Caroline Jop prezentuje debiutancki singiel „Na pierwszym planie” [RECENZJA]

„Na pierwszym planie” to debiutancki singiel Caroline Jop. To jednocześnie zapowiedź pierwszej płyty młodej wokalistki. To, co zwraca uwagę już przy pierwszym odsłuchu tego utworu, to umiejętne połączenie szlachetnej formy z nowoczesnym nurtem muzycznym, mieszczącym się gdzieś w szeroko rozumianym popie. Do tego dochodzi doskonała produkcja (Łukasz Bzowski), która pozwoliła wyciągnąć z tej kompozycji jej…

„Na pierwszym planie” to debiutancki singiel Caroline Jop. To jednocześnie zapowiedź pierwszej płyty młodej wokalistki.

To, co zwraca uwagę już przy pierwszym odsłuchu tego utworu, to umiejętne połączenie szlachetnej formy z nowoczesnym nurtem muzycznym, mieszczącym się gdzieś w szeroko rozumianym popie. Do tego dochodzi doskonała produkcja (Łukasz Bzowski), która pozwoliła wyciągnąć z tej kompozycji jej esencję, podkreślając przy tym nienagannie poprowadzony wokal. Młoda artystka już w pierwszym utworze zaznaczyła swoją osobowość i odrobinę artystycznej charyzmy. W przypadku początkującej Caroline Jop jest to niezwykle istotne, bo dzięki temu „Na pierwszym planie” staje się jej udanym startem w przyszłość.

fot. materiały prasowe

 

To znacząca propozycja, która jest swego rodzaju większym projektem, łączącym się chociażby z filmowym klipem. Ważne jest także to, że młoda wokalistka miała wpływ na ten utwór od strony muzycznej oraz tekstowej. Słowa stworzyła wspólnie z Moniką Mimi Wydrzyńską (Linia Nocna), która dała się już poznać jako artystka, udanie tworząca z własnym zespołem, ale także biorąca udział w innych przedsięwzięciach związanych głównie z muzyką pop. Reasumując, debiutancki utwór Caroline to interesująca piosenka, która ma szansę zaistnieć nie tylko w rozgłośniach radiowych, ale też w świadomości wielu osób, którzy z nią się zetkną. Z czasem zrodzi się jeszcze większa dojrzałość, podkreślająca pełniejszą świadomość artystyczną początkującej artystki. Póki co jest bardzo dobrze.

*****

Mówi, że koty to jej alter ego. Na co dzień wspiera adopcję tych zwierząt współpracując m.in. ze schroniskiem w Korabiewicach i Fundacją Viva. Mowa o niezwykle utalentowanej, 20-letniej wokalistce Caroline Jop z Warszawy, która 20 kwietnia publikuje utwór pt.: „na pierwszym planie”. Piosenka jest zapowiedzią jej debiutanckiego albumu. Czy Caroline to nowe odkrycie rynku?

– Ciężko jest mi otwierać się przed innymi ludźmi, dlatego muzyka jest moim głównym sposobem komunikacji z otoczeniem. Mało kto jest w stanie mnie zrozumieć. – mówi Caroline Jop i dodaje:

Gdybym była zwierzęciem, z pewnością byłabym… kotem. Koty są moim alter-ego. Na co dzień aktywnie wspieram adopcję kotów. Sama mam kotka Bambisia i wierzę, że każdy przy odrobinie chęci może zaopiekować się takim mruczącym przyjacielem. – opowiada artystka.

*****

Caroline Jop (właściwie Karolina Jop) to 20-letnia wokalistka o wielkich muzycznych aspiracjach. We współpracy z wytwórnią muzyczną Delphy Records, która pomaga młodym artystom w kreowaniu swojego pierwszego materiału muzycznego, stworzyła kilka utworów w języku polskim i angielskim, które znajdą się na debiutanckim albumie pt.: „Ventrem”(łac. „wnętrzności”). Ilość utworów jak i daty ich publikacji pozostają na razie tajemnicą.

– Ten album jest przelaniem wszystkich moich emocji, całego mojego wnętrza (stąd tytuł). W utworach jestem obnażona, opowiadam o smutku i samotności, które towarzyszą mi na co dzień. Zbiór tych piosenek to opowieść o moim życiu wewnętrznym, które pełne jest niezrozumienia, zagubienia, tęsknoty i strachu przed nieznanym. – opisuje Caroline Jop.

Artystka zdradza jedynie, że premiery utworów będą odbywać się regularnie, zaczynając od 20 kwietnia.

– Marzę o tym, aby odbiorcy przeżywali moją twórczość w podobny sposób, w który ja ją przeżywam. Chciałbym, aby zrozumieli moje wnętrze i aby byli w stanie utożsamić się z historią płynącą z mojej muzyki. – mówi wokalistka.

Za utwór „na pierwszym planie” odpowiadają znakomici twórcy: Monika Mimi Wydrzyńska, wokalistka i songwriterka z zespołu Linia Nocna, twórczyni hitu Lanberry pt.: „Plan awaryjny”, oraz producent muzyczny Łukasz Bzowski. O miks i mastering zadbała legenda tej dziedziny – Marek Maro Walaszek. Za produkcję wykonawczą odpowiadał Rafał Konieczny, twórca pierwszej polskiej agencji audio brandingowej Soundize Audio Branding. Z kolei teledysk został wyreżyserowany przez znanego twórcę wideo Ajgora Ignacego, który ma prawie 1 milion subskrypcji na swoim kanale YouTube.

*****

Instagram Karoliny Jop: www.instagram.com/caroline_jop

Facebook Karoliny Jop: www.facebook.com/caroline_jop

 

fot. materiały prasowe


  • Lunatic Soul – „Transition II” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej