„Konstelacje” to nowy singiel Kuliczkovskiej. Nowa piosenka opowiada o odzyskiwaniu własnej wartości, zmianie perspektywy i dostrzeganiu szczęścia, które czasem znajduje się znacznie bliżej, niż mogłoby się wydawać.
„Konstelacje” to subtelnie osnuta opowieść, która nie traci nic na swojej atrakcyjności dzięki głębi słowa, nadającej całości istotnego znaczenia. Kuliczkovska to wciąż artystka poszukująca, niebojąca się eksperymentu, ale też umiejętnie korzystająca z popowej wymowy, pozwalającej wydobyć z jej twórczości lekkość operowania emocją. Tak właśnie stało się w tym przypadku. Nowy utwór wokalistki płynie łagodnym nurtem, odsłaniając urok jej wokalu i stopniowo wprowadzając słuchacza w rozbudowaną, melodyjną przestrzeń kompozycyjną.
Piosenka jest efektem spotkania z Luizą Ganczarską, która odpowiada za tekst, kompozycję stworzoną wspólnie z Piotrem Radzio, a także produkcję i mastering. Czuć w tym puls jej wcześniejszych dokonań, ale ostatecznie jest to propozycja wyrastająca z wrażliwości samej Kuliczkovskiej, która miała własny pomysł na ujednolicenie przekazu i nadanie mu osobistego znaczenia. Jak sama mówi: „Konstelacje to opowieść o tym, że przestałam tęsknić za tym, co było, za wyobrażeniami szczęścia, zaczęłam je widzieć i doświadczać w prawdziwym życiu (…)”. Metaforycznie słowo należało więc do niej, dlatego powodzenie tej współpracy zależało przede wszystkim od znalezienia odpowiedniego języka dla tak osobiście nakreślonej wizji artystycznej. I ten pomysł udało się przełożyć na spójną całość, w której muzyka nie konkuruje z przekazem, lecz pozwala mu wybrzmieć w pełniejszym wymiarze.
Do tego artystka posiada własny styl i pewną elegancję, która naturalnie idzie w parze z jej interpretacją. Czuć, że nie mamy do czynienia z projektem anonimowym, zbyt słabo określonym przez samą wokalistkę. Przeciwnie, jej osobowość jest tutaj wyraźnie obecna, a więc założony cel został osiągnięty. Jednocześnie pozostaje tu sporo miejsca dla potencjalnego odbiorcy, który może odnaleźć w tej historii własne uczucia i doświadczenia. Ten uniwersalizm momentami wydaje się nawet zbyt szeroki, choć być może właśnie o taki efekt chodziło.
„Konstelacje” nie narzucają jednej perspektywy, pozwalając, by osobista historia Kuliczkovskiej z czasem zaczęła znaczyć coś również dla słuchacza. To właśnie w tej otwartości tkwi siła piosenki, która nie potrzebuje efektownych środków, by pozostawić po sobie emocjonalny ślad. Ostatecznie artystka znajduje własną przestrzeń pomiędzy popową przystępnością a bardziej osobistą wypowiedzią, dzięki czemu jej nowa propozycja brzmi naturalnie i przekonująco. Czy będzie to kierunek jej dalszych poczynań? O tym zapewne przekonamy się wkrótce.
rec. Łukasz Dębowski
*****
„Konstelacje” są opowieścią o chwili, w której człowiek przestaje szukać odpowiedzi na zewnątrz i zaczyna uważniej przyglądać się sobie. To właśnie wtedy można dostrzec piękno, które wcześniej ginęło w codziennym szumie, oraz zrozumieć, że życie nie musi być idealne, aby zachwycać. Nie trzeba również stawać się kimś innym, by dostrzec własną wartość.
Tytułowe konstelacje stanowią metaforę. Pojedyncze punkty światła mogą wydawać się przypadkowe, jednak dopiero spojrzenie z odpowiedniej perspektywy pozwala dostrzec między nimi zależności i nadać im sens. Podobnie jest z doświadczeniami, które początkowo wydają się chaotyczne – z czasem mogą ułożyć się w spójną historię.
„Konstelacje” powstały w okresie, w którym Kuliczkovska musiała na nowo zdefiniować siebie. Duże zmiany w życiu, nowe role, odpowiedzialność i trudności, którym musiała sprostać, początkowo były doświadczeniem przytłaczającym, jednak z czasem okazały się również źródłem ważnej wewnętrznej przemiany.
Za powstanie utworu odpowiada również Luiza Ganczarska. Artystki spotkały się podczas sesji songwriterskiej, której celem było wspólne napisanie piosenki. Okazało się jednak, że Ganczarska miała już gotowy utwór, który tak trafnie opowiadał o doświadczeniach Kuliczkovskiej, że ta nie chciała wprowadzać do niego żadnych zmian.
– To moja jedyna piosenka, w której nie napisałam ani słowa, ale jest w 100% o mnie. Konstelacje to opowieść o tym, że przestałam tęsknić za tym co było, za wyobrażeniami szczęścia, zaczęłam je widzieć i doświadczać w prawdziwym życiu, w sposób, w który się nie spodziewałam. Przestałam czekać, zaczęłam żyć tu i teraz i widzieć całe piękno tego, co mam, czerpiąc z niego jak najwięcej. – mówi Kuliczkovska.
Piosenka zachęca do zatrzymania się i wyciszenia „oślepiających świateł” – cudzych oczekiwań, porównań, presji oraz nieustannej potrzeby poszukiwania czegoś więcej. Być może bowiem to, czego szukamy, wcale nie znajduje się daleko, lecz od dawna jest obok nas.
Kuliczkovska to wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka tworząca na styku alternatywnego popu, subtelnej elektroniki i poetyckiej wrażliwości. W swoich utworach podejmuje tematy emocji, relacji, samotności, tęsknoty, niepokoju oraz poszukiwania własnego miejsca. Jej muzyka wyrasta z osobistych doświadczeń i potrzeby zatrzymywania konkretnych momentów, myśli oraz przeżyć.
Artystka ma na swoim koncie m.in. utwory „Atomy”, „Zawsze mam”, „Odloty”, „Czarne ściany”, „Krzyk”, „Róża” i „Za krótka noc”. „Atomy” znalazły się na oficjalnej playliście Fresh Finds Polska Spotify, a jej twórczość była prezentowana również na antenie Radia Opole i Radia Kielce.

![Dżem – „Sobie potrzebni” [RECENZJA]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/08/Dzem-Sobie-potrzebni.jpg)





Dodaj komentarz