest. Nie próbuje dopasować się do oczekiwań innych. Nie ukrywa swoich emocji, pragnień ani swojego ciała. Niezależnie od tego, czy nosi rozmiar XXL, czy jest modelką, zasługuje na miłość, pożądanie, pewność siebie i poczucie własnej wartości.

W świecie pełnym filtrów, presji i nierealistycznych standardów piękna, „Body High” przypomina, że kobiece ciało nie jest testem do zdania ani projektem do poprawienia. Jest prawdą. Jest źródłem siły, przyjemności i autentyczności.

Tekst utworu balansuje między zmysłowością a emocjonalną szczerością. To historia kobiety, która odzyskuje kontrolę nad własną narracją i bez wstydu mówi o swoich potrzebach. Refren pełen energii i pulsujące trapowe rytmy budują atmosferę euforii, wolności i odwagi.

Producent Sven Kuhlmann stworzył dla utworu nowoczesne brzmienie łączące elektroniczne syntezatory, cięższy beat inspirowany trapem i klubową dynamikę. Dzięki temu „Body High” otwiera nowy rozdział w twórczości NEODYM i pokazuje jej bardziej bezkompromisowe oblicze.

„Body High” jest hymnem dla wszystkich kobiet, które uczą się kochać siebie takimi, jakie są. To utwór o wolności od ocen, o akceptacji własnego ciała i o odwadze, by żyć zgodnie ze sobą. Bo prawdziwa siła zaczyna się wtedy, gdy przestajemy pytać, czy jesteśmy wystarczające. To jest już PR z wyraźnym przesłaniem społecznym i kobiecym, a nie tylko opis piosenki o namiętności.

Słuchaj „Body High” na SPOTIFY.


  • Lunatic Soul – „Transition II” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej