Zalia prezentuje nowy singiel. Kacperczyk gościnnie w „kawa i papierosy”

Zalia prezentuje trzeci singiel zapowiadający jej kolejny album studyjny. Po „Tylko kochaj mnie” i „daj mi znak” wokalistka powraca z utworem „kawa i papierosy”, w którym po raz pierwszy łączy siły z braćmi Kacperczyk.

fot. Marcelina Królikowska

Zalia prezentuje trzeci singiel zapowiadający jej kolejny album studyjny. Po „Tylko kochaj mnie” i „daj mi znak” wokalistka powraca z utworem „kawa i papierosy”, w którym po raz pierwszy łączy siły z braćmi Kacperczyk. To następna odsłona muzycznej estetyki, którą artystka rozwija przed premierą nadchodzącego wydawnictwa.

Nowa piosenka wpisuje się w melancholijny klimat poprzednich singli. Tym razem do współpracy zaproszeni zostali bracia Kacperczyk, których mocniejsze, charakterystyczne głosy nadają kompozycji nową barwę. Nie dominują jednak nad wokalem Zalii, lecz doskonale go uzupełniają, tworząc spójną całość. Ich brzmienie naturalnie współgra z muzyczną wrażliwością wokalistki i idealnie wpisuje się w kierunek obrany na nadchodzącym albumie.

„kawa i papierosy” opowiada o bliskości i niepewności towarzyszącej relacji, w której uczucia przeplatają się z wątpliwościami. Bohaterowie próbują zrozumieć, co ich łączy, zastanawiając się nad wspólną przyszłością i możliwością ponownego odnalezienia się. Zamiast jednoznacznych odpowiedzi pojawia się przestrzeń na różne scenariusze, a melancholijny charakter utworu podkreśla emocjonalną niejednoznaczność tej historii. Balansowanie między nadzieją a obawą nadaje piosence głębię, pozostawiając jej zakończenie otwarte.

Pierwsza współpraca z braćmi Kacperczyk pokazuje, że wokalistka potrafi wzbogacać swoją muzykę o nowe elementy bez rezygnowania z własnej tożsamości. Ich głosy wnoszą do utworu dodatkową wyrazistość, a jednocześnie pozostają w harmonii z jej brzmieniem. „kawa i papierosy” to kolejny etap drogi do trzeciego albumu studyjnego, którego premiera planowana jest na 2027 rok.


  • Grzegorz Pałka – „Heartbeats” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej