Penelov prezentuje nowy singiel „Porwij mnie”. Słoneczny indie-popowy utwór opowiada o zachwycie, wolności i chwilach, które chce się zatrzymać na dłużej. Wraz z premierą piosenki artystka udostępniła również wertykalny teledysk.
Jak wiele słońca, zwiewnych, a zarazem niebanalnych dźwięków i słów da się zmieścić w jednej piosence? O tym możemy przekonać się, słuchając nowego utworu „Porwij mnie” Penelov, która w naturalny sposób zawarła w swojej propozycji wiele wdzięku, swobody i autentyczności. Za jej dotykiem, z lekkością letniego podmuchu wiatru, przenosimy się w rejony, które pozwalają nam złapać oddech, a jednocześnie zachowują przyjęty styl, tak ładnie zazębiający się z wrażliwością samej artystki.
Można odnaleźć w tym elementy indie popu, łączącego melodyjność i przystępność z niezależnym, alternatywnym podejściem do komponowania, aranżacji i produkcji. Czuć tu namiastkę indywidualności, nawet jeśli ten numer z czymś nam się kojarzy. W odbiorze pomaga zawodowa produkcja muzyczna Patricka The Pana, który jest również współkompozytorem utworu. W charakterystyczny dla siebie sposób natlenia twórczość wokalistki, dodając całości artyzmu, ale bez popadania w przesadę.
Dzięki temu otrzymaliśmy należycie skonstruowaną kompozycję, która autentycznie staje się nam bliska za sprawą swojego niewymuszonego charakteru. Może nawet zbyt niezobowiązująca, ale dająca możliwość realnego odnalezienia się w niej. Jej siła tkwi również w łatwości odbioru. „Porwij mnie” nie wymaga od słuchacza szczególnego skupienia ani doszukiwania się ukrytych znaczeń, by czerpać przyjemność z jej słuchania, choć oczywiście pozostawia również przestrzeń na własne interpretacje.
Nie oznacza to jednak muzycznej pustki. Pod powierzchnią tej bezpośredniości kryje się świadomie skonstruowana forma, w której poszczególne elementy dobrze się ze sobą uzupełniają. Twórczyni nie komplikuje swojej wypowiedzi na siłę, lecz wykorzystuje prostotę jako środek do osiągnięcia konkretnego efektu.
„Porwij mnie” nie potrzebuje wielkich gestów, by przyciągnąć naszą uwagę. Jej dużym atutem okazuje się umiejętność budowania miłej atmosfery bez zbędnego ciężaru i nadmiernego kombinowania. Nie jest to propozycja, która ma zmienić reguły gry, ale z pewnością wie, jak sprawić, by przez kilka minut świat wydał nam się po prostu piękniejszy.
rec. Łukasz Dębowski
*****
6 sierpnia 2026 roku ukazał się „Porwij mnie” – nowy singiel Penelov, wokalistki, autorki tekstów i kompozytorki tworzącej na styku indie popu i alternatywnego popu.
„Porwij mnie” to pełen słońca numer o zachwycie, wolności i momentach, które chce się zapamiętać całym sobą. To propozycja nostalgiczna, a jednocześnie pełna ruchu — jak bieg prosto w letnie wspomnienia. Refrenowe hasło „Porwij, uwolnij, zachwyć mnie” jest zaproszeniem do intensywniejszego doświadczania świata: z większym oddechem, lekkością i gotowością na to, co nieznane.
Singiel stanowi jasny i energetyczny moment w twórczości Penelov. Artystka określa go jako pozytywny impuls i początek nowej ery – piosenkę, która ma dawać werwę, uniesienie i mobilizację do działania.
„Chcę, żeby ta piosenka przypominała ciepłe uczucie, do którego chcesz wracać w trudnych momentach — albo puścić ją wtedy, kiedy po prostu chcesz biec przed siebie by poczuć życie mocniej” – mówi Penelov.
Za tekst i muzykę odpowiada Penelov / Paulina Krzemińska. Produkcją, aranżacją i miksem zajął się Patrick the Pan. Brzmieniowo utwór mieści się blisko klimatu Men I Trust, Darii Zawiałow i Zalii.
Premierze singla towarzyszy wertykalny teledysk stworzony w domowym zaciszu. Klip powstał z prywatnych nagrań artystki, jej bliskich i fanów. To kolaż wspomnień z podróży i momentów przynoszących ekscytację, ukojenie i poczucie wolności.
Penelov to wokalistka, autorka tekstów i kompozytorka, która w swojej twórczości stawia na emocje, szczerość i osobistą perspektywę. Dotychczas wydała EP-kę „Tortem”, trzy single oraz dwa teledyski, a obecnie stawia również pierwsze kroki w produkcji muzycznej. Jej muzyczny świat jest z jednej strony blisko codzienności, z drugiej zanurzony w inspiracjach: autobiografii Phila Collinsa, rzemiośle Jimmy’ego Page’a i scenicznej energii Alicii Keys.
Równolegle do pracy nad autorskim materiałem Penelov od 2024 roku koncertuje z projektem Damian Sikorski Projekt. Jej głos pojawił się w kilku utworach z pierwszej płyty oraz na całym drugim albumie artysty. Wspólnie z zespołem występowała m.in. na NEXT FEST w Poznaniu, podczas Go On Stage, a także w ramach koncertów radiowych realizowanych w Studiu im. Agnieszki Osieckiej, Studiu im. Władysława Szpilmana i innych stacjach radiowych w Polsce.
Posłuchaj singla w streamingu: https://tr.ee/3BMzfoyYsQ

![Lunatic Soul – „Transition II” [RECENZJA]](https://polskaplyta-polskamuzyka.pl/wp-content/uploads/2026/07/Lunatic-Soul-Transition-II-2026.jpg)





Dodaj komentarz