
Kordylas wraca, prezentując nowy singiel zatytułowany „Jestem”, który ukazał się 15 stycznia 2026 roku. Utwór kontynuuje osobisty charakter jej muzyki, łącząc refleksyjny tekst z rockowym brzmieniem, które ma trafić zarówno do fanów muzyki alternatywnej, jak i szerszej publiczności.
fot. materiały prasowe
Będąca dopiero na początku swojej artystycznej drogi Kordylas prezentuje utwór ściśle powiązany z jej ideą wyrażania siebie poprzez muzykę. Singiel „Jestem” jawi się jako emocjonalna wypowiedź, a więc szczere uzewnętrznienie wewnętrznego procesu i uczuć, o których – choć bywają trudne – warto mówić, by dać innym nadzieję i poczucie, że z własnymi problemami można sobie poradzić. To propozycja tak silnie osadzona w znaczeniach, że trudno postrzegać ją inaczej niż jako spójną opowieść, w której przekaz ściśle splata się z wyrazistą warstwą brzmieniową. Potwierdzeniem są te słowa Pauliny: „Ten utwór powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie niemocy. Dla tych wszystkich, którzy mieli w życiu momenty, gdy czuli się jak tło. Jak puste powietrze (…)”.
Warstwa liryczna nie budzi zastrzeżeń – wokalistka potrafi uchwycić sens własnych słów i układać go na jasno określonych, autorskich zasadach. Nie jest to poetyka oczywista ani typowa, lecz we współczesnych realiach samo napisanie dobrego, szczerego tekstu pozostaje sztuką. W tym przypadku ta próba wypada przekonująco.
Za kompozycję odpowiada również sama artystka, natomiast żywa, dynamiczna forma piosenki jest już efektem współpracy z cenionym producentem Tomaszem Harrym Waldowskim – doświadczonym muzykiem, na co dzień związanym z zespołem LemON. To on dołożył tu partie gitar, basu oraz perkusji, wzmacniając wymowę całości. Klimat utworu nawiązuje momentami do lat 90., gdy rockowe, bardziej wyzwolone brzmienia alternatywne funkcjonowały w głównym obiegu. To pozornie niewspółczesne podejście do formy okazuje się atutem singla – pokazuje bowiem, że nie trzeba sięgać po wyświechtane triki produkcyjne, by nagrać po prostu solidny, znaczący numer.
Prosto, z bezpośrednim komunikatem, ale też z czytelnym pomysłem na to, jak ubrać emocje w dźwięki i słowa wolne od banału. Taki jest nowy utwór „Jestem” Kordylas – artystki, która zdecydowanie ma nam coś do przekazania, co należy uznać za nadrzędną wartość tej propozycji. Pozostaje czekać na pełniejszy projekt, złożony z równie bezkompromisowych kompozycji.
[rec. Łukasz Dębowski]
*****
Jak informuje Paulina Kordylas:
„Jestem” to piosenka, która przyszła do mnie w czasie, gdy trudno było czuć cokolwiek oprócz wewnętrznego bezruchu. To momenty, w których świat się kręci, mijają dni, lata, ludzie – a Ty siedzisz i patrzysz w punkt, niezdolna/-y, by wykrztusić choćby słowo. Nie dlatego, że nie masz nic do powiedzenia. Wręcz przeciwnie – to, co w środku, jest zbyt duże, zbyt głośne, zbyt trudne, by to unieść.
Ten utwór powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie tej niemocy. Dla tych wszystkich, którzy mieli w życiu momenty, gdy czuli się jak tło. Jak puste powietrze. Dla tych, którzy mimo wszystko nadal są – choćby nie chcieli i mieli chwile, w których poczuli się bezużyteczni.
Ale w „Jestem” jest też mała szczelina światła. W ostatnim wersie, w tym jednym kroku – być może pierwszym od dawna wyjściu z marazmu – jest pytanie: a co jeśli jutro się nie zdarzy… Ale też: a co jeśli jednak? Ten moment w utworze to nie deklaracja, to zawahanie. A każde zawahanie jest początkiem zmiany.
Ta piosenka jest dla tych, którzy myślą, że już nie ma wyjścia. Może nie mam dla nich recepty. Chcę być jednak dowodem na to, że można tę emocję przeżyć i iść dalej. Że można o niej mówić. I że czasem samo „jestem” wystarczy. Na teraz. Chcę, żeby też każdy wiedział, że nie jest sam w tak trudnych emocjach – tam na świecie gdzieś jest ktoś, kto też przeżywa najczarniejszy dzień swojego życia, ale kolejnego dnia wstanie i postawi krok, a potem każdy kolejny, aż znów znajdzie sens.
*****
Paulina Kordylas – debiutująca wokalistka, pianistka i songwriterka związana z poznańską sceną muzyczną. Tworzy ambitne, konceptualne kompozycje balansujące między alternatywnym rockiem a psychodelicznym brzmieniem. Jej muzyka to emocjonalna podróż – pełna niepokoju, buntu i transformacji.
Wychowana na dźwiękach lat 90., inspiracje czerpie m.in. z twórczości Radiohead, Jeffa Buckleya i sceny grunge’owej. W centrum jej artystycznej misji leży prawda, autentyczność i emocjonalna spójność. Debiutancki materiał opowiada o procesie samopoznania, przechodzącym przez konfrontację z własną ciemnością.
Kordylas świadomie łamie stereotypy – proponuje muzykę, która staje się osobistą terapią, ale i mostem do wspólnego przeżywania emocji. Przypomina, że kruchość łączy, a przemiana jest procesem, nie celem.
Nad debiutanckim materiałem pracuje z Tomaszem „Harrym” Waldowskim (Studio Kineskop), producentem związanym m.in. z zespołem LemON czy Renatą Przemyk. Pierwszym singlem zwiastującym nadchodzący album był utwór “NIEMOWA”, którego premiera odbyła się w listopadzie 2025.



![Najlepsze rapowe płyty 2025 roku [RANKING]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/01/Najlepsze-rapowe-plyty-2025-roku-RANKING-300x300.png)



