
Najsłynniejsza ballada polskiego jazzu, czyli „Kołysanka” z filmu „Dziecko Rosemary” w wykonaniu Mieczysława Kosza, zapowiada koncertowy album „Ikar. Solo na Jazz Jamboree”. Nagranie z 1971 roku zachwyca wirtuozerią i emocjonalną siłą.
fot. Marek Karewicz PAP (materiały prasowe Agencji Muzycznej Polskiego Radia)
W roku 1971 kariera niewidomego pianisty – jeszcze chwilę wcześniej święcącego sensacyjne krajowe i europejskie triumfy – znacząco wyhamowała. Narastały problemy osobiste Kosza, męczyło go życie w wielkim mieście, pochłaniała niepewność, co do kierunku, w którym chciałby rozwijać się jako artysta. Piąty z rzędu(!) występ na festiwalu Jazz Jamboree, najważniejszej jazzowej imprezie w Polsce, nie okazał się punktem zwrotnym. Choć krytycy i publiczność ciągle pokładali w Koszu wielkie nadzieje, a krótko imprezie na rynek trafił uznawany dziś za arcydzieło autorski album „Reminiscence”, sprawy nieuchronnie zmierzały w złym kierunku…
Brawurowa interpretacja komedowskiego klasyka, zagrana na bis występu w Sali Kameralnej Filharmonii Narodowej w Warszawie, kończy nadchodzący album „Ikar. Solo na Jazz Jamboree”. Na płycie znajdzie się dziesięć utworów, zarejestrowanych w różnych salach podczas kolejnych edycji warszawskiego festiwalu w latach 1968-71. Redaktor albumu Adam Domagała ułożył je, ignorując daty powstania i oryginalną kolejność. Nagrania, poddane mistrzowskiej rekonstrukcji i masteringowi przez laureata Grammy Jacka Gawłowskiego, złożyły się na pełnowymiarowy recital, który – choć wirtualny – jest poruszającym świadectwem, kogo miała i kogo straciła polska i europejska scena jazzowa.
Album „Ikar…”, będący czwartym w serii prezentującej wcześniej niepublikowane – lub bardzo słabo znane – nagrania Mieczysława Kosza jako solisty, lidera własnego zespołu i sidemana, ukaże się na płycie kompaktowej, której okładkę zaprojektował Dawid Ryski. W formie cyfrowej album będzie dostępny we wszystkich serwisach streamingowych, także tych oferujących dźwięk w wysokiej rozdzielczości. Premiera 12 czerwca.





