
Tchorsky debiutuje singlem „Tu i Teraz” – mocnym, gitarowym utworem łączącym rockową nostalgię z aktualnym przekazem o uważności oraz życiu bez lęku w świecie pełnym pośpiechu i niepokoju. Do utworu powstał teledysk.
fot. materiały prasowe
W muzyce rockowej niekiedy brakuje świeżości i wyjścia poza oczywiste struktury, przy jednoczesnym zachowaniu tradycyjnych walorów, które ten gatunek powinien nieść. Próbą przełamania takiego schematu jest debiutancki singiel „Tu i Teraz” artysty występującego jako Tchorsky. Jego spojrzenie jest dzisiejsze, określone dobrze uchwyconą dynamiką, pojawiającą się w odpowiednio rozplanowanych momentach. Wokalista, kompozytor i autor tekstu sprawnie kreuje napięcie, które w niepokojącym klimacie chwilami zostaje podkręcone siarczystym brzmieniem gitar – pierwsze, całkiem udane tąpnięcie następuje już na samym początku.
Współczesne „ogrywanie” tej propozycji nie pozwala zapomnieć, że twórca bazuje na czytelnych rozwiązaniach, sięgających nawet lat 80., lecz nie zapuszcza się on zbyt daleko w przeszłość. Ważniejsze wydaje się dla niego osadzenie utworu w aktualnej, choć alternatywnej rzeczywistości, która niesie określony przekaz. Jak mówi sam Tchorsky: „Wielu z nas funkcjonuje w świecie pełnym obaw i żalu, w którym to, co najważniejsze, czyli ‘tu i teraz’, po prostu umyka”.
Warstwa liryczna jawi się jako szczególnie interesująca na tle tej kompozycji – nosi w sobie znamiona rockowej poetyki, czegoś głębszego, wymagającego uwagi, ale nieprzesadnie zawoalowanego. Opisowy charakter tekstu nie budzi większych zastrzeżeń, wnosząc do całości indywidualny ton, który muzyk nieustępliwie buduje od samego początku.
Nieco wątpliwości może budzić jedynie podniosłość – pewna maniera, która momentami wnosi do tego numeru zbyt wiele. Taki przesadny patos wkrada się w wokalne rozciągnięcia, przez co miejscami traci – choć tylko odrobinę – na naturalności i ostatecznie nieco osłabia jego wymowę. Więcej swobody, a mniej usilnego dopowiadania treści poprzez tego typu zabiegi wyszłoby w tym przypadku na dobre.
„Tu i Teraz” to ostatecznie bardzo udany numer, również dzięki współpracy ze znakomitym producentem Janem Biedziakiem. Tchorsky wchodzi więc na scenę jako artysta z jasno określoną wizją – przemyślaną, konsekwentną i wyraźnie odcinającą się od schematów związanych z muzyką rockową. To debiut, który nie tylko przyciąga uwagę, ale daje realne podstawy, by oczekiwać w przyszłości od niego czegoś jeszcze więcej.
[rec. Łukasz Dębowski]
*****
Debiutancki singiel „Tu i Teraz” to mocny, rockowy utwór o uważności i odwadze, by chwytać ulotną teraźniejszość. Piosenka łączy nostalgię za brzmieniem lat 80. i 90. z nowoczesną produkcją Jana Biedziaka (nominowanego do Fryderyków za współpracę z Sorry Boys, współpracował też z Piotrem Ziołą, Metrem i zespołem Noże).
Tematyka utworu jest mi szczególnie bliska – i, jak sądzę, bliska także tysiącom ludzi żyjących dziś w ciągłym rozproszeniu i niepokoju. Wielu z nas funkcjonuje w świecie pełnym obaw i żalu, w którym to, co najważniejsze, czyli „tu i teraz”, po prostu umyka. Jak u „Pani, co przed blokiem gada” – sąsiadki z osiedla, bohaterki pierwszej zwrotki, która symbolizuje codzienność widzianą z dystansu, trochę z boku życia.
W zapadającym w pamięć, potężnym refrenie wybrzmiewa potrzeba życia bez lęku – a jego słowa nawiązują do prostego, ale ważnego powiedzenia mojej ukochanej babci, które z czasem nabrało dla mnie zupełnie nowego znaczenia.
*****
Tchorsky – wychowany na klasycznym i brudnym rocku wokalista, gitarzysta, kompozytor piosenek rockowych z Warszawy. Z muzyką związany od dziecka, przez lata szkolne występował jako solista w Orkiestrze Gitarowej. Latami chował twórczość do szuflady, pisząc o swoich przeżyciach i obserwacjach. Dopiero w 2025 odważył się ją pokazać światu, przybierając pseudonim Tchorsky.
Tchorsky porusza tematy bliskie współczesnemu człowiekowi: uważności na dany moment, poczucia osamotnienia w zwirtualizowanej rzeczywistości, tęsknoty za czymś i za kimś, walki ze strachem czy relacji miłosnych. Debiutancki singiel „Tu i teraz” to pierwsza z kilku planowanych premier w 2026 roku, które na jesieni zostaną zamknięte w debiutanckiej EPce.
Główne inspiracje artysty to muzyka, z którą dorastał: Pearl Jam, Pink Floyd, QotSA, Radiohead, Damien Rice czy Myslovitz.
Słuchaj singla „Tu i Teraz” w serwisach cyfrowych: https://bfan.link/tu-i-teraz-1





