
28 maja ukazał się „Niemy 5.0” – trzeci album Nieme Kino, poznańskiej formacji tworzącej elektroakustyczną melopoezję o stanach wypowiadanych ciszej niż się myśli.
fot. materiały prasowe
Najnowsze wydawnictwo otwiera nowy rozdział w działalności projektu – tym razem jest to w pełni autorska, solowa realizacja lidera zespołu, Bartosza „Niemego” Stróżyńskiego, odpowiedzialnego za każdy aspekt albumu: od kompozycji i tekstów po produkcję oraz brzmienie.
Najnowszym singlem promującym to wydarzenie został utwór „Dziura” – opowieść o człowieku próbującym zachować pozory codzienności, podczas gdy coraz głębiej zapada się w wewnętrzną bezsilność. To utwór, który otwiera album od środka – z wyjątkowym udziałem Alicji Kogi.
Nieme Kino znane jest z nieoczywistego podejścia do formy, balansują na granicy różnych gatunków muzycznych, co sprawia, że ich twórczość trudno jednoznacznie przypisać do jednej kategorii – i właśnie to stanowi jej wyjątkowość oraz siłę.
Zespół wydał dwa albumy: „Najsmutniejsze auto w okolicy” (2018) oraz „Nieoczywistość” (2022), które zdobyły wiernych słuchaczy i uznanie krytyków. Utwory „Siedem” i „Historia” dotarły na pierwsze miejsce listy przebojów Aferzasta Radia Afera. Album „Nieoczywistość” znalazł się wśród najlepszych płyt 2022 roku w rankingu portalu polskaplyta-polskamuzyka.pl. Singiel „Labada” trafił na Listę Piosenek oraz był piosenką dnia w Radio 357. Zespół został także zaproszony do sesji live w Garażu 357.
Integralną częścią działalności Niemego Kina są wideoklipy – poetyckie, nasycone symboliką i melancholią, często operujące motywami wody i podwodnych przestrzeni. Autorskie wizualizacje zespołu były prezentowane i doceniane na międzynarodowych festiwalach, wyróżniając się konsekwencją i rozpoznawalnym stylem.
Nowy album Niemego Kina opowiada o emocjonalnych pęknięciach i zagubieniu między pamięcią a doświadczeniem. To stany, w których smutek i wewnętrzny krzyk przenikają się, a rzeczywistość rozmywa granice spójności i znaczeń. W tych szczelinach coś szuka kształtu – czegoś, co jeszcze nie ma nazwy.

fot. okładka płyty





