,

Jay Hofman i „Salida”. Pop otwarty na latynoskie inspiracje [RECENZJA]

Polak mieszkający obecnie w Manchesterze, Jay Hofman zaprezentował swój nowy singiel „Salida”, będący pierwszą zapowiedzią nadchodzącego albumu „Magnum Opus”. Łącząc wpływy popu, muzyki alternatywnej i latino popu, utwór oddaje klimat hiszpańskiego lata, niosąc jednocześnie uniwersalne przesłanie o odwadze do przyjmowania zmian.

Polak mieszkający obecnie w Manchesterze, Jay Hofman zaprezentował swój nowy singiel „Salida”, będący pierwszą zapowiedzią nadchodzącego albumu „Magnum Opus„. Łącząc wpływy popu, muzyki alternatywnej i latino popu, utwór oddaje klimat hiszpańskiego lata, niosąc jednocześnie uniwersalne przesłanie o odwadze do przyjmowania zmian.

Nowy singiel „Salida” Jaya Hofmana potwierdza, że letnie przeboje nie muszą być płytkie, a mogą dostarczać wielu pozytywnych emocji bez uciekania się do banału. Artysta zdążył już przyzwyczaić słuchaczy do tego, że jego pop zachowuje odpowiedni ciężar gatunkowy i nie poddaje się chwilowym trendom. Tym razem sięga po ciepłe brzmienie wyraźnie zbliżające się do muzyki latino. Nie ma w tym jednak koniunkturalnego kalkulowania, bo wszystko opiera się na własnej wrażliwości, wyczuciu i swobodzie twórczej.

Muzyka latynoamerykańska wyrosła przede wszystkim z kubańskiej tradycji, będącej połączeniem hiszpańskiej melodyki z afrykańską rytmiką. Ta propozycja powstała podczas wakacyjnego pobytu wokalisty w hiszpańskiej Murcji, dlatego nie dziwi obecny w niej naturalny powiew świeżości ani przyjemna lekkość, która bardzo szybko zostaje w pamięci słuchacza. Jest w tym wiele autentyczności, wykonawczej swobody i szczerości, dzięki czemu całość odbiera się z dużą łatwością. Inspiracje latynoskim temperamentem pozostają wyraźnie słyszalne, ale nie dominują nad autorskim charakterem kompozycji. Nie pozostawia wątpliwości także sama realizacja (współwyprodukcja z Chrisem Hughesem z Oscillate Recordings w Cheshire).

Jednocześnie „Salida” pozostaje bardzo przystępnym numerem, pozwalającym szybko odnaleźć się w jego muzycznym świecie. Co ciekawe, połączenie angielskiego tekstu z językiem hiszpańskim nie budzi zastrzeżeń – słychać, że twórca wie, o czym śpiewa i jakie są jego intencje. Ten autentyzm zyskuje dodatkową siłę w powracającym refrenie. Sam przekaz ma dla artysty szczególne znaczenie, co wyjaśnia: „Tytuł «Salida», hiszpańskie słowo oznaczające «wyjście», doskonale oddaje główny motyw utworu (…), nawiązując do pytania, z którym Jay Hofman mierzył się przez całe życie: dlaczego zawsze wydaje się uciekać”.

Zawarta w tekście historia pozostawia jednak znacznie szersze pole do interpretacji. Każdy może odczytać ją na własny sposób, odnajdując w niej osobiste doświadczenia albo po prostu dając się ponieść atmosferze stworzonej przez muzykę. „Salida” nie próbuje udawać czegoś, czym nie jest. To kompozycja świadoma własnego charakteru, czerpiąca z letniej energii, ale pozostawiająca miejsce także na refleksję. Właśnie ta równowaga sprawia, że zostaje w pamięci znacznie dłużej niż tylko na jeden wakacyjny sezon.

rec. Łukasz Dębowski

*****

Tytuł „Salida”, hiszpańskie słowo oznaczające „wyjście”, doskonale oddaje główny motyw utworu. Zainspirowana wakacjami spędzonymi w Murcji w Hiszpanii oraz wzbogacona o hiszpańskojęzyczny spoken bridge, piosenka przywołuje atmosferę, która ukształtowała jej powstanie. „Salida” podejmuje temat pytania, które Jay Hofman słyszał przez całe życie: dlaczego zawsze wydaje się uciekać. Zamiast opowiadać o ucieczce, tekst podkreśla znaczenie rozpoznania momentu, w którym związek, praca, przyjaźń, dom lub dane miejsce spełniły już swoją rolę i naturalnie dobiegły końca. Utwór celebruje odwagę odnalezienia wyjścia, zaakceptowania zmian i rozpoczęcia nowego rozdziału pełnego większego szczęścia, spełnienia oraz osobistego rozwoju.

Tekst powstał w zaledwie kilka minut, niemal w całości wyłaniając się z pomysłu, który od dłuższego czasu dojrzewał w głowie Jaya Hofmana. Singiel został współwyprodukowany z Chrisem Hughesem z Oscillate Recordings w Cheshire, który wcześniej współpracował z artystą przy utworach „Good Kind (To Me)” oraz „I Can’t Sing”„Salida” łączy pełną pozytywnej energii warstwę muzyczną z tematami samopoznania i odnowy. Teledysk do singla jest obecnie w produkcji i ukaże się już wkrótce.

„Salida” stanowi kolejny etap w rozwijającej się artystycznej drodze Jaya Hofmana. Od momentu debiutu na niezależnych platformach w 2011 roku, gdy mieszkał jeszcze w Londynie, artysta stworzył różnorodny katalog utworów znanych z introspektywnych tekstów, melodycznych eksperymentów oraz umiejętnego łączenia humoru z emocjonalną szczerością. Jego debiutancki album Avant Garde ukazał się w 2012 roku. Następnie wydał m.in. Un-Lush EP (2014), The Modern Vintage (2015), Paradise Cove (2017), Spirits (2018), (EPka) Delekta (2020) oraz Commentarium de Paradiso (2024). Ostatnie z tych wydawnictw ukazało jego wszechstronność dzięki tekstom w języku angielskim, polskim i rosyjskim, a także współpracy z Voilàh przy utworze „Good Kind (To Me)”.

Jay Hofman jest także charyzmatycznym artystą koncertowym. Występował w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Polsce, Włoszech, Hiszpanii i Niemczech, często wzbogacając swoje koncerty o elementy narracji wizualnej i teatralnej. Jego twórczość niezmiennie koncentruje się na tematach przemiany, samopoznania i osobistej wolności, pozostając jednocześnie ambitnym, wielokulturowym i głęboko osobistym projektem muzycznym.

Inspiracje

Anita Lipnicka, Kasia Nosowska, Edyta Górniak, Lana Del Rey, Muse, Lena Katina, Sergey Lazarev, Finneas, Bad Bunny

Posłuchaj więcej muzyki Jaya Hofmana na SPOTIFY.


  • Lunatic Soul – „Transition II” [RECENZJA]
  • 30-lecie płyty „Wszystko się może zdarzyć” Anity Lipnickiej