Aleksander Siczek prezentuje utwór “Duchy Miasta” [RECENZJA]

Aleksander Siczek znany z artystycznej wszechstronności i zamiłowania do warszawskiej historii wydał niedawno swój nowy singiel „Duchy Miasta”, do którego powstał czarno-biały teledysk.

Utwór “Duchy Miasta” to ciekawe zaprezentowanie niewspółczesnej elegancji, która kryje się nie tylko w melodyce, ale także w nasyconej emocjami interpretacji. Całość została jednak pokazana w sposób dzisiejszy, z czytelnymi odniesieniami do współczesnej pop alternatywy. Pewna oszczędność w kolorycie tej kompozycji jest jej niewątpliwą siłą, dodatkowo podkreślającą charakterystyczny wokal Aleksandra Siczka. Warto zwrócić uwagę na aranżację, która w żaden sposób nie przerysowała tego utworu – wręcz przeciwnie podkreśliła jej walory, klimat i pokazała niebanalny szyk samej muzyki.

fot. okładka singla

Przy okazji artysta kryje tu pewną tajemnicę, choć jest już na tyle dojrzały i mający coś do powiedzenia, że jego świadomość dostarcza dodatkowej wartości tej propozycji. A pierwiastek jakiejś skrytej poufności staje się budującym elementem takiego właśnie wyrazu artystycznego. Delikatny, nowoczesny puls nadaje “Duchom Miasta” niewątpliwego życia, a przecież pojawia się też pianino i rytmika wydobyta z delikatnych brzmień syntezatorowych. Dopełnieniem całości jest jeden z ciekawszych tekstów napisanych przez Beatę Ejzenhart. Aleksander Siczek intryguje oraz rozbudza nadzieje na przyszłość, bo zapewne jego działalność muzyczna dopiero nabiera właściwego kształtu i wkrótce poznamy dalsze poczynania wokalisty.

*****

„Duchy miasta” to utwór który łączy kilka światów – świat dzieciństwa i dorosłości, świat niezdobyty i ten właśnie zdobywany, świat nowoczesny i klasyczny. Jest swego rodzaju odcięciem od przeszłości i początkiem nowej, lepszej i lżejszej drogi. Pokazuje miłość do miejsc, siłę sprawczości i wieczne podpowiedzi, które wskazują właściwy kierunek. Zawiera w sobie także to, czego w każdym z nas najwięcej: wspomnienia, tęsknoty i obietnice – mówi o singlu Alek Siczek.

Kompozytorem i producentem utworu jest Mike Johnson (twórca takich hitów jak „Eluwina” Kacpra Blonsky’ego – 38 mln wyświetleń na YT, czy „Troi” Młodego Czuuxa – 4,6 mln wyświetleń na YT).

Z Alkiem znamy się od lat i pokochaliśmy od pierwszego… ścięcia głowy (śmiech). Muzycznie zawsze było nam po drodze, bo oboje jesteśmy na wskroś wrażliwcami. Znamy swoje historie, które nie raz się ze sobą przeplatały, czy to w Teksturze, czy w studiu nagrań, czy na ogrodowym karaoke, albo śniadaniach w Charlotte, przy których zawsze było więcej gadania niż jedzenia. Pisząc dla niego „Duchy miasta” starałam się oddać jak najwięcej jego wrażliwości i pomóc mu zamknąć pewien bolesny rozdział. Jestem przekonana, że pijąca „kawę z aniołami”, którą było mi dane poznać osobiście i uwielbiać szczerze, byłaby zachwycona. Efekty oceńcie sami – mówi o singlu autorka tekstu, Beata Ejzenhart.

*****

W teledysku wzięły udział trzy dziewczyny, które są związane w rożny sposób z życiem Aleksandra, czyli Wiktoria Szalińska, znana bardziej jako @szalina.malina na TikToku (na chwilę obecną jej posty zgarnęły łącznie 66,8 mln polubień!), Klaudia Kupiec oraz Pola Nikiel. Jak mówi sam artysta „każda z nich ukazuje zupełnie inne, lecz silne charaktery i sposoby na życie“.

*****

Aleksander Siczek – człowiek, który w głowie ma odwieczną wojnę światów. Właśnie mija 10 lat od otwarcia jego pracowni fryzjerskiej Tekstura, w której można poczuć się jak w przedwojennej Warszawie. Ten świat to część jego życia – inspiruje się i żyje jej historią, w szczególności okresem wojny i holocaustu. Żyje niewspółcześnie, bo powoli i na własnych zasadach. Aktywnie działa na platformach społecznościowych jak instagram i TikTok, gdzie ma dziesiątki tysięcy obserwatorów, a z drugiej strony od lat nie odbiera telefonów w ramach sprzeciwu wobec ograniczania sobie wolności. Wojna światów i sprzeczności. Nie potrafi stać w miejscu i stale tworzy nowe strony swojego życia. Kocha ludzi.

Czym skorupka za młodu…

Muzyka to jego miłość od zawsze. Przesiąknął nią na wskroś w dzieciństwie ponieważ jego dziadek, wujkowie, ojciec – w zasadzie wszyscy – byli w jakiś sposób z nią związani. Niełatwe dzieciństwo wypełniały dźwięki Anny Jantar, Maryli Rodowicz, Violetty Willas ale i Celin Dion, czy Madonny. Przyszedł też czas na Maanam, Myslovitz i ONA. Serce skradły mu także już dawno temu dźwięki i głosy dużo starsze jak na przykład nieco zapomniana przez Wiera Gran. Każdy kto go zna, wie, że śpiewa i nuci praktycznie od zawsze nuci i śpiewa. Jak mawia, bez ruchu, książek historycznych i muzyki życie nie istnieje. Mimo, że raczej ciężko go złapać, kiedy już to się uda, jest duszą towarzystwa i wprost zaraża swoją niewyczerpaną, pozytywną energią. Jeśli tańczy, to tylko do rana, w towarzystwie mocniejszych dźwięków.

*****

Duchy Miasta 

w serwisach streamingowych:

https://id.ffm.to/duchymiasta

 

fot. materiały prasowe

 

Dodaj komentarz