
Andrzej Dąbrowski zaprezentował nowy utwór „Życia smak”, który wciąga słuchacza w świat dojrzałej miłości. Muzykę do tej piosenki skomponował Marcin Nierubiec, słowa należą do Grażyny Orlińskiej.
fot. Mateusz Orliński
Andrzej Dąbrowski to legenda polskiej piosenki. Artysta obdarzony niezwykłym talentem nie tylko wokalnym, w swojej karierze był również perkusistą, a nawet… kierowcą rajdowym. Jego charakterystycznej barwie głosu od zawsze towarzyszą nienaganna precyzja interpretacyjna, kunszt i dojrzałość, nawet wtedy, gdy sięga po repertuar o lżejszym charakterze. W świadomości szerokiej publiczności zapisał się dzięki takim utworom jak „Do zakochania jeden krok” czy „Zielono mi”, choć jego dorobek jest znacznie szerszy i nierzadko zahacza również o jazz. Dziś wokalista udziela się rzadziej, ale jeśli decyduje się na kolejną współpracę, zwykle stoi za nią coś więcej niż tylko błaha, niezobowiązująca piosenka.
Tak właśnie jest w przypadku singla „Życia smak”, czyli nowej propozycji stworzonej przez dwoje wybitnych osobowości na polskim rynku muzycznym. W końcu za słowa odpowiada Grażyna Orlińska, której pióro od lat nie przyjmuje bylejakości, za muzykę natomiast Marcin Nierubiec – kompozytor doskonale rozumiejący potrzeby wokalistów i potrafiący tworzyć dla nich wartościową przestrzeń, gdzie mogą wybrzmieć naprawdę naturalnie. Tak jest również tutaj, w numerze osadzonym w lekkim, swobodnym klimacie bossa novy.
To piosenka płynąca lekko i szlachetnie, zupełnie nieskora do ścigania się z tym, co akurat modne. „Życia smak” wygrywa swobodą wykonawczą, autentycznością i stylem, bo to utwór przyciągający uwagę swoim komunikatywnym, niewymuszonym charakterem. I właśnie dzięki temu staje się tak przekonujący, szczególnie gdy niesie go głos jednego z najznakomitszych polskich wokalistów. Takich muzycznych erudytów na naszej scenie jest dziś coraz mniej – i tym bardziej warto to docenić. Jest tu również subtelny ślad jazzowego wigoru, wyraźnie obecny w partiach fortepianu, za którym zasiadł oczywiście wspomniany Marcin Nierubiec. Dużo w tym jednak ciepła, żywego kolorytu, mającego swój niepowtarzalny wydźwięk w każdym aspekcie związanego z tą kompozycją. I jeszcze te słowa: „Życia smak ja dobrze znam, jest jak cierpki miód. Wszystko po coś los nam dał. Każdy dzień to cud”.
*****

fot. Mateusz Orliński





