Między przemijaniem a technologią. Człowiek prezentuje utwór „Praca wre” [RECENZJA]

Nowy singiel Człowieka nosi tytuł „Praca wre”. Utwór zapowiada album artysty, powstający pośród trudów codzienności, i stanowi kolejny krok w budowaniu jego charakterystycznego, emocjonalno-surrealistycznego uniwersum, w którym najważniejszą rolę odgrywa muzyka.

fot. Agata Lenczewska-Madsen

Karol Stolarek, występujący pod pseudonimem Człowiek, bardzo konsekwentnie buduje własny świat, bazując na rozwiązaniach, które od lat stanowią o specyfice jego twórczości. Czuć w tym pielęgnowanie pewnej idei, będącej już swoistym znakiem rozpoznawczym na polskiej scenie muzyki elektronicznej. Jednocześnie artysta nie boi się poszukiwać nowych środków wyrazu, mających siłę oddziaływania dzięki charakterystycznemu zespoleniu słowa, dźwięku i rytmu. Potwierdzeniem tego jest nowy singiel „Praca wre”, stanowiący mocną zapowiedź kolejnej, tym razem solowej płyty.

Wciąż najważniejszym instrumentem twórcy pozostaje syntezator. To właśnie na nim buduje swoją indywidualną strategię muzyczną, która pozwala wyeksponować – nie bójmy się tego powiedzieć – poetycki wymiar tej kompozycji. Jedną z największych sił jego twórczości od zawsze był starannie ciosany tekst, pełniący istotną rolę w szerzej nakreślonym przekazie. Dotychczas Człowiek koncentrował się głównie na „prostych sprawach, których doświadcza każdy z nas”. Tym razem sięga po temat przemijania oraz relacji ludzi z nowymi technologiami, co samo w sobie wydaje się zagadnieniem znacznie bardziej rozległym, ale nieprzerwanie prowokującym do refleksji.

Nie zmienia się jednak sposób materializowania tych myśli. Wciąż jest oszczędnie, a na pierwszy plan wysuwają się powtarzane niczym mantra słowa: „ciągle praca wre…”. Artysta potrafi przekazać wiele bez nadmiernego komplikowania formy i mnożenia metafor. Jest opisowo, ale niebanalnie. Podsumowując, słowa po prostu idealnie ze sobą współgrają, by powiedzieć coś istotnego.

Wracając do samej muzyki, mamy do czynienia z kompozycją dość ascetyczną, chwilami wręcz anachroniczną w swoim charakterze. Trzeba jednak zaznaczyć, że została skonstruowana z dużą świadomością, a więc wymagała sporego zaangażowania. Wyraźny rytm oparty jest na przekształceniach harmonicznych, dzięki czemu nie odczuwamy, że obcujemy z czymś całkowicie oczywistym. Namacalne jest kreowanie własnego języka, a nie wyłącznie korzystanie ze sprawdzonych patentów. Jednocześnie dynamika stosunkowo krótkiego – niestety – utworu nie pozwala popaść w stagnację, choć bez trudu można wychwycić powtarzalność rytmiki i pewną mechaniczność brzmienia. W tym przypadku doskonale współgra ona jednak z wcześniej wspomnianym przekazem. Wszystko ma tu swój sens.

Człowiek lubi być konsekwentny, jednocześnie bez przerwy pozostaje w ruchu. Poszukuje, próbuje zrobić kolejny krok i rozwijać własny język artystyczny, ale bez zbyt gwałtownych zwrotów. Dlatego z jednej strony nowy singiel czytelnie nawiązuje do tego, co wcześniej stanowiło fundament jego twórczości, z drugiej zaś przynosi ślad czegoś nowego, co zapewne pełniej ujawni się na nadchodzącym albumie.

Pomimo tego, że „Praca wre” potrafi momentami wiercić dziurę w głowie, trudno jej nie polubić. Po prostu wszystko tutaj pracuje tak, jak powinno. W pewnej artystycznej stabilności, ale niezmiennie daleko od mainstreamowej nudy. To trochę tak, jakby „Pieśń o cegle” Izabeli Trojanowskiej z jej powtarzalnym „podaj cegłę, podaj cegłę” poddać surrealistycznej, współczesnej i znacznie bardziej filozoficznej reinterpretacji. Czyż to nie jest najlepszy powód, by posłuchać tego numeru?

[rec. Łukasz Dębowski]

*****

Piosenka jest zakodowaną opowieścią o coraz mocniej odczuwalnym przyspieszeniu czasu, przemijaniu oraz relacji człowieka z nowymi technologiami, urządzeniami i cyfrową codziennością. Warstwę muzyczną tworzą barwne syntezatory, pulsujący rytm i płynnie rozwijająca się struktura utworu. Pojawiają się zmiany tonacji, dynamiczne przełamania oraz nostalgiczne melodie nadające całości melancholijny, chwilami transowy charakter.

„Praca wre” to współczesny hymn dla wszystkich próbujących odnaleźć spokój pośród wewnętrznego chaosu – dla tych, którzy próbują okiełznać wierzgającego w stajni Augiasza rumaka własnych rozpędzonych myśli i nieustannych przeciążeń. Utwór oficjalnie otwiera lato 2026!

*****

Człowiek to Karol Stolarek – piosenkarz, muzyk, artysta wizualny, działający na pograniczach mediów: muzyki, słowa i obrazu – stanowiących podstawowe komponenty jego liryczno-dźwiękowych seansów. Związany jest również z zespołami BRUNO SCHULZ i mona polaski. Jego muzyka oraz przekaz są wynikiem kolizji wyobraźni z rzeczywistością. Posługuje się tekstem w języku polskim, jako narzędziem modelującym symulowane światy, w których odbiorca, jeśli zechce może odnaleźć w człowieku swoją bratnią duszę.

W 2024 roku Człowiek wydał album „Szum”. To nowoczesna muzyka elektroniczna będąca kombinacją wyrazistych melodii oraz dynamicznego rytmu. Album jest ukłonem w stronę wyobraźni, seansem opowieści o prostych rzeczach, których doświadcza każdy z nas.

Wiosną 2025 roku Człowiek wydał singiel “Nie tracę” a obecnie w ciszy swojego studia pracuje nad nowym albumem, której premiera planowana jest na wiosnę.

Na żywo Człowiek występuje w składzie:

Karol Stolarek – wokal, syntezator

Stanisław Pabjańczyk – perkusja, sampler

 

fot. okładka singla

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *