
„Pozaakademia” to audiowizualna EP-ka w formule live session, łącząca alternatywny rock z osobistą narracją Krystiana Krupińskiego (Krys Blank) i zespołową energią towarzyszących mu instrumentalistów. Zapraszamy do zapoznania się z naszą recenzją tego mini albumu.
fot. okładka EP
Recenzja albumu „Pozaakademia” – Kris Blank (2026)
Choć Kris Blank występuje z całym zespołem, jego osobowość wyraźnie przebija się w prezentowanych propozycjach. Szczególnie dobrze słychać to na nowej EP-ce „Pozaakademia”, gdzie brzmienie oscylujące wokół niebanalnego rocka alternatywnego przeplata się z charakterystycznym i zaskakująco ciekawym wokalem lidera. Uwagę zwracają również surowo podane dźwięki, zarejestrowane podczas sesji live, które kształtują wyraz artystyczny jego twórczości.
Choć całość nie ma ogromnej siły przebicia w tak rozpisanej strategii muzycznej, projekt wygrywa autentyzmem i uczciwym ukazaniem tego, co dla artysty stanowi realną wartość. Otrzymujemy więc mocno osobiste, nacechowane szczerością teksty, które – choć nie zawsze zachwycają oryginalnością – nie budzą też większych zastrzeżeń. Najbardziej szkoda, że dwa z trzech utworów wykonane są w języku angielskim, ponieważ najspokojniejszy z nich, czyli „Śnię”, pokazuje, że polski tekst nie przynosi niewygodnie zespolonych słów. To wręcz intymny, głęboko emocjonalny przekaz kształtuje jego wymowę.
Artysta sięgnął po znane propozycje z pełnoprawnego albumu „BIG CITY” (rok 2022) oraz po wspomniany singiel „Śnię” zarejestrowany pierwotnie w 2025 roku w studyjnej odsłonie. Koncertowa energia sprawia jednak, że utwory zyskują nową intensywność, mając okazję dotrzeć do tych słuchaczy, którzy wcześniej nie mieli styczności z jego twórczością. W tym wszystkim liczy się też próba indywidualnego podejścia, co w szeroko pojętej muzyce rockowej wciąż powinno pozostawać wartością wyróżniającą.
Materiał potwierdza również gotowość artysty do scenicznej konfrontacji z publicznością. Przy tej okazji należy docenić wkład całego zespołu: Marcela Zakrzewskiego (gitara), Wiktora Wawrzonkowskiego (perkusja), Michała Lewandowskiego (bas) oraz Mateusz Kledzika (klawisze). To dobrze zgrany skład, który zna własne możliwości, a przy tym unika niepotrzebnego szarżowania tam, gdzie nie jest to potrzebne (melancholijny wydźwięk w nabierającej intensywności kompozycji „Open Doors”).
„Pozaakademię” należy traktować jako etap przejściowy pomiędzy dotychczasowym dorobkiem a tym, co dopiero nadejdzie. EP-ka potwierdza sprawnie funkcjonującą strategię zespołu, który w żywej oprawie wygrywa, nawet jeśli nie wszystko wypada tu niesamowicie okazale. Koncertowa formuła mogłaby ukazać jakieś braki lub niedoskonałości, a w tym przypadku zadziałała na korzyść Krysa Blanka. Pozostaje jedynie niedosyt, że ten album składa się tylko z trzech utworów.
Łukasz Dębowski


![Najlepsze rapowe płyty 2025 roku [RANKING]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/01/Najlepsze-rapowe-plyty-2025-roku-RANKING-300x300.png)



