Autentyzm w blues-rockowej oprawie. „Cisza po burzy” zespołu True Blue [RECENZJA]

„Cisza po burzy” to najnowszy singiel krakowskiego zespołu True Blue. Do utworu powstał teledysk inspirowany estetyką filmów Quentina Tarantino.

fot. materiały prasowe

True Blue to zespół, który umiejętnie czerpie z klasycznej muzyki bluesowo-rockowej, ostrożnie przetwarzając ją na własne potrzeby. Grupa stara się z tej żywej, organicznej formuły wypracować własny język artystyczny, co bezsprzecznie jej się udaje. Potwierdza to nowy singiel „Cisza po burzy”, będący urzeczywistnieniem dość czytelnej wizji, wzbogaconej o szlachetne elementy nadające tej kompozycji odpowiednią rangę. W końcu muzycy nie próbują podrasować utworu czymś, co na siłę miałoby uatrakcyjnić jego formę – liczy się tu czystość gitarowego brzmienia oraz emocje, które za nim stoją. Czuć więc luz, swobodę wykonawczą i brak napinania się na coś wielkiego, a co za tym idzie – autentyzm. To muzyka płynąca z serca i duszy, co w bluesowym anturażu musi działać. I działa.

Na tym tle dobrze prezentuje się głos wokalisty. To właśnie on, poprzez interpretację tekstu, sprawia, że piosenka nabiera życia, dając nam powód, by zagłębić się w jej znaczenie. Łukasz Tworzydło jawi się jako artysta doświadczony – a przynajmniej świadomy tego, o czym śpiewa – co w tym przypadku ma istotne znaczenie. Jego charyzma daje o sobie znać w każdym momencie trwania propozycji, szczególnie w przebojowych, powtarzalnych refrenach, które szybko zapadają w pamięć.

Trzeba przyznać, że zespół ma smykałkę do pisania chwytliwych utworów, które znaczą więcej niż niejeden numer ogrywany do znudzenia w komercyjnych rozgłośniach radiowych. W tej twórczości liczy się coś więcej – coś, co sprawia, że zostaje z nami na dłużej, rodząc refleksję lub przynajmniej wzbudzając zainteresowanie. Umówmy się, nie jest to kompozycja szczególnie głęboka czy wyszukana pod względem instrumentalnym, ale jej żywa energia trafia do nas szybko i bez zbędnych komplikacji łatwo zapętla się w głowie. Do tego bez trudu daje się wspólnie odśpiewywać na koncertach, przynosząc przy tym sporo pozytywnych doznań. Jedynie teledysk, zrealizowany przy użyciu AI, może budzić pewne wątpliwości, choć jego filmowy klimat także przyciąga uwagę.

Pewnie można się doczepić, że produkcja nie wydobyła w pełni znamiennego charakteru zespołu, jednak trudno mieć większe zastrzeżenia do samej piosenki, która po prostu dobrze brzmi. To solidny kawał muzyki czerpiącej z bluesowej tradycji, mający w sobie wyraźny potencjał – i to bez potrzeby flirtowania z modnymi trendami. „Cisza po burzy” potrafi przykuć uwagę fana rockowego kolorytu, budząc wyłącznie pozytywne emocje, nawet jeśli nie jest to jeszcze w pełni wyeksponowany kierunek True Blue.

[rec. Łukasz Dębowski]

*****

„Cisza po burzy” to hołd dla kina sensacyjnego lat 90. – przerysowana przemoc i napięcie, które można kroić nożem. Kiedy burza milknie, na placu boju zostają tylko ci, którzy nie mieli nic do stracenia. Czy to moment wytchnienia, czy tylko sekunda na przeładowanie magazynka?

True Blue to zespół prosto z serca Krakowa tworzony przez ludzi, dla których muzyka jest przede wszystkim pasją. Grupę współtworzą doświadczeni muzycy od lat obecni na krakowskich scenach, którzy połączyli siły, by tworzyć autorską muzykę pełną emocji i charakteru. Znakiem rozpoznawczym grupy jest charyzmatyczny wokal Łukasza Tworzydło, laureata „Szansy na sukces”, który nadaje utworom energię i wyjątkową ekspresję a ich przekaz wzmacniają szczere, obrazowe i bliskie codziennym historiom teksty Wojtka Lemparta.

Brzmienie True Blue to melodyjne piosenki z zapadającymi w pamięć refrenami. To powiew świeżości na krakowskiej scenie. Muzyka zespołu łączy gitarową energię z charakterystyczną estetyką wizualną – utwory są „ubrane” w grafikę i klimat filmowy lat 90., tworząc spójny świat dźwięku i obrazu.

True Blue stawia na autentyczność, emocje i historie, które zostają z słuchaczem na długo.

*****

Skład zespołu True Blue:

Łukasz Tworzydło (wokal), Piotr Wende (klawisze), Piotr Myjak (gitary), Marek Kwak (bębny) i Wojciech Lempart (gitara basowa).

 

Zostaw odpowiedź