Marek Biliński – cyfrowa premiera albumu „FIRE”

Po dwunastu latach od wydania w formie Audio CD albumu „FIRE”, Marek Biliński oddaje w ręce fanów muzyki elektronicznej odświeżoną cyfrową wersję wspomnianego albumu. Premiera wydawnictwa odbyła się 29 maja 2020 roku.

fot. materiały promocyjne

„FIRE” to najbardziej gorąca płyta króla instrumentów klawiszowych.

 

Album zawiera osiem tryskających rytmem i kolorami barw utworów – od gęstych elektronicznych brzmień rodem z progresywnego rocka, do przestrzennych dźwięków zawieszonych gdzieś pomiędzy niebem a ziemią.

Pierwszy utwór “Szalony koń” i przedostatni “Ostrze ognia” to mocny dynamiczny rock elektroniczny z pogranicza punku i progresywnego rocka. Utwory te są powrotem Marka do rockowych korzeni jeszcze sprzed kultowego “Ogrodu króla świtu”. Są tutaj gitarowe riffy i błyskotliwe solówki na Minimoogu Voyager i na Yamaha VL1. Świetnie nadają się do głośnego słuchania podczas jazdy samochodem.

Natomiast utwór “Błyski kolorów” mieni się innymi barwami. Temat tego utworu podzielony jest na dwa głosy z rozbudowaną perkusją, w środku słychać lot samolotu, jest to nawiązanie Artysty do tragicznych wydarzeń związanych z atakiem terrorystycznym na budynki WTC, który miał miejsce w Nowym Jorku w dniu 11 września 2001 roku.

Fani twórczości Marka zauważą również pewną zmianę w stosunku do wydania z 2008 roku. Mianowicie album „FIRE” otrzymał nową twarz, której autorem jest współpracujący od lat z Markiem Bilińskim, artysta grafik komputerowy Darek Śliwa.

„Po przesłuchaniu płyty “FIRE” z 2008 roku doszedłem do wniosku, że popełniłem kilka błędów, szczególnie w sferze kompresji nagrania. Dlatego wróciłem do czystych wersji po miksie i zrobiłem jeszcze raz mastering do każdego utworu” – podkreśla artysta.

Album w wersji cyfrowej zawiera również jeden bonusowy nigdzie do tej pory niepublikowany utwór pod tytułem „Szalony ton”. „Jest to optymistyczny i energetyczny utwór, który nie zmieścił się poprzednio na płycie. Teraz zobaczyłem go w innym świetle i zdecydowałem pokazać światu. Jest to idealny utwór na te nasze zamaskowane wirusowe czasy, który wzbudza w słuchaczu pozytywną energię, której tak bardzo potrzeba każdemu z nas”
– wyjaśnia artysta.

Niestety w związku z panującą globalnie pandemią, album w wersji fizycznej (winyl oraz CD) ukaże się w późniejszym terminie.

 

Dodaj komentarz