Projekt Hubas z refleksyjnym utworem „Może mnie znasz…” [RECENZJA]

Projekt HUBAS powraca po czterech latach przerwy, prezentując nowy singiel.
„Może mnie znasz…” – to swego rodzaju autobiografia, lecz w utworze nie brakuje humorystycznych wtrąceń. Tekst oraz muzykę do utworu napisał Hubert Biczkowski – założyciel projektu.

fot. Ewa Papa Photography

Istnieją zespoły, które są wierne własnym poczynaniom, nawet jeśli moda na muzykę się zmienia, a więc inne aspekty z nią związane są interesujące dla młodego odbiorcy. Projekt HUBAS, który bardzo świadomie opiera się upływowi czasu, prezentuje twórczość, będącą blisko tego, co niezmiennie gra w duszy Huberta Biczkowskiego (wokalista odpowiedzialny za tekst i muzykę).

Dlatego nowy singiel zatytułowany „Może mnie znasz…” nie ma w sobie nic spektakularnego, jeśli weźmiemy pod uwagę współczesny, mainstreamowy rynek muzyczny. Ale czy to źle? Właśnie w tym przypadku największa wartość wynika z bycia ponad tym wszystkim, tworząc w zgodzie z własnymi oczekiwaniami i to bez podlizywania się komercyjnym stacjom radiowym. Dzięki temu bije z tego utworu duży autentyzm, mający szansę poruszyć tych, którzy szukają mało pospolitych rozwiązań, gdzie na pierwszym miejscu jest nie tylko zawodowstwo, ale właśnie szczerość jasno określonej wypowiedzi artystycznej. W tym aspekcie niewątpliwie wygrywa twórca, oddając nam część własnej wrażliwości, która nie powinna podlegać ocenie.

Sama forma muzyczna nie budzi zastrzeżeń, bo w naturalnym zgraniu instrumentów czuć dojrzałość i umiejętność wyraźnego określania około folk-bluesowej formuły. Przy tej okazji należy wymienić pozostałych muzyków, biorących udział w nagraniu tej propozycji, a są nimi: Mariusz Piotrowicz (świetnie zaaranżowane gitary), Maciej Cierlecki (bas, piano, moog) i Jacek Gałkiewicz (instrumenty perkusyjne; także realizator nagrania).

Jeśli chodzi o przekaz, to mówienie wprost o pewnych rzeczach wychodzi Hubertowi bardzo przekonująco. Artysta nie sili się na poetyckie slogany ani wyszukane metafory – śpiewa wprost, co leży mu na sercu. Właściwie ten utwór staje się spojrzeniem wstecz na to, co miało miejsce w jego artystycznym życiu. A to było słodko-gorzkie, miało wiele zakrętów, prowadząc go do obecnego miejsca. Czuć w tym odrobinę rozczarowania rzeczywistością, choć ważniejsze wydaje się „puszczenie oka” do słuchacza, bo „może mnie znasz, gdzieś z telewizji, może mnie znasz, ale bez wizji, może mnie znasz a może nie?”. Ta powtarzalność ostatnich słów staje się kluczem do zrozumienia sensu, kryjącego się za tą piosenką. Stąd rodząca się refleksja może być także dygresją do naszego życia… to znaczy „może tak być a może nie”.

Dlatego „Może mnie znasz…”, to całkiem udana propozycja, która pokazuje, że warto być wiernym własnym zapatrywaniom artystycznym, nawet jeśli nie przynosi to splendoru, sukcesu, a tym samym większych możliwości dotarcia ze swoją muzyką do potencjalnego słuchacza. To znaczy czy warto, niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie. W każdym razie od strony muzycznej nie ma rozczarowania, bo dostaliśmy bardzo profesjonalnie rozpisany utwór, mający szansę spodobać się dojrzałemu słuchaczowi, który w życiu już coś przeżył. I chyba tak miało być… a może nie?

[rec. Łukasz Dębowski]

*****

Do współpracy przy produkcji utworu HUBAS zaprosił goleniowskich muzyków z zespołu SPECYFICZNI, czyli Mariusza Piotrowicza (gitary), Jacka Gałkiewicza (instrumentu perkusyjne) oraz szczecińskiego basistę Macieja Cierleckiego (bas, moog, piano). Nagrań dokonano w Jacega Home Studio Sound w Goleniowie.

Teledysk kręcony był w Warszawie. Prace na planie trwały dwa dni, a w jednej ze scen można zobaczyć Macieja Kozłowskiego – iluzjonistę, który tym razem wcielił się nie tylko w rolę aktora, ale także operatora.

Taki też miałem pomysł na ten klip. jedna kamera, bardzo amatorsko, no i ograniczony budżet. Dlatego kupiłem aparat, program do montażu i zrobiłem to sam. Cała produkcja utworu i klipu została zrealizowana ze środków własnych. – HUBAS

HUBAS to autorski projekt muzyczny Huberta Biczkowskiego, który postanowił wykorzystać swój ogromy potencjał i podzielić się ze światem własną twórczością, która wypełniła lukę na polskiej scenie muzycznej. Niespotykana charyzma i pasja Huberta, pozwoliły na skupienie wokół projektu fantastycznych muzyków, kompozytorów i producentów. HUBAS to prawdziwe sceniczne zwierzę. Nawiązuje świetny kontakt z publicznością, scena to całe jego życie. Można odnieść wrażenie, że urodził się, aby występować dla szerokiej publiczności. Posiada ogromne doświadczenie sceniczne.

Kiedy dodamy do tego świetne aranże, uzyskamy podbijającą serca publiczności mieszankę pozytywnej, prawdziwej muzyki. Trasy koncertowe #StreetArt2018 i #StreetArt2019 tylko potwierdziły przypuszczenia, że spotkanie z Projektem HUBA jest niezwykłą muzyczną ucztą dla słuchacza.

HUBAS został wyróżniony przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i X Ogólnopolskim Festiwalu Twórczości Marka Grechuty Sławno 2016.

Przez 10 lat zagrał blisko 1 000 koncertów w Polsce, Niemczech oraz Szwecji. Uczestnik pierwszej edycji programu „IDOL”, „Śpiewaj i Walcz”, „Must be the music”, „Mam Talent”. Założyciel Projektu HUBAS oraz pomysłodawca trasy koncertowej Objazdowe Opole #StreetArt2018 oraz #StreetArt#2019. Uczestnik konkursów wokalnych m.in. Grechuta Festival Świnoujście 2019, Inspiracje – Interpretacje Wrocław 2019, Piosenka – Ballada – Felieton Gdańsk 2019, Serca Bicie Bydgoszcz 2020.

Projekt ma na koncie album „Wstawaj”, wydany w 2017 roku.

 

Leave a Reply