Krzysztof Komendarek-Tymendorf – “ReVIOLAtion” [RECENZJA]

Nasz ocena

Krzysztof Komendarek-Tymendorf należy do grona czołowych polskich altowiolistów swojego pokolenia. Niedawno ukazała się jego wyjątkowa płyta “ReVIOLAtion”, której recenzję można znaleźć na naszym portalu.

Recenzja płyty “ReVIOLAtion” – Krzysztof Komendarek-Tymendorf (Naxos, 2021)

Krzysztof Komendarek-Tymendorf to młody altowiolista, którego CV wypełnione jest wieloma znakomitymi projektami i wyróżnieniami zdobytymi jako najwyższej rangi muzyk. “ReVIOLAtion” to odważny projekt, bo na pierwszym planie mamy do czynienia – tylko i wyłącznie – z brzmieniem niezbyt popularnego instrumentu w projektach solowych. Mowa tu o altówce, która staje się na tej płycie nie tylko nośnikiem muzyki, ale też odbiciem wirtuozerii i całej koloratury emocji.

Profesjonalizm artysty jest niewątpliwy, jednak zaprezentowanie tego interesującego instrumentu smyczkowego od strony czysto technicznej, pokazanie jego wielowymiarowości i “duszy”, nie jest takie proste. Tym bardziej, jeśli za tym ma stać przekaz, czy też powinność opowiedzenia jakichś historii. Niełatwe jest to o tyle, że artysta nie zrezygnował z klasycznego podejścia do samej formy, przy jednoczesnym tchnięciu świeżości mieszczącej się w teraźniejszej rzeczywistości muzycznej. Czasem stwierdzenie “klasyczny” przywołuje skojarzania z czymś niemającym pełnoprawnej racji bytu w dzisiejszych czasach. Owszem ten album wymaga naszego zaangażowania i otwartości, ale nie stanowi czegoś oderwanego od uniwersalnych, bliskich każdemu człowiekowi wartości. Dzięki temu właśnie, z daleka od jakichkolwiek unowocześnień, tworzy istotną część kultury.

Poprzez rozmach i wyobraźnię Krzysztofa, udało się nadać wszystkim utworom wyrazistego sznytu współczesności. Zawsze jednak artysta odnosi się z niebywałym szacunkiem i delikatnością do tak znaczącego dorobku. Tym bardziej, że mamy do czynienia z wybitnymi dziełami (sonaty) Fiodora Druzhinina i Mieczysława Wajnberga.

Prawdziwym rarytasem staje się zaprezentowana interpretacja Capriccio „Hommage à Paganini” op. 55 i niezwykle ważny polski akcent w postaci jednego z najpopularniejszych utworów skrzypcowych Grażyny Bacewicz (“Polish Capriccio” – kaprys w wersji altówkowej opracowany przez Jerzego Kosmalę). To najlepszej próby wykonanie pokazuje podejście do skomplikowanej materii muzycznej, która już od strony technicznej kryje w sobie kilka stopni trudności. Poza tym ukazanie jej w tak czystej formie, a jednocześnie odnalezienie konsensu melodycznego i rytmiki, budzi niewątpliwy podziw.

Udało się stworzyć przestrzeń, w której artyzm i precyzja wykonawcza doskonale stapiają się w jedną całość (m.in. akordy, rozpiętość dynamiczna), przy jednoczesnym zaznaczeniu w kompozycjach własnego indywidualizmu. Artysta umiejętnie odsłania warsztat, zwracając uwagę na najmniejsze szczegóły, jednak ważniejszym staje się stworzenie poruszającej wizji, która wykracza poza jakiekolwiek oczekiwania. Warto też zwrócić uwagę na ekspresję, która nie przesłania innych elementów doprecyzowania utworu (Viola Sonata: II. Vivace, Viola Sonata: IV. Maestoso. Allegro risoluto).

“ReVIOLAtion” należy rozumieć jako “altówkową rewolucję”, co w tym przypadku można też odbierać jako rozciągnięcie horyzontów związanych z muzyką klasyczną, która dzięki takim projektom ma niebywale znaczące miejsce we współczesności. Walor edukacyjny jest tylko wartością naddaną do tego albumu, choć trzeba zaznaczyć, że wybrany repertuar nie należy do oczywistych. Propagowanie takich kompozycji jest czymś szalenie istotnym, tym bardziej, że mamy do czynienia z wybitnymi dziełami, które w wykonaniu Krzysztofa Komendarka-Tymendorfa będą na zawsze stanowić doskonałe “kompendium” wiedzy. “ReVIOLAtion” będzie także nieodzownie dostarczać najlepszych przeżyć estetycznych, co w przypadku takiej muzyki ma pierwszorzędne znaczenie.

Łukasz Dębowski

 

Dodaj komentarz