Gruba, chuda, mądra, głupia? Mery Spolsky wydaje drugą książkę!

Mery Spolsky zapowiada wydanie drugiej książki – bezkompromisowy, niepokorny i pełen humoru dziennik trzydziestolatki, która bez filtra przygląda się sobie i otaczającemu ją światu.

fot. Jakub Jezierski

Mery Spolsky zapowiada wydanie drugiej książki – bezkompromisowy, niepokorny i pełen humoru dziennik trzydziestolatki, która bez filtra przygląda się sobie i otaczającemu ją światu.

Pisze o codzienności, życiu w trasie koncertowej, kompleksach, relacjach, zazdrości, lękach, presji, trendach i całym mnóstwie spraw, o których wszyscy myślimy, choć nie zawsze mamy odwagę powiedzieć o nich głośno. „GRUBA CHUDA MĄDRA GŁUPIA” to kolejna bezpośrednia i pełna dystansu opowieść o tym, co dzieje się wokół nas i w nas samych.

Dlaczego tak lubi przeklinać? Kiedy czuje zazdrość? Czego się boi? Po co ulega „trendom-srendom”? Jak wygląda życie artystki, kiedy gasną światła sceny? I czy po trzydziestce człowiek naprawdę zaczyna już wszystko rozumieć? Spoiler: niekoniecznie.

Książka ma formę przewrotnego dziennika, którego rytm wyznacza siedem dni tygodnia. Od poniedziałkowego „3, 2, 1 START”, przez „DAJ SE”, „TRENDY SRENDY”, „PRZESZŁOŚĆ” i „CELEBRACJĘ”, aż po sobotnią „BALANGĘ” i niedzielne „ŻYCIE NAS KOCHA”. Każdy dzień staje się pretekstem do kolejnych historii, obserwacji i bardzo osobistych refleksji – raz zabawnych, raz niewygodnych, czasem absurdalnych, ale zawsze szczerych.

Po mocnym debiucie „Jestem Marysia i chyba się zabiję dzisiaj” Mery wraca do pisania dojrzalsza, ale zdecydowanie nie grzeczniejsza. Z właściwą sobie autoironią pokazuje, że można być jednocześnie grubą i chudą, mądrą i głupią, pewną siebie i pełną wątpliwości. Bo wszystko zależy od dnia. I wygląda na to, że Mery znowu trafiła w punkt – książka zdążyła już doczekać się dobrych słów od Moniki Olejnik, Marcina Prokopa i Katarzyny Nosowskiej, których rekomendacje znalazły się na tylnej okładce.


  • Pol Wanda – „Nieba krzyk i król Wiatr” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej