Nowy singiel Luizy Kality „Więcej” początkowo można odczytać jako opowieść o silnej relacji między dwojgiem ludzi. Noc, bliskość, pragnienie i potrzeba otrzymania od drugiej osoby jeszcze „więcej” zdają się wyznaczać kierunek tej historii. Szybko okazuje się jednak, że słowa utworu prowadzą do zupełnie innego adresata.
W muzyce pop nie można iść na skróty, jeśli chce się stworzyć coś wartościowego i na tyle interesującego, by przyciągnąć uwagę słuchacza. Warto jednocześnie wychodzić poza strefę własnego komfortu, poszerzać horyzonty, ale przy tym trzymać się obranej idei i podkreślać to, co rzeczywiście ma się do powiedzenia. W ten sposób można odnieść się do singla „Więcej” Luizy Kality, która posiada własną wizję, ale nie boi się eksperymentu ani wprowadzania do swojej muzyki bardziej intymnego przekazu. To właśnie jej najnowsza propozycja pokazuje, że popowa forma może być jednocześnie przystępna, intrygująca, niebanalna i oparta na osobistym komunikacie.
Kompozycja została bardzo starannie zrealizowana, a za produkcję, miks i mastering odpowiada Adam Wełna, który dobrze odnajduje się w tego rodzaju muzyce. To właśnie jego działania pozwoliły odpowiednio wyeksponować charakter utworu i wydobyć z niego kobiecą wrażliwość oraz głębszy artystyczny pierwiastek. Bez tych elementów „Więcej” nie miałoby takiej siły oddziaływania.
W procesie powstawania warstwy muzycznej Luiza Kalita sięgnęła również po narzędzia AI. Choć ich obecność w procesie twórczym może budzić kontrowersje, w tym przypadku zostały wykorzystane jako wsparcie, a nie zastępstwo dla pracy artystki. Ostateczny kształt utworu jest więc efektem współpracy Kality i Wełny, którzy odpowiadają za jego konstrukcję i brzmieniowy wyraz.
Bardzo dobrze, że przy tej okazji nie zrezygnowano z polskiego tekstu, bo pozwala on jeszcze mocniej podkreślić osobisty charakter całej historii. Dzięki temu łatwiej odnaleźć w niej emocje, przemyślenia, a nawet głębsze refleksje, z którymi można się utożsamić. Nie ma tutaj kompleksów ani potrzeby udowadniania, że trzeba być najlepszą w tym, co się robi. Liczy się przede wszystkim konsekwencja, działanie na własnych zasadach oraz umiejętne materializowanie myśli w dosyć czytelnie rozpisanej opowieści. Jak czytamy w materiałach prasowych, właśnie te słowa stają się wizytówką kompozycji: „Jak ćma do ognia, chociaż mogę spłonąć / Chcę tego dotknąć”.
Luiza Kalita pozostaje otwarta na poszukiwania i nowe środki wyrazu, jednocześnie coraz precyzyjniej określając przestrzeń, w której chce się artystycznie poruszać. Nie sprawia wrażenia twórczyni, która za wszelką cenę próbuje odnaleźć jeden sprawdzony sposób na siebie – przeciwnie, pozwala sobie na eksperyment, ale nie traci z oczu tego, co w muzyce jest dla niej naprawdę istotne. W „Więcej” słychać tę równowagę szczególnie dobrze. Jest w tym siła i ciągłość, które pozwalają traktować ten singiel jako naturalny krok w dalszym rozwoju wokalistki.
rec. Łukasz Dębowski
*****
„Jak ćma do ognia, chociaż mogę spłonąć / Chcę tego dotknąć” – ten wers dobrze oddaje sedno utworu: fascynację czymś, co daje ogromne szczęście, ale wymaga też odwagi i niesie ze sobą ryzyko.
Tekst został celowo napisany tak, aby można było odczytać go odczytać jako historię damsko-męską. To jednak muzyka staje się w nim drugą osobą – można za nią tęsknić, pragnąć jej, wracać do niej i nie potrafić się z nią pożegnać.
„Więcej” jest również opowieścią o odnajdywaniu własnego głosu. Już pierwsze słowa – „Lubię, gdy zapada cisza / W końcu mogę się usłyszeć” – wprowadzają motyw odcięcia się od oczekiwań i ocen innych. Luiza wybiera to, czego sama chce, nawet jeśli oznacza to wejście w nieznane.
W procesie tworzenia warstwy muzycznej wokalistka wykorzystała również narzędzia AI, traktując je jako jedno z narzędzi produkcyjnych do przełożenia konkretnej wizji brzmienia na pierwszą formę utworu. Tekst, linia melodyczna i wokal są autorstwa Luizy, a nad dalszą produkcją oraz mixem i masteringiem pracował Adam Wełna.
„Więcej” to piosenka o głodzie muzyki, który brzmi jak głód drugiego człowieka. I właśnie w tej dwuznaczności kryje się jej najważniejsza historia.
*****
Luiza to polska wokalistka i autorka tekstów, która w swoich utworach stawia przede wszystkim na emocje, szczerość i historie pozostawiające słuchaczowi przestrzeń do własnej interpretacji.
Nie interesuje jej opowiadanie wszystkiego wprost. „Więcej” pokazuje kierunek, w którym chce rozwijać swoją twórczość – pop oparty nie tylko na melodii i chwytliwym refrenie, ale również na tekście, który po drugim odsłuchu może znaczyć coś innego niż po pierwszym.
W „Więcej” osobiste doświadczenie spotyka się z historią na tyle uniwersalną, że słuchacz nie musi znać jej prawdziwego adresata. Dla jednej osoby będzie to piosenka o zakochaniu. Dla innej – o pasji, której nie potrafi porzucić. Dla kogoś jeszcze – o momencie, w którym wreszcie przestaje słuchać innych i zaczyna słyszeć siebie.
I być może właśnie dlatego słowo „więcej” pasuje tutaj najlepiej.

![Pol Wanda – „Nieba krzyk i król Wiatr” [RECENZJA]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/08/Pol-Wanda-album.jpg)





Dodaj komentarz