Sawicka – “Nic” [RECENZJA]

Nasz ocena

“Nic” to album projektu Sawicka, za którym stoi aktorka Marta Gzowska-Sawicka. Płyta ukazała się w 2019 roku, teraz materiał doczekał się swojej drugiej premiery, gdyż trafił na platformy cyfrowe. Poznajcie naszą recenzję tego wydarzenia.

Recenzja płyty “Nic” – Sawicka (2019/2021)

Za projektem Sawicka stoi jego pomysłodawczyni, na co dzień aktorka Marta Gzowska-Sawicka, której marzeniem było stworzenie autorskiego repertuaru. Dzięki niemu artystka, wcześniej tworząca inne inicjatywy muzyczne, mogła w końcu przemówić własnymi opowieściami. Teksty pomógł jej określić muzycznie m.in. kompozytor i gitarzysta Artur Kudłacik. Album „Nic” doskonale opisują słowa zapisane w książeczce – „żonglowanie formą zarówno literacką jak i muzyczną”.

Właściwie należy powiedzieć, że dzięki tym różnorodnym piosenkom, artystka mogła pokazać wiele twarzy, tworząc swego rodzaju role, nie tyle aktorskie (choć ta świadomość artystyczna jest mocno wyczuwalna), co związane z sugestywnymi interpretacjami. To dzięki nim, obok wspomnianej wielobarwności muzycznej, ten album potrafi w całości pochłaniać uwagę słuchacza.

Mamy tutaj do czynienia z mniejszymi formami, pewnymi etiudami muzycznymi, w których wszystko – od każdego dźwięku, po pojedyncze słowa – ma swoje znaczenie. Urzeka więc swoją bezpretensjonalnością oszczędna „Niepiosenka”, gdzie dowodzenie przejmuje ukulele – przy tej okazji należy wspomnieć o Mateuszu Głuszaku, tworzącego trzon zespołu Marty. Wracając jednak do rozmaitości tych kompozycji warto też dostrzec mrok popu alternatywnego („Detoks”), ale też okrojoną punk rockową energię („Grubo”) i klasyczne nawiązania w stylu vintage („Umarłabym”). Pojawia się nawet odrobina jazzu koloryzująca czytelną interpretację piosenki „Januszu”, a przy tym artystka emanuje oryginalną, niebywale swobodną ekspresją („Królowa kina”). Każda historia podkreślona charakterystycznym wokalem nabiera pełniejszego wymiaru poprzez umiejętność prowadzenia każdego utworu oraz charyzmę Marty Gzowskiej-Sawickiej.

Od strony czysto piosenkowej ten album nie jest do końca równy. Obok doskonałych utworów („Detoks”) znalazły się nieco mniej angażujące momenty („Szafa”). W całości jednak udało się stworzyć interesującą, a przy tym niebanalną wypowiedź artystyczną. I to taką, która urzeczywistnia talent i wyobraźnię pomysłodawczyni projektu. Uciekając od typowo aktorskiej piosenki śpiewanej, która kojarzy nam się już z czymś nieco przebrzmiałym, tchnięto w niekomercyjny charakter tych utworów, dzisiejszą siłę interpretacji. Dzięki temu dostaliśmy zbiór piosenek doskonale współistniejących w uniwersalnym przekazie. Tym bardziej, że artystka potrafi składać słowa w obrazkowe opowieści, które nie tną bylejakością i sztucznością.

Łukasz Dębowski

****

Sawicka to zespół poruszający się swobodnie po rozmaitych stylach muzycznych, traktując je w połączeniu z autorskimi tekstami jako spójną artystyczną wypowiedź. Vintage music, punk-rock, bossa nova, jazz, reggae – to tylko niektóre z gatunków służących jako forma dla sugestywnych literackich tekstów. Przy szerokim spectrum stylistycznym założeniem grupy jest minimalistyczna forma piosenki opierająca się na wokalu i dwóch instrumentach. Album “Nic” ukazał się w 2019 roku. Teraz materiał z tej płyty trafił na platformy streamingowe.

Skład zespołu Sawicka, tworzą Marta Gzowska-Sawicka – teksty/śpiew, Artur Kudłacik – muzyka /gitara basowa, dzwonki chrom., etc. oraz Mateusz Głuszak – gitary

 

Dodaj komentarz