,

„True Blue – „W półśnie”. Subtelna siła piosenki [RECENZJA]

Krakowski zespół True Blue powraca z nowym singlem „W półśnie”. To utrzymana w spokojnym, letnim klimacie propozycja, łącząca melodyjność z gitarowym brzmieniem i refrenem, który szybko zapada w pamięć. Do utworu powstał teledysk. Są piosenki, które od pierwszych dźwięków próbują przykuć uwagę rozmachem, i są takie, które robią to znacznie subtelniej. Do tej drugiej kategorii należy najnowszy singiel…

fot. materiały prasowe

Krakowski zespół True Blue powraca z nowym singlem „W półśnie”. To utrzymana w spokojnym, letnim klimacie propozycja, łącząca melodyjność z gitarowym brzmieniem i refrenem, który szybko zapada w pamięć. Do utworu powstał teledysk.

Są piosenki, które od pierwszych dźwięków próbują przykuć uwagę rozmachem, i są takie, które robią to znacznie subtelniej. Do tej drugiej kategorii należy najnowszy singiel krakowskiego zespołu True Blue „W półśnie”. Grupa nie szuka tanich efektów ani czegoś przesadnie widowiskowego. Zamiast tego proponuje kompozycję opartą na melodyjności, gitarowym fundamencie i atmosferze, która bardzo dobrze współgra z letnim klimatem. Wszystko brzmi swobodnie, ale nie przypadkowo, bo słychać, że każdy element został podporządkowany spójnej wizji.

Największym atutem utworu pozostaje umiejętność budowania nastroju. Nie ma tu pośpiechu ani nadmiernie efektownych motywów. True Blue pozwala tej historii rozwijać się własnym rytmem, stopniowo prowadząc słuchacza do refrenu, który rzeczywiście zostaje w pamięci na długo. Właśnie w tym miejscu ujawnia się największa siła zespołu – prostota nie jest efektem pójścia na skróty, lecz świadomym wyborem podporządkowanym komunikatywności i emocjom. To muzyka, która nie komplikuje przekazu, ale jednocześnie nie popada w banał. Trochę przypomina to klasyczne piosenki grupy De Mono z lat 90., ale w nowoczesnej odsłonie.

Ważną rolę odgrywa również Łukasz Tworzydło. Jego wokal zachowuje odpowiednią lekkość, a jednocześnie wnosi do kompozycji autentyzm. Nie próbuje dominować nad instrumentarium, lecz naturalnie wpisuje się w jego strukturę, dzięki czemu całość pozostaje odpowiednio wyważona. Dobrze wypadają także gitary, które nie ograniczają się do prostego akompaniamentu, lecz konsekwentnie współtworzą klimat tej propozycji. Całość dopełnia tekst autorstwa Wojtka Lemparta, oparty na obrazowości i czystych emocjach, przez co łatwo odnaleźć w nim własne doświadczenia.

„W półśnie” nie jest utworem, który próbuje za wszelką cenę zaskakiwać wyszukanymi rozwiązaniami czy wyznaczać nowe kierunki. Jego siła tkwi gdzie indziej – w szczerości, konsekwencji i umiejętności uchwycenia ulotnego nastroju, który zostaje ze słuchaczem również po zakończeniu odsłuchu. True Blue po raz kolejny pokazuje, że dobrze napisana piosenka nie potrzebuje nadmiaru środków, by naprawdę czarować. Czasem wystarczy odpowiedni balans pomiędzy melodią, wrażliwością i starannością wykonania, aby stworzyć coś, do czego chce się po prostu wracać.

rec. Łukasz Dębowski

*****

„Tym razem zabieramy Was w podróż pełną letniego, spokojnego klimatu, idealnego na ciepłe wieczory. Dajcie się ponieść tej leniwej atmosferze, ale uważajcie… ten niezwykle chwytliwy refren zostanie z Wami na bardzo długo!” – jak informuje zespół.

True Blue to zespół prosto z serca Krakowa tworzony przez ludzi, dla których muzyka jest przede wszystkim pasją. Grupę współtworzą doświadczeni muzycy od lat obecni na krakowskich scenach, którzy połączyli siły, by tworzyć autorską muzykę pełną emocji i charakteru. Znakiem rozpoznawczym grupy jest charyzmatyczny wokal Łukasza Tworzydło, laureata „Szansy na sukces”, który nadaje utworom energię i wyjątkową ekspresję a ich przekaz wzmacniają szczere, obrazowe i bliskie codziennym historiom teksty Wojtka Lemparta.

Brzmienie True Blue to melodyjne piosenki z zapadającymi w pamięć refrenami. To powiew świeżości na krakowskiej scenie. Muzyka zespołu łączy gitarową energię z charakterystyczną estetyką wizualną – utwory są „ubrane” w grafikę i klimat filmowy lat 90., tworząc spójny świat dźwięku i obrazu.

True Blue stawia na autentyczność, emocje i historie, które zostają z słuchaczem na długo.

*****


  • Lunatic Soul – „Transition II” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej