Piotr Cugowski wraca do rockowych korzeni w „Syzyfie”

Po stylistycznych woltach i artystycznych eksperymentach, jakie w ciągu ostatnich miesięcy serwował słuchaczom Piotr Cugowski, tym razem wraca do swoich korzeni: muzyki rockowej.

fot. Michał Menartowicz

Po stylistycznych woltach i artystycznych eksperymentach, jakie w ciągu ostatnich miesięcy serwował słuchaczom Piotr Cugowski, tym razem wraca do swoich korzeni: muzyki rockowej.

„Syzyf” prowadzony jest przez dialog gitary i klawiszy, kierując skojarzenia wielbicieli muzyki do dokonań klasyków rocka sprzed dekad. Towarzyszy im soczysty bas będący hołdem dla Steviego Wondera. W tekście swojego autorstwa Piotr odnosi się do mitu o Syzyfie: tak jak on, wyznacza sobie cel, do którego dąży pomimo przeciwności jednocześnie godząc się na narzucony z góry los.

– Nie godzę się ze stwierdzeniem, że wszystko jest z góry przesądzone, ale często sam czuję się jak ten mityczny bohater: ile pracy bym nie włożył w jakieś działanie, ostatecznie okazuje się, że cały wysiłek spełzł na niczym. Być może, tak jak w micie, jest to kara za jakieś przewinienia – śmieje się wokalista.

„Syzyf” jest kolejnym singlem z długo wyczekiwanej solowej płyty Piotra. Jak zapewnia sam artysta, już niedługo poznamy datę jego premiery.

Piosence towarzyszy teledysk w reżyserii Aleksandry Góreckiej złożony z archiwalnych materiałów.


  • Leszek Kułakowski – „Poland, My Homeland” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej