Sad Smiles z utworem „Lustro”. Pierwsza zapowiedź nowego albumu

Po debiutanckim „Buncie”, Sad Smiles otwierają nowy etap. „Lustro” to pierwszy singiel zapowiadający ich drugi album „Komercja”, który ukaże się jeszcze w tym roku. fot. materiały prasowe To piosenka o momencie, w którym kończy się ucieczka, a zaczyna konfrontacja – z własnym stanem, emocjami i pytaniami, które zbyt długo zostawały bez odpowiedzi. Do tej pory zespół pokazywał, że interesuje go coś…

Po debiutanckim „Buncie”Sad Smiles otwierają nowy etap. „Lustro” to pierwszy singiel zapowiadający ich drugi album „Komercja”, który ukaże się jeszcze w tym roku.

fot. materiały prasowe

To piosenka o momencie, w którym kończy się ucieczka, a zaczyna konfrontacja – z własnym stanem, emocjami i pytaniami, które zbyt długo zostawały bez odpowiedzi.

Do tej pory zespół pokazywał, że interesuje go coś więcej niż szybkie opisy dorastania. Ich pierwszy album „Bunt” był zapisem napięć, chaosu i dojrzewania widzianego od środka, a bonusowy singiel „Boisz się” dopowiadał do tej historii lęk przed zmianą. „Lustro” – zamiast patrzeć na świat zewnętrzny, kieruje uwagę do środka.

„Lustro” to utwór, który powstał w dość specyficznym momencie. To był czas, kiedy dużo rzeczy się nawarstwiało i miałem poczucie, że trochę uciekam od samego siebie – mówi wokalista grupy Szymon Jarmuła– To nie jest łatwy temat, bo dotyka rzeczy, których często nie chcemy widzieć. Tytułowe lustro jest tutaj takim symbolem – momentu, w którym już nie da się odwrócić wzroku i trzeba spojrzeć na siebie szczerze.

Sad Smiles nadal poruszają się pomiędzy alternatywnym rockiem i popem, ale ich siłą pozostaje sposób opowiadania – bezpretensjonalny, emocjonalny i coraz bardziej świadomy. „Lustro” jest tego najlepszym przykładem.

Zespół ma już za sobą ponad 200 koncertów, występy na OFF FestivaluMęskim Graniu i Inside Seaside, a także nominację do Fryderyka w kategorii Debiut Roku za album „Bunt”. „Komercja” zapowiada się więc nie jako zerwanie z tym, co było, ale jako dalszy ciąg tej historii.

 


  • Mieczysław Kosz – „Ikar. Solo na Jazz Jamboree” [RECENZJA]
  • 30 lat później. Big Day – „Dzień trzeci” [RECENZJA]