Kasia Klich z pełnym ciepła utworem „Przewidywalnie”

Po otwarciu nowego rozdziału singlem „Cytrynowy stół” Kasia Klich prezentuje drugi zwiastun nadchodzącego albumu. „Przewidywalnie” to kolejna zapowiedź płyty, która ukaże się jesienią i będzie pierwszym od 2008 roku solowym wydawnictwem artystki sygnowanym jej własnym nazwiskiem. Ostatnim takim krążkiem była „Porcelana”.

fot. Jakub Woźniak

Po otwarciu nowego rozdziału singlem „Cytrynowy stół” Kasia Klich prezentuje drugi zwiastun nadchodzącego albumu. „Przewidywalnie” to kolejna zapowiedź płyty, która ukaże się jesienią i będzie pierwszym od 2008 roku solowym wydawnictwem artystki sygnowanym jej własnym nazwiskiem. Ostatnim takim krążkiem była „Porcelana”.

Utwór „Przewidywalnie” to poruszająca, refleksyjna kompozycja traktująca o uczuciu pozbawionym sztucznego poklasku, spektakularnych rekwizytów i pusto brzmiących obietnic.

Nadchodzący album „Cytrynowy stół”, którego premierę zaplanowano na jesień jest pierwszym solowym wydawnictwem artystki sygnowanym jej własnym nazwiskiem od 2008 roku. O ile pierwszy singiel wprowadzał słuchaczy w przestrzeń wokalnej swobody i muzycznego eklektyzmu, o tyle „Przewidywalnie” kieruje uwagę na głęboką warstwę liryczną oraz dojrzałość emocjonalną.

W warstwie tekstowej, za którą odpowiada sama wokalistka, utwór stawia czoła powszechnemu mitowi efektownych, często powierzchownych gestów w relacjach. Artystka z właściwą sobie błyskotliwością i poetycką wrażliwością przeciwstawia cichą, przewidywalną codzienność iluzji wielkich deklaracji.

Za brzmienie utworu „Przewidywalnie”, podobnie jak całego nadchodzącego krążka, odpowiada niezmiennie kultowy i sprawdzony duet twórczo-życiowy: Kasia Klich-Płocica oraz Jarosław Płocica (Yaro). ​Ich wieloletnia współpraca opiera się na pełnym wzajemnym zaufaniu i organicznym kreowaniu kompozycji od podstaw. Za ostateczny szlif brzmieniowy, miks oraz mastering odpowiada tradycyjnie Jarosław Yaro Płocica (Jazzda Music), co gwarantuje spójny, ciepły i szlachetny charakter nagrania.


  • Mateusz Tranda – „Music Of My Heart” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej