Wicio prezentuje nowy singiel „Do końca walcz” – emocjonalną opowieść o zmaganiu się z własnymi słabościami, odnajdywaniu siły i rozpoczynaniu wszystkiego od nowa. Utwór łączy nowoczesne brzmienie z nośnym, stadionowym refrenem oraz filmowo-bajkową atmosferą.
fot. materiały prasowe
Nie ulega wątpliwości, że singiel „Do końca walcz” Wicia należy do najdojrzalszych, najbardziej przemyślanych, tym samym najlepszych utworów w jego dotychczasowym dorobku. Właściwie dobrze by było, gdyby tą piosenką młody artysta otwierał nowy rozdział swojej działalności, stawiając na mocniejszy przekaz i odchodząc od typowo rozrywkowego charakteru wcześniejszej twórczości. To tutaj w pełni można zrozumieć, o co chodzi mu w muzyce, która jak nigdy wcześniej stała się u niego nośnikiem głębokich emocji. Wciąż obecna jest w tym młodzieńcza werwa, ale tym razem przeszywa ona swym nienagannie ukazanym przekazem.
„Singiel przez niemal rok pozostawał niewydany. Dopiero po czasie, gdy sam dojrzałem do tego utworu, wróciłem i stworzyłem jego finalną wersję bez kompromisów” – informuje artysta. I rzeczywiście słychać to w każdej kolejnej frazie. Tekst w naturalny sposób wyrasta z osobistych przemyśleń, podkreślając jego wrażliwość i pozwalając ją w pełni wyeksponować („Zacznij od nowa, od nowa jeden raz, póki czas z tobą gra do końca walcz”). Refren staje się więc osią całej kompozycji – brzmi najpełniej, najbardziej przekonująco i autentycznie. Warto zwrócić uwagę właśnie na ten fragment, bo najlepiej pokazuje obecne możliwości Wicia, który działa na własnych zasadach, bez dużego zaplecza i wsparcia z zewnątrz.
Być może spokojniejsze zwrotki zyskałyby jeszcze więcej, gdyby aranżację wyraźniej wzbogacono o żywe instrumenty. Również pod względem produkcyjnym można byłoby wydobyć z tego kawałka nieco więcej. Nie zmienia to jednak faktu, że całość ma własny styl i starannie skonstruowaną melodię, która naturalnie prowadzi słuchacza przez kolejne części kompozycji. Ostatecznie wygrywa intencja, umiejętność czytelnego wyrażenia własnych odczuć oraz treść, nieginąca pod ciężarem muzycznego przekombinowania, którego tutaj nie ma. I właśnie dlatego wokalista pokazuje się z najlepszej strony, dając wyraźny sygnał, że jest gotowy na kolejny etap swojej artystycznej drogi.
Pozostaje mieć nadzieję, że „Do końca walcz” nie jest jednorazowym przebłyskiem, lecz początkiem bardziej świadomego etapu w twórczości Wicia. Tym bardziej, że sam wokal też zasługuje na uwagę. Taki kierunek zdecydowanie warto rozwijać.
[rec. Łukasz Dębowski]
*****
Wicio, czyli niespełna 20-letni Witold Bierca, to artysta popowy z Dąbrowy Górniczej, który konsekwentnie buduje swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej. Od najmłodszych lat związany z muzyką, dziś tworzy autorskie utwory łączące nowoczesne brzmienie popu z emocjonalnym przekazem, energią oraz charakterystyczną wrażliwością.
Choć początki jego twórczości sięgały rapu, z czasem wypracował własny styl, w którym melodyjność spotyka się z autentycznymi historiami i motywacyjnym przekazem. W swoich utworach stawia na szczerość, emocje i własne teksty, z którymi słuchacze mogą się utożsamiać.
Przełomowym momentem był sceniczny debiut podczas autorskiego koncertu „Istny Paradise” w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej w marcu 2024 roku. Wydarzenie przyciągnęło niemal pełną salę i pokazało, że Wicio potrafi budować wyjątkową więź z publicznością. Od tego czasu regularnie rozwijał działalność koncertową, występując m.in. podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy 2026 w Dąbrowie Górniczej oraz licznych wydarzeń plenerowych.
Rok 2026 okazał się ważnym etapem w jego karierze. Podczas finału Dni Dąbrowy Górniczej wystąpił na scenie obok takich artystów jak WaluśKraksaKryzys, Natalia Szroeder i Krzysztof Zalewski. Zgromadzona pod sceną publiczność mogła usłyszeć przedpremierowo singiel „Do końca walcz”, który został bardzo ciepło przyjęty i nagrodzony gromkimi brawami.
Jego twórczość to połączenie nowoczesnego popu, emocjonalnych melodii i inspirującego przekazu. Artysta konsekwentnie rozwija swój projekt, stawiając na autentyczność, kontakt z odbiorcami i muzykę niosącą pozytywną energię.
Jego motto pozostaje niezmienne: „Marzenia są po to, aby je spełniać.”
https://mugo.pl/SmartLink/WicioDKW

![Mieczysław Kosz – „Ikar. Solo na Jazz Jamboree” [RECENZJA]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/06/Mieczyslaw-Kosz-Ikar.-Solo-na-Jazz-Jamborre.jpg)
![„Raczej nie patrzę na świat przez różowe okulary” – Maciej Ozi Ozdoba [WYWIAD]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/06/Maciej-Ozi-Ozdoba.png)




Dodaj komentarz