State of Singularity – „Ethereal Hypercube of Disintegrated Space” [RECENZJA]

Nasz ocena

Zespół State of Singularity debiutuje nowym wydawnictwem. EP-ka zatytułowana „Ethereal Hypercube of Disintegrated Space” to cztery utwory łączące alternatywny metal, metalcore, elektronikę i mroczny klimat, eksplorując tematykę granic między człowiekiem a technologią. Poniżej można znaleźć naszą recenzję tego mini albumu.

fot. okładka albumu

Recenzja EP „Ethereal Hypercube of Disintegrated Space” – State of Singularity (2026)

Choć „Ethereal Hypercube of Disintegrated Space” zespołu State of Singularity jest ich debiutanckim mini albumem, nie ma tu miejsca na amatorstwo ani nieśmiałe próby mierzenia się z trudną do zmaterializowania koncepcją. Grupa śmiało porusza się po szlakach muzyki metalowej, zaszczepiając w niej szerokie spektrum inspiracji, zahaczających o elektronikę i hardcore. Nie dziwi więc umiejętne czerpanie z wielogatunkowości oraz przekształcanie różnorodnych pomysłów w spójny, autorski język artystyczny – w skład bandu wchodzą bowiem doświadczeni muzycy, którzy potrafią właściwie wykorzystać swoje zaplecze i warsztat.

Na EP-kę złożyły się cztery utwory, ukazane w sposób konkretny, wyraźnie definiujące ich specyfikę. Każdy numer jest mocny, a jednocześnie soczysty, gęsty i perfekcyjnie wyważony pod względem instrumentalnym. Ta precyzja wykonawcza bywa wręcz imponująca, co potwierdza, że mamy do czynienia z zawodowcami – zespołem potrafiącym obrazowo operować wieloma elementami, by zbudować emocjonalną, naznaczoną intrygującymi detalami całość. I tylko tak należy odbierać ten materiał – jako spójny ogół, w którym nie ma potknięć czy przypadkowości.

Poszczególne utwory stanowią tu rozdział opowieści dotykającej wielu „aspektów ludzkiej egzystencji i eksplorującej motyw uwięzienia w technologii”. Wysiłek samotnego człowieka podejmowany w dążeniu do wolności musi przekładać się na dobitnie zaznaczone akcenty obecne we wszystkich propozycjach. I tak właśnie się dzieje. Jeśli zrozumiemy przekaz, będziemy mogli jeszcze pełniej odbierać ten bardzo ciekawy, choć krótki materiał.

W tej muzyce jest więc coś teatralnego, może momentami nawet nazbyt dosłownego, lecz właśnie takie urzeczywistnienie wizji ma sens – pozwala bowiem połączyć wszystkie elementy brzmienia i treści w jeden wyraziście postawiony aglomerat. Ta solidność przemawia na korzyść każdego kawałka, a techniczne zaplecze dodatkowo potęguje chęć zanurzenia się w każdą z historii. Dobrym przykładem jest doskonale rozegrany kompozycyjnie utwór „Dig Deeper”, w którym gitarowy łomot współgra z imponującą precyzją partii perkusji. Grupa potrafi również budować napięcie, kreując aurę niedopowiedzenia, by po chwili rozwinąć pełnię swoich możliwości (wielowymiarowo rozpisany, wzbogacony melodyjnymi wstawkami numer „How Could You”).

„Ethereal Hypercube of Disintegrated Space” to bardzo dorodny owoc poczynań zespołu State of Singularity, choć w istocie ten konceptualny album dopiero sygnalizuje, z czym będziemy mieć do czynienia w przyszłości. Jeśli tak ma wyglądać ich pełnowymiarowa płyta, zdecydowanie jest na co czekać. Tak przemyślanego, potężnego, a w wielu momentach wręcz wyśmienitego systemu wyzwalania brzmień można im tylko pozazdrościć.

Dostaliśmy więc czytelną deklarację artystycznej tożsamości i zapowiedź formy, która może w jeszcze większym stopniu zaznaczyć swoją obecność na niezależnej, współczesnej scenie około metalowej. Czekamy na więcej.

Łukasz Dębowski

 

Mocne uderzenie. State of Singularity z albumem „Ethereal Hypercube of Disintegrated Space”

Zostaw odpowiedź