,

Dysonans Poznawczy i „Niepokoje”. Muzyka bez presji [RECENZJA]

„Niepokoje” to nowy utwór projektu Dysonans Poznawczy, inspirowany obserwacją codziennej rzeczywistości i narastających napięć, które wpływają na ludzkie zachowania oraz relacje.

fot. materiały prasowe

„Niepokoje” to nowy utwór projektu Dysonans Poznawczy, inspirowany obserwacją codziennej rzeczywistości i narastających napięć, które wpływają na ludzkie zachowania oraz relacje. Kompozycja podejmuje temat emocji często pozostających poza naszą świadomością, a zarazem przypomina, jak niewiele czasem potrzeba, by niepokój przerodził się w agresję.

Nieśpiesznie, z dala od chaosu i przebodźcowania, a zarazem z otwartością na słuchacza, tworzy artysta działający pod szyldem Dysonans Poznawczy. Jego nowy singiel, zatytułowany „Niepokoje”, rozwija dotychczasową wizję muzyczną, ale jednocześnie wnosi do niej świeże elementy. Nie brakuje tu swobody wykonawczej i przestrzennych brzmień, ale słychać również większą dbałość o aranżacyjne detale oraz subtelne próby eksperymentowania, dzięki którym kompozycja zyskuje na nieoczywistości i potrafi zaskoczyć kilkoma akcentami.

Twórca działa we własnej niszy, z dala od komercyjnych trików mających przynieść mu szybką popularność. Dzięki temu nie mamy poczucia, że obcujemy z muzyką, którą wielokrotnie słyszeliśmy już na polskiej scenie. To duża zaleta w czasach nadprodukcji, powielania sprawdzonych schematów i rutynowego podejścia do tworzenia. W „Niepokojach” nie znajdziemy więc tego wszystkiego, co dociera do nas zewsząd. To utwór stworzony bez presji, by za wszelką cenę osiągnąć coś wielkiego. I może właśnie w tym tkwi jego największa siła?

Kompozycja rozpoczyna się czystym brzmieniem gitary akustycznej, by stopniowo się rozwijać i odsłaniać coraz bardziej melodyjne oblicze. W trakcie utworu aranżacja zostaje delikatnie wzbogacona, między innymi o techniczne zabiegi wokalne i przetworzenia głosu. Czy były one konieczne? Trudno jednoznacznie ocenić, choć w pewnym stopniu przełamują one konwencjonalność tej propozycji. Później pojawiają się elementy syntetyczne, które współgrają z rozwijaną myślą przewodnią, zawartą w tekście. Wyliczane słowa: „człowiek”, „ciało”, „umysł”, „impuls” (…) mają uwypuklić główny przekaz. Jak czytamy w materiałach prasowych: „Niepokoje stają się próbą zwrócenia uwagi na możliwe skutki narastającej frustracji”. Tę intencję można więc odczytać z samego tekstu, podanego przez wokalistę z wyraźnym stoicyzmem.

Mimo lekkości, z jaką rozwija się ta kompozycja, trudno traktować ją wyłącznie jako niezobowiązującą piosenkę. Przecież „Niepokoje” mają znaczenie nie tylko dla samego Dysonansu Poznawczego, ale również dla odbiorcy, który może odnaleźć w nich własne refleksje i odczucia. Utwór niesie bowiem czytelny sygnał, skłaniając do zastanowienia się nad tym, co dzieje się w nas samych i jak narastające napięcia wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości. Ostatecznie to słuchacz nadaje tej opowieści osobistego wymiaru, a jej największa moc sprawcza tkwi być może właśnie w tym, że nie narzuca gotowych odpowiedzi, lecz pozostawia przestrzeń na osobistą interpretację także w warstwie muzycznej.

rec. Łukasz Dębowski

*****

Jak podkreśla twórca, impulsem do powstania utworu była refleksja nad napięciami, które coraz częściej towarzyszą ludziom. Choć nie zawsze je dostrzegamy, nie pozostają bez konsekwencji – wpływają na sposób, w jaki reagujemy na innych, i na przebieg codziennych sytuacji. „Niepokoje” stają się próbą uchwycenia tego procesu i zwrócenia uwagi na możliwe skutki narastającej frustracji.

Za projektem Dysonans Poznawczy stoi artysta urodzony w 1980 roku, mieszkający w Górze Kalwarii i zawodowo związany z architekturą krajobrazu. Muzyka od zawsze zajmowała ważne miejsce w jego życiu, przez wiele lat pozostając jednak w sferze prywatnej. W tym czasie powstało około 40 autorskich kompozycji, znanych jedynie wąskiemu gronu odbiorców.

Zmianę przyniosły osobiste doświadczenia oraz uświadomienie sobie, że czasu nie należy traktować jako czegoś oczywistego. To właśnie wtedy twórca postanowił przestać odkładać własną muzykę na później i zacząć dzielić się nią z innymi. Publikowane single są efektem tej decyzji, a zarazem sposobem na wyprowadzenie twórczości z przestrzeni, w której przez lata pozostawała zamknięta.

Dysonans Poznawczy konsekwentnie wybiera drogę odmienną od dominujących dziś krótkich form i natychmiastowych efektów. W centrum zainteresowania pozostają budowanie nastroju, stopniowy rozwój kompozycji oraz opowieść wymagająca od słuchacza większego zaangażowania. To propozycja pozostawiająca przestrzeń na emocje i indywidualną interpretację, bez narzucania jednego sposobu odczytania.

Wrażliwość projektu kształtują również pozamuzyczne zainteresowania jego autora, wśród których szczególne miejsce zajmują kolekcjonowanie starej elektroniki i książek. Dysonans Poznawczy jest więc nie tylko przestrzenią muzycznych poszukiwań, ale także osobistym zapisem doświadczeń i obserwacji. „Niepokoje” wpisują się w tę perspektywę, podejmując temat napięć obecnych w codziennym życiu i przypominając, że warto przyjrzeć się im, zanim przejmą kontrolę nad naszymi reakcjami.


  • Aleksander Dębicz – „12 Dreams for Piano” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej